Wojna w Ukrainie. Rosyjski żołnierz poddał się i oddał czołg Ukraińcom. "Nie widział sensu walki"

Rosja ma rzekomo coraz większe problemy podczas wojny w Ukrainie. Armia w ostatnich dnia ma kłopoty nie tylko z pójściem naprzód, ale również z dostawami, a także z coraz częstszą kapitulacją swoich żołnierzy. Jak podaje Wiktor Andrusiw z ukraińskiego MSW, jeden z nich oddał nawet Ukraińcom czołg.

Rosyjski żołnierz poddał się Ukraińcom i przekazał czołg - poinformował Wiktor Andrusiw, doradca ministra spraw wewnętrznych. Jak do tego doszło? Ukraińska policja od tygodni identyfikuje numery telefonów używane przez rosyjskich żołnierzy na terytorium ich kraju. Regularnie wysyła na nie SMS-y z propozycjami poddania się i przekazania sprzętu. Na taką wiadomość opowiedział rosyjski żołnierz opisywany przez urzędnika jako "Misza".

Zobacz wideo Protesty antyrosyjskie w Chersoniu. Mieszkancy przeganiają wojskowe ciężarówki

Wojna w Ukrainie. Rosyjski żołnierz poddał się i oddał czołg Ukraińcom

"Misza" otrzymał od ukraińskiego wywiadu instrukcje na temat miejsca, gdzie może bezpiecznie się poddać. Przy pomocy drona upewniono się, że nie jest to rosyjska zasadzka i służbom udało się go zatrzymać oraz przejąć czołg. Rosjanin powiedział, że reszta załogi zdezerterowała i uciekła, a on nie widział sensu w dalszej walce. Mówił też, że nie ma jak wrócić do domu, bo grozi mu rozstrzelanie, dowództwo jest w chaosie, a morale żołnierzy określił jako fatalne.

W zamian za poddanie się i przekazanie sprzętu "Misza" ma być zatrzymany w komfortowych warunkach do końca wojny, a po niej otrzymać 10 tys. dolarów i możliwość ubiegania się o ukraińskie obywatelstwo.  Warto przypomnieć też, że ukraiński koncern zbrojeniowy Ukroboronprom obiecał nagrodę pieniężną w wysokości 1 mln dol. za ukradziony lub zdobyczny samolot rosyjski, a pół miliona – za sprawny śmigłowiec. Wiktor Andrusiw załączył zdjęcie z akcji i dodał, że chciał pokazać również nagranie, ale nie zgodziły się na to służby specjalne.

Prezydent Rosji Władimir PutinKto jest naczelnym rosyjskim dowódcą w Ukrainie? Możliwe, że nikt

Rosja zaczyna mieć coraz większe problemy. Ofensywa słabnie, podobnie jak morale żołnierzy i dostawy żywności oraz paliwa

Sztab Generalny Ukrainy poinformował we wtorek 22 marca, że rosyjscy wojskowi mają posiadać zapasy żywności, amunicji i paliwa wystarczające na zaspokojenie ich potrzeb tylko na najbliższe trzy dni. O problemach z dostarczeniem jedzenia i paliwa przez Rosjan wiadomo już od kilkunastu dni, ale sytuacja najwidoczniej zaczyna się robić coraz bardziej poważna. Ponadto w nocnym wystąpieniu prezydent Wołodymyr Zełenski przekazał, że "oddziały najeźdźcy nie posuwają się naprzód".

Na dodatek Ukraiński sztab generalny poinformował, że Ukraińcom udało się odbić miasto Makarów, położone 60 kilometrów na zachód od Kijowa. Strona ukraińska podaje, że od początku inwazji zginęło, zostało rannych lub wziętych do niewoli 15 tysięcy rosyjskich żołnierzy. Wywiady zachodnich krajów szacują, że na Ukrainie śmierć poniosło kilka tysięcy Rosjan. Sytuacja na froncie jest przez nas dokładnie opisywana co kilka dni. Z najnowszą relacją przebiegu walk w Ukrainie możecie zapoznać się tutaj.

Rosjanie wywieźli ponad 2,3 tys. ukraińskich dzieci do Rosji. Rosjanie wywieźli ponad 2,3 tys. ukraińskich dzieci do Rosji. "Sprawcy tych zbrodni staną przed sądem"

Więcej o: