Wojna w Ukrainie. WHO potwierdziła 43 bestialskie ataki na placówki medyczne. "Chodzi o zniszczenie nadziei"

Światowa Organizacja Zdrowia alarmuje: - Niedopuszczalne ataki na obiekty medyczne stają się częścią strategii i taktyki wojennej. Trzeba wesprzeć system opieki w Ukrainie, dać podstawowe narzędzia do ratowania życia. Mike Ryan z WHO dodał, że to atak na "najbardziej podstawowe prawa człowieka" i chodzi o "zniszczenie nadziei".

Od 24 lutego do 16 marca, w ciągu trzech tygodni Rosja przeprowadziła 43 bestialskie ataki na ukraińskie placówki medyczne - przekazała w środę Światowa Organizacja Zdrowia. Tak duża liczba napaści na szpitale jest zdaniem organizacji bezprecedensowa. - Nigdy nie widzieliśmy na świecie niczego równie strasznego - przekazał Michael Ryan, dyrektor ds. nagłych wypadków WHO. Cytuje go Channelstv.com.

Zobacz wideo Zbombardowany przez Rosjan szpital dziecięcy w Mariupolu

WHO: System opieki zdrowotnej na Ukrainie balansuje na krawędzi

W wyniku napaści na ukraińskie szpitale zginęło 12 osób, a 34 zostały ranne - informuje WHO. Organizacja przekazała, że precyzyjne, koszmarne liczby, skrywają ataki na m.in. 34 szpitale oraz inne placówki służby zdrowia, a także bezpośrednio na personel medyczny czy karetki pogotowia wiozące rannych do szpitali. - Zdrowie staje się celem - przekazał Ryan. Podkreślił, że  bombardowanie szpitali "staje się częścią strategii i taktyki wojennej"

Ten kryzys zbliża się do punktu, w którym system opieki zdrowotnej na Ukrainie balansuje na krawędzi. Radzi sobie wyjątkowo dobrze. To musi być wspierane. Trzeba to wzmocnić. Trzeba mu zapewnić podstawowe narzędzia do ratowania życia

- ocenił Michael Ryan cytowany przez "The Guardian".

Przedstawiciel WHO podkreślił, że nie chodzi tylko o niszczenie placówek medycznych. - Chodzi o zniszczenie nadziei - powiedział. I dodał "chodzi o odebranie tego, co daje ludziom powód do życia: że można zaopiekować się ich rodzinami, że można ich wyleczyć, jeśli są chorzy, że można ich opatrzyć, jeśli są ranni". Ostrzał placówek medycznych nazwał wprost atakiem na "najbardziej podstawowe prawa człowieka".

Organizacja przekazała, że już 300 placówek medycznych znajduje się na okupowanych terenach, a kolejnych 600 jest oddalonych zaledwie o 10 km od linii konfliktu. 

Iwan Fedorow - mer MelitopolaWojna w Ukrainie. Mer Melitopola Iwan Fiodorow uwolniony. Był torturowany

Atak na szpital położniczy w Mariupolu

Jednym z najtragiczniejszych w skutkach atakiem na placówkę medyczną było zbombardowanie szpitala położniczego w Mariupolu 9 marca. Początkowo pojawiły się informacje, które mówiły o śmierci trzech osób, w tym jednego dziecka, oraz 17 rannych, jednak w minioną sobotę kolejna pacjentka szpitala zmarła. Chirurg Timur Marin przekazał agencji AP, że ranna w ataku ciężarna kobieta, której zdjęcie na noszach obiegło świat nie żyje. - Ponad 30 minut resuscytacji nie przyniosło rezultatów - powiedział Marin. Po półgodzinnej reanimacji zmarło również dziecko kobiety.

Przeczytaj więcej informacji z Ukrainy na stronie głównej Gazeta.pl. 

Ostrzelany blok w Kijowie, zdjęcie z 15 marcaRosyjskie okręty ruszyły na Odessę. Eksplozja w Zaporożu [PODSUMOWANIE]

******

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Od pierwszych godzin napaści giną bezbronni cywile, a Rosjanie systematycznie atakują miasta i wsie. Zniszczenia są ogromne. Z kraju ogarniętego wojną próbują się wydostać miliony uchodźców. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy siły z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule.

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl 

Więcej o: