Rosja zawiesza negocjacje pokojowe z Japonią. Powodem "nieprzyjazne stanowisko" Tokio

Rosja wstrzymała negocjacje pokojowe z Japonią - podało Radio Svoboda. Formalnie oznacza to, że Moskwa i Tokio nadal są w stanie wojny. Oba kraje toczą spór o przynależność części wysp Archipelagu Kurylskiego od czasów II wojny światowej. Do tej pory nie doszło do podpisania traktatu pokojowego.

Rosja po II wojnie światowej zajęła trzy wyspy z Archipelagu Kurylskiego, do których pretensje terytorialne zgłasza Japonia. Chodzi o wyspy Kunaszyr, Szykotan i grupę wysepek Habomai. Trwające 77 lat negocjacje pokojowe zostały przez Moskwę zawieszone po tym, gdy Japonia ogłosiła sankcje wobec Rosji w związku z wkroczeniem rosyjskiej armii na Ukrainę.

Zobacz wideo Ukraińcy pokazują skutki ataku na Kijów

Rosja rezygnuje z kontynuowania negocjacji pokojowych z Japonią 

Według Moskwy, Tokio prezentuje "nieprzyjazne stanowisko" w sprawie wojny w Ukrainie. "Rosja nie zamierza w obecnych okolicznościach kontynuować negocjacji z Japonią w sprawie traktatu pokojowego" – oświadczyło rosyjskie MSZ, cytowane przez AFP.

Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl.

Resort dodał, że "nie można dyskutować o podpisaniu fundamentalnego dokumentu o stosunkach dwustronnych z państwem, które zajmuje otwarcie nieprzyjazne stanowisko i dąży do zaszkodzenia interesom" Rosji. Dodatkowo Federacja Rosyjska zamroziła obywatelom Kraju Kwitnącej Wiśni program bezwizowego podróżowania na wyspy Kurylskie.

Sytuacja w Ukrainie. Stan na 21 marcaCiężkie straty obu stron i ryzyko białoruskiego uderzenia

Formalnie Rosja i Japonia są w stanie wojny od 1945 roku

W 1945 roku Armia Czerwona zajęła wspominane wyspy położone na Oceanie Spokojnym, razem z całym archipelagiem Kuryli, tuż po kapitulacji Japonii. Zdaniem Tokio było to nielegalne działanie. Japończycy nazywają ten obszar Terytorium Północnym, a Rosjanie – Kurylami Południowymi. Ich konflikt powszechnie określa się "sporem o Kuryle".

Wyspy KurylskieWyspy Kurylskie Google Maps/screen

To rzecz jasna niejedyny tego typu zatarg Rosji z sąsiadami. Kijów od 2014 r. żąda oddania zaanektowanego podstępem Krymu, a Gruzja od 2008 r. domaga się wycofania rosyjskich żołnierzy z separatystycznych regionów Abchazji i Osetii Południowej. Teraz za naszą wschodnią granicą toczy się wojna o tereny Doniecka i Ługańska (Rosja uznała je za niepodległe), ale działania rosyjskich wojsk wskazują, że nie tylko, o czym świadczą bombardowania Kijowa, Mariupola oraz ataki m.in. na Odessę. 

Dmitrij Miedwiediew.Miedwiediew: derusyfikacja polskiej gospodarki będzie droga i bezcelowa

****

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

****

Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl.

Więcej o: