Ta rozmowa prezydenta USA z prezydentem Chin będzie ważniejsza niż inne

Joe Biden będzie w piątek rozmawiał z prezydentem Chin i ma dać jasno do zrozumienia, że Stany Zjednoczone "nie zawahają się" zareagować, jeśli Chiny poprą agresję Rosji. Ta konfrontacja może przynieść dalekosiężne skutki.

W czwartek 24 lutego o godzinie 3 polskiego czasu rosyjskie wojska zaatakowały Ukrainę. Żołnierze uderzyli zarówno z ziemi, jak i z powietrza. Ukraińska armia stawia twardy opór, ale sytuacja zmienia się z minuty na minutę. Na stronie głównej Gazeta.pl prowadzimy relację na żywo.

Zobacz wideo Biden: Nasze sankcje niszczą rosyjską ekonomię. Wpieramy Ukrainę, ale nie będziemy walczyć na jej terytorium [ENG]

W piątek 18 marca około godziny 14 czasu warszawskiego ma dojść do rozmowy telefonicznej prezydentów Stanów Zjednoczonych i Chin. Chińskie MSZ poinformowało, że politycy mają rozmawiać o relacjach chińsko-amerykańskich. Oczekuje się jednak, że głównym tematem będzie wojna w Ukrainie i stanowisko Chin, które od początku rosyjskiej inwazji nie potępiły Rosji za działania wojenne i zbrodnie na ludności cywilnej.

Rozmowa Xi - Biden może być przełomowa

W zapowiedzi rozmowy chińskie media nie wspominają o wojnie w Ukrainie, stwierdzając lakonicznie, że tematem mają być kwestie będące obiektem "wspólnego zainteresowania". Rzeczniczka prasowa Białego Domu Jen Psaki przekazała wcześniej, iż administracja Joe Bidena ma "duże obawy", że Chiny mogą dostarczyć Rosji pomoc wojskową. - To poważny problem. Nasze obawy dotyczące pomocy Rosji są poważne, a takie działanie będzie miało konsekwencje - powiedziała, dodając, że te możliwe konsekwencje Biden przedstawi bezpośrednio chińskiemu prezydentowi.

CNN zwraca uwagę, że rozmowa Joe Bidena z Xi Jinpingiem może być punktem zwrotnym w relacjach chińsko-amerykańskich. Biały Dom ma nadzieję, że prezydentowi USA uda się rozszyfrować, jakie plany ma przywódca Chin, który do tej pory oficjalnie nie opowiedział się po żadnej ze stron. Amerykańska administracja ocenia, że Chiny ciągle zastanawiają się, czy militarnie wesprzeć Rosję. W takim przypadku pomoc mogłaby przybrać formę dostaw racji żywnościowych (z czym Rosjanie mają wielkie problemy na froncie), amunicji, dodatkowych części i sprzętu. Oficjalnie oba rządy zaprzeczają, że prowadziły rozmowy na ten temat. 

Jeśli Chiny wesprą militarnie Rosję, to ochłodzi kontakty z zachodem na następne dekady. Według doniesień, Amerykanie mieli się też obawiać, że Chińczycy nie tylko rozważają wsparcie gospodarcze lub finansowe, ale wręcz już podjęli decyzję w tej sprawie. 

Prezydenci Rosji i Chin: Władimir Putin i Xi Jinping.Wsparcie gospodarcze Pekinu dla Rosji? Media: Wg USA Chiny mogły podjąć decyzję

Biden ma w trakcie rozmowy z Xi "dać jasno do zrozumienia, że Chiny poniosą odpowiedzialność, jeśli zdecydują się wspierać rosyjską agresję i że nie zawahamy się przed nałożeniem na nie kosztów" - przekazał sekretarz stanu Antony Blinken.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina. 

Zachodni eksperci uważają, że Xi Jinping bardzo ostrożnie będzie wyceniał kwestie ekonomiczne i możliwe straty spowodowane przez potencjalne sankcje.

Reakcja Chin na wojnę w Ukrainie

Na początku tego tygodnia w Rzymie doszło do rozmów byłego szefa chińskiej dyplomacji Wang Yi, piastującego jedną z kluczowych ról w strukturach Komunistycznej Partii Chin z doradcą ds. bezpieczeństwa prezydenta USA Jakiem Sullivanem. Już w trakcie tamtej rozmowy Sullivan miał ostrzec Chiny przed wspieraniem Rosji w wojnie z Ukrainą. Wcześniej dziennik "Financial Times" informował, że chińskie władze miały wyrazić gotowość takiego wsparcia na prośbę Rosji.

- Chiny nigdy nie zaatakują Ukrainy. Będziemy pomagać, zwłaszcza gospodarczo - powiedział z kolei w rozmowie z Maksymem Kozickim, szefem obwodowej administracji wojskowej we Lwowie, chiński ambasador w Ukrainie Fan Xianrong, po tym jak placówka się tam przeniosła. Cytowany w CNN dyplomata przekonywał, że "Chiny są dla Ukraińców przyjaznym krajem". A jednak chińskie media wciąż nie określają wydarzeń w Ukrainie mianem wojny, ani też nie nazywają Rosji agresorem. Wielokrotnie powielana jest zaś narracja Kremla, a także celowa dezinformacja produkowana przez rosyjskie media rządowe.

Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl

Lingling Wei, dziennikarka "The Wall Street Journal", informuje, że chińscy cenzorzy poinstruowali państwowe media, aby te unikały relacjonowania wojny zarówno w sposób "prorosyjski i antyukraiński", jak i "proukraiński i antyrosyjski". "Co ważniejsze, nie można umniejszać relacji chińsko-rosyjskich" - zaznaczyła. 

Pekin zastrzega też sobie prawo do "obrony interesów handlowych" w obliczu sankcji nałożonych na Rosję - poinformowało chińskie ministerstwo handlu. W komunikacie zapewniło, że Chiny prowadzą normalny handel zarówno z Rosją, jak i Ukrainą. Zapowiedziano też, że podejmą odpowiednie kroki, jeśli będą zagrożone interesy chińskich przedsiębiorstw.

Chiny pozostają obecnie jedynym znaczącym sojusznikiem Rosji po jej ataku na Ukrainę. W styczniu, gdy Rosja gromadziła swoje siły na granicy z Ukrainą, Moskwa i Pekin wydały deklarację o nieograniczonej współpracy. Po rosyjskiej inwazji pojawiły się raporty o tym, że Chiny wiedziały o planach Rosji, która na ich prośbę miała przesunąć datę ataku na moment zakończenia zimowych igrzysk olimpijskich.

W ostatnich dniach międzynarodowa prasa informowała o prośbie Rosji dotyczącej dostaw broni z Chin. Pekin może też znacząco ograniczyć presję ekonomiczną na Rosję, wywołaną sankcjami.

Więcej o: