Rozmowa Joe Bidena z Xi Jinpingiem. Czy dojdzie do zmiany polityki ChRL wobec Rosji?

Polski Instytut Spraw Międzynarodowych skomentował piątkową rozmowę między prezydentem USA Joe Bidenem a przewodniczącym ChRL Xi Jinpingiem. Chiny mają podtrzymywać swoją gotowość do wsparcia Rosji, a winę za wojnę w Ukrainie zrzucają częściowo na Stany Zjednoczone.

Rozmowa Joe Bidena i Xi Jinpinga w piątek 18 marca była pierwszą dyskusją przywódców światowych mocarstw od rozpoczęcia wojny w Ukrainie. Poprzedziło ją opublikowanie przez amerykański rząd informacji o możliwości wsparcia militarnego Rosji przez Chiny

Szukanie winnych

Jak informuje PISM, w swoim oświadczeniu strona chińska "podkreśliła potrzebę budowy nowego, zrównoważonego, globalnego i regionalnego systemu bezpieczeństwa, uwzględniającego rosyjskie poczucie zagrożenia ekspansją NATO, który może być instrumentem służącym rozwiązaniu konfliktu". Podkreślono, że według Chin część winy za wojnę ponoszą Stany Zjednoczone.

Xi Jinping zaproponował rozmowy USA z Rosją bez udziału Ukrainy, a także wyraził się negatywnie na temat sankcji, które uznał za niesłuszne. Potępił jednak katastrofę humanitarną na Ukrainie i wezwał do pokoju.

Zobacz wideo Tomasz Włostowski był gościem Porannej Rozmowy Gazeta.pl (23.03)

Konsekwencje poparcia

Sankcje mogłyby dotknąć także Chiny, gdyby te zdecydowały się udzielić Rosji wsparcia w wojnie. PISM wskazuje, że podczas rozmowy Biden "skoncentrował się przede wszystkim na przedstawieniu Xi możliwych konsekwencji udzielenia materialnego wsparcia Rosji". Rozmowa między przywódcami sugeruje, że polityka Xi Jinpinga wobec Rosji nie ulegnie na razie zmianie, mimo ostrzeżeń ze strony USA.

"Chiny obawiają się negatywnego wpływu ewentualnych sankcji, ale liczą, że zyski polityczne ze wsparcia Rosji będą większe, m.in. w ramach strategicznego celu – rywalizacji z USA" - informuje PISM. Ważnym celem jest podtrzymanie destabilizacji w Europie, nawet w przypadku możliwej przegranej Rosji i uzyskanie przez Chiny lepszej pozycji strategicznej w Indo-Pacyfiku.

Głównym powodem rozmowy z perspektywy Xi Jinpinga nie była jednak sytuacja w Ukrainie, a sprawa Tajwanu. USA dalej popierają jego dążenie do niepodległości, a Chiny z kolei "dążą do unifikacji z wyspą". Xi zapowiedział, że pożądane byłoby ukrócenie protajwańskich poglądów.

Pełna treść analizy Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych autorstwa Marcina Przychodniaka dostępna TUTAJ >>>

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl.

Więcej o: