Mariupol. Rada Miasta: Nawet 300 osób zginęło w bombardowaniu teatru. "Nie ma Dramatu, jest epicentrum bólu"

Niemal 10 dni mija od momentu, w którym Rosjanie przeprowadzili atak na Teatr Dramatyczny w Mariupolu, gdzie schowali się cywile, którzy stracili dach nad głową. W piątek Rada Miejska poinformowała, że w wyniku bombardowania zginęło tam około 300 osób.

"Niestety zaczynamy ten dzień od złych wiadomości. Naoczni świadkowie poinformowali, że w wyniku rosyjskiego bombardowania, w schronie Teatru Dramatycznego w Mariupolu zginęło około 300 osób. Nie chcę do końca wierzyć w ten horror. Do ostatniego dnia chciałem wierzyć, że wszystkim udało się uciec. Ale słowa tych, którzy byli w budynku w czasie tego aktu terrorystycznego, mówią coś zupełnie innego" - czytamy we wpisie Rady Miasta na Telegramie.

Zobacz wideo Mariupol. Bitwa pancerna na ulicach miasta

Wojna w Ukrainie. W bombardowaniu Teatru Dramatycznego w Mariupolu zginęło 300 osób

Oświadczenie Rady Miasta zacytujemy w całości. "Teatr Dramatyczny znajduje się w sercu Mariupola i zawsze był wizytówką miasta. Miejscem spotkań, punktem odniesienia na mapie miasta. 'Gdzie jesteś? Jestem w dramacie'. Ile razy słyszeliśmy lub mówiliśmy to zdanie: 'w dramacie'. Teraz nie ma już Dramatu. Na jego miejscu pojawiło się nowe epicentrum bólu dla mieszkańców Mariupola. Ruiny stały się miejscem spoczynku dla setek niewinnych ludzi" - czytamy dalej. 

Przeczytaj więcej informacji z Ukrainy na stronie głównej Gazeta.pl.

Mieszkańcy ukraińskich miast oblężonych przez Rosjan próbują uciekać, ale korytarze humanitarne są często ostrzeliwaneTysiące mieszkańców Mariupola deportowanych do Rosji. Wojsko zabiera im dokumenty

"Teatr Dramatyczny został cynicznie zniszczony przez wizję 'rosyjskiego świata'. Tych faszystów XXI wieku nie powstrzymał ogromny napis 'DZIECI' ani wypowiedzi samych ludzi, że tam są tylko cywile - kobiety, dzieci, starcy. Okupant wiedział, w co celuje. Wiedział, jakie mogą być konsekwencje, a jednak bomby spadły na miejsce, które stało się schronieniem dla setek mieszkańców Mariupola. Nie ma żadnego wytłumaczenia dla tego nieludzkiego okrucieństwa. Nigdy nie będzie przebaczenia dla tych, którzy sprowadzili zniszczenie, ból i cierpienie do naszego domu" - pisze dalej Rada Miasta.

"Kiedyś będziemy mogli odbudować domy, ale już nigdy nie odzyskamy przyjaciół, sąsiadów, rodziny i bliskich. Niech trwa pamięć dla wszystkich niewinnych ofiar szalonej wojny toczonej przeciwko Ukrainie przez kraj-agresora, kraj terrorystyczny, Rosję" - czytamy na końcu komunikatu.

Głupie bomby - zdjęcie ilustracyjne. Samolot General Dynamics F-111, zrzucający ładunek bomb Mark 82Pentagon: Rosja użyje "głupich bomb", które spadają w niekontrolowany sposób

Rosjanie zrzucili bombę na Teatr Dramatyczny w Mariupolu dokładnie 16 marca. Jak się okazało, właśnie w schronie tego miejsca znajdowało się kilkaset osób, które z powodu rosyjskiej agresji stracili dach nad głową. Schronili się więc w teatrze, przed budynkiem umieszczając napisy "dzieci" w języku rosyjskim, chcąc w ten sposób ostrzec agresora, że w środku przebywają cywile. Z gruzów udało się wydobyć około 130 osób.

************

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina. 

Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl.

Więcej o: