Ukraina. Białoruś może zaatakować Wołyń w ciągu najbliższych dni. Wywiad o wysokim ryzyku ataków

Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy poinformował o wysokim prawdopodobieństwie ataku strony białoruskiej na Wołyń. "Ukraińska Prawda" podaje, że atak na region może nastąpić w ciągu najbliższych dwóch dni.

Jak podaje "Ukraińska Prawda", powołując się na informacje Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy: "Groźba ofensywy Republiki Białorusi w kierunku Wołynia jest szacowana jako wysoka". Jednocześnie Sztab Generalny podkreślił, że Siły Obronne Ukrainy są gotowe do walki.

Białoruś może zaatakować Ukrainę? Ukraiński wywiad uważa, że może to nastąpić w ciągu dwóch dni

Według danych ukraińskiego wywiadu, w ciągu najbliższych dwóch dni Białoruś wejdzie w wojnę z Ukrainą i tym samym opowie się po stronie rosyjskiej. Według źródeł wojskowych i sił bezpieczeństwa, pomimo sprzeciwu zwykłych wojskowych i mieszkańców Białorusi, taką decyzję mieli podjąć już przywódcy kraju.

Jeden z przedstawiciel władzy anonimowo zauważył, że Białorusini nigdzie nie walczyli, nie mają więc ani doświadczenia bojowego, ani jasnych powodów do wojny z Ukrainą. Uważa jednak, że "białoruskie wojsko stanie się zasłoną dymną do prowadzenia dalszych działań na terytorium Ukrainy" - informuje "Ukraińska Prawda".

Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Szef MSZ Chin Wang YiChiny. Oficjalne stanowisko wobec rosyjskiej agresji w Ukrainie

Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl.

Wojna w Ukrainie. To nie wasza wojna - apelują ukraińskie siły bezpieczeństwa

Ta sama informacja została potwierdzona przez inne źródło w organach ścigania z dodatkowym komentarzem: "Sytuacja jest następująca, potwierdzamy informacje. Przygotowujemy się do poważnej walki. Na pewno wygramy". Siły bezpieczeństwa zaapelowały też do białoruskiego wojska: "To nie jest wasza wojna. Ale dzieci i ludzie mogą umrzeć na waszej ziemi. Zatrzymajcie się, póki jest taka szansa" - czytamy na stronie "Ukraińskiej Prawdy".

Doradca ukraińskiego szefa MSW Wadym Denysenko powiedział w niedzielę rano, że za sygnał alarmowy uważa się piątkowy i sobotni wyjazd wszystkich pracowników białoruskiej ambasady w Ukrainie. - To moja osobista opinia. Oceniam teraz możliwość przystąpienia Białorusi do wojny na 60 proc. Jeszcze tydzień temu było to 40 proc. - oznajmił w telewizji. 

Zobacz wideo Ukraińska policja nadal pracuje. Pokazała materiał podsumowujący kontrole drogowe. Szukają dywersantów

Na opinię Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy powołało się w niedzielę także biuro prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, które również poinformowano o wysokim ryzyku ataku na Wołyń - podała agencja Reutera. Doniesienia o możliwym ataku ze strony Białorusi pojawiały się w mediach ukraińskich już wcześniej. Armia ukraińska ostrzegała już, że 11 marca Białoruś włączy się do wojny - to jednak nie nastąpiło.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.

Wojna w Ukrainie. Doszło do antyrosyjskiego sabotażu białoruskich kolejarzy

Białoruscy kolejarze podjęli sabotaż przeciwko Rosji. Połączenie kolejowe między Ukrainą a Białorusią przestało funkcjonować. - Okupanci nie będą mogli dostarczać pociągami wojskowego sprzętu do naszego kraju - powiedział prezes Kolei Ukraińskich Ołeksandr Kamyszyn.

Szef Kolei Ukraińskich Ołeksandr Kamyszyn powiedział Radiu Swoboda i "Głosowi Ameryki", że nie ma już połączenia kolejowego między Ukrainą a Białorusią.

Niedawno zaapelowałem do kolei białoruskich, aby nie wykonywały zbrodniczych rozkazów i nie zabierały rosyjskich eszelonów wojskowych na Ukrainę. Dziś mogę powiedzieć, że między Ukrainą a Białorusią nie ma połączenia kolejowego. Nie będę podawał szczegółów, ale jestem wdzięczny kolejom białoruskim za to, co robią

- powiedział Kamyszyn Radiu Swoboda.

- Wierzę, że wśród Białorusinów, a zwłaszcza wśród kolejarzy białoruskich, nadal są ludzie uczciwi. Jestem wdzięczny za to, co dzieje się dziś wśród nich... Jestem przekonany, że uczciwi ludzie w tej organizacji będą w stanie zatrzymać przewozy wojskowe z Białorusi do Ukrainy - skomentował prezes Kolei Ukraińskich Ołeksandr Kamyszyn.

Ramzan Kadyrow na spotkaniu z Władimirem Putinem w Moskwie, 2018Ukraina. Kadyrowcy ewakuowani do Czeczenii z powodu dużych strat

Więcej o: