Węgry. Viktor Orban nie może spać spokojnie. Opozycja ma tylko 2 pkt proc. straty

Już na początku kwietnia na Węgrzech odbędą się wybory parlamentarne. Z najnowszego sondażu przeprowadzonego przez Republikon wynika, że wygrywa partia Viktora Orbana, ale opozycja jest tuż za nią.

Z sondażu przeprowadzonego w dniach 16-18 marca przez Republikon wynika, że w wyborach parlamentarnych na Węgrzech, które odbędą się 3 kwietnia, największe szanse na zwycięstwo ma rządzący obecnie Fidesz. Na partię Viktora Orbana chce zagłosować 41 proc. badanych. Jest to o jeden punkt proc. więcej, niż w lutym. 

Zobacz wideo Kamiński o pomyśle misji pokojowej NATO: Orban powiedział, że lewica chce nas wciągnąć w wojnę z Rosją

Węgry. Wybory parlamentarne już w kwietniu. Aż 16 proc. wyborców jest niezdecydowanych

Jak podaje Reuters, "drogę do reelekcji Viktora Orbana komplikuje atak Rosji na Ukrainę, która w nowym świetle postawiła bliskie stosunki premiera Węgier z prezydentem Władimirem Putinem". Zgodnie z zapowiedziami Orbana, kraj ten nie wyślę do Ukrainy żadnej broni. Taka decyzja zapadła, chociaż 57 proc. obywateli uważa, że Węgry powinni szukać sojuszników na Zachodzie, a nie Wschodzie. 

Pierwsze miejsce w sondażu nie oznacza, że premier może spać spokojnie. Zgodnie z wynikami opozycja może liczyć na 39 proc. głosów, więc różnica do Fideszu wynosi zaledwie 2 pkt proc. Będą to też pierwsze od 2010 roku wybory, w których opozycja stworzy jeden, wspólny blok. W jego skład wchodzi sześć ugrupowań (socjalistów, liberałów, demokratów i centroprawica), a kandydatem na premiera jest Peter Marki-Zay.

Przeczytaj więcej informacji ze świata na stronie głównej Gazeta.pl.  

Zdjęcia zabitych dziennikarzy, w tym Brenta Renaud, wywieszone na płocie w okolicy Białego Domu w WaszyngtoniePolowanie na dziennikarzy. Co najmniej pięciu zginęło w Ukrainie, trzech zostało porwanych

Według sondażu liczba niezdecydowanych utrzymuje się na stałym poziomie 16 proc. Udział w głosowaniu zadeklarowało jednak 67 proc. respondentów. "Wynik głosowania będzie zależał od tego, która strona będzie w stanie zmobilizować swoich wyborców w okresie poprzedzającym wybory i która strona może lepiej przemawiać do niezdecydowanych" - ocenia szanse partii Republikon.

W sondażu sprawdzono też stosunek Węgrów do wprowadzenia euro. 46 proc. osób popiera ten pomysł, a 31 proc. jest przeciwnego zdania. Zwolennicy Fideszu zdecydowanie nie chcą europejskiej waluty. Z wyborców opozycji euro poparłoby 76 proc. wyborców.

Victor OrbanOrban o Tusku: Czarny kot, przynosi kłopoty