Rosja chce zerwać stosunki dyplomatyczne z USA? "Wrogie działania"

Rosyjskie MZS wezwało do siebie w poniedziałek ambasadora USA w Moskwie - informuje Agencja Reutera, powołując się na komunikat rosyjskiego resortu dyplomacji. Powodem takiej decyzji są napięte stosunki między Moskwą a Waszyngtonem. Rosjanie oskarżają Amerykanów o "wrogie działania".

W poniedziałek do siedziby rosyjskiego MSZ został wezwany ambasador USA w Moskwie John Sullivan. Dyplomacie wręczono notę protestacyjną w związku z "niedawnymi niedopuszczalnymi wypowiedziami szefa Białego Domu Joe Bidena wobec prezydenta Rosji". 

Zobacz wideo Jakie są oczekiwania w związku z wizytą Joe Bidena w Europie? Bosacki: Jak jeszcze szybciej dozbroić Ukrainę

Rosja oskarża USA o "wywoływanie napięć" w stosunkach dyplomatycznych

"W dniu 21 marca ambasador USA John Sullivan został wezwany do ministerstwa spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej. Wręczona została mu nota protestacyjna w związku z niedawnymi niedopuszczalnymi wypowiedziami szefa Białego Domu Joe Bidena wobec prezydenta Rosji" - napisano w komunikacie MSZ w Moskwie. Rosyjska dyplomacja podkreśla, że "takie wypowiedzi amerykańskiego prezydenta, niegodne męża stanu tak wysokiej rangi, stawiają stosunki rosyjsko-amerykańskie na krawędzi zerwania".

MSZ Rosji w poniedziałkowym komunikacie zagroziło, że "wrogie działania USA" wywołają zdecydowaną i stanowczą odpowiedź. Moskwa uważa, że niedawne wypowiedzi amerykańskiego prezydenta Joe Bidena dotyczące prezydenta Rosji Władimira Putina "są niedopuszczalne". Ponadto Rosjanie żądają od amerykańskiego ambasadora "zapewnienia normalnych warunków pracy rosyjskim misjom dyplomatycznym w Stanach Zjednoczonych, w tym gwarancji ich nieprzerwanego funkcjonowania".

Sytuacja w Ukrainie. Stan na 21 marcaCiężkie straty obu stron i ryzyko białoruskiego uderzenia

Joe Biden nazwał Władimira Putina "zbrodniarzem wojennym"

Joe Biden stwierdził w minioną środę, że jego zdaniem rosyjski prezydent Władimir Putin jest zbrodniarzem wojennym. Prezydent USA po wystąpieniu w Białym Domu został konkretnie zapytany przez jednego dziennikarzy, czy Putin jest zbrodniarzem wojennym. - Myślę, że jest - odparł krótko Biden.

Przeczytaj więcej informacji z Ukrainy na stronie głównej Gazeta.pl.

Były to pierwsze tak dosadne słowa, które padły z ust wysokich przedstawicieli Stanów Zjednoczonych. Dotychczas przedstawiciele Białego Domu i administracji Bidena - jak i sam prezydent - wzbraniali się przed bezpośrednim oskarżeniem Rosji o zbrodnie wojenne na Ukrainie, wskazując na prace wewnętrznego zespołu badającego potencjalne rosyjskie zbrodnie. Prezydent USA jednak wielokrotnie podkreślał, że Władimir Putin "sieje zatrważające zniszczenie i horror" w Ukrainie, za co zapłaci wysoką cenę. 

Germany Russia Ukraine WarZwrot ws. niemieckich dostaw broni do Ukrainy. "Jesteśmy w stanie pomóc"

****

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.

****

Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl.

Więcej o: