Francja przyznaje się do wysłania broni do Rosji mimo embarga. W tle "klauzula dziadka"

Francuski resort sił zbrojnych potwierdził we wtorek doniesienia portalu śledczego Disclose, który ujawnił, że Francja wysłała broń do Rosji mimo embarga nałożonego na ten kraj w 2014 roku. W sprawie wypowiedział się także Emmanuel Macron.

Portal śledczy Disclose poinformował we wtorek 15 marca o tym, że Francja dostarczała Rosji kamery termowizyjne do wyposażenia pojazdów opancerzonych - które są używane obecnie armię rosyjską w wojnie w Ukrainie - mimo embarga nałożonego na Rosję przez Unię Europejską w 2014 roku. Informacje tę potwierdził już francuski resort sił zbrojnych oraz prezydent Macron. 

Prezydenci Władimir Putin i Emmanuel Macron.Portal śledczy: Francja dostarczała Rosji sprzęt wojskowy pomimo embarga

Francja przyznaje się do dostarczenia Rosji broni

"Umowa zawarta przed aneksją Krymu przez Rosję mogła zostać rozwiązana, ale dostawy sprzętu zakupionego przed lipcem 2014 r. mogły być kontynuowane. Taką możliwość wyraźnie przewiduje system sankcji, wprowadzonych wobec Rosji w 2014 roku" - napisał rzecznik ministerstwa sił zbrojnych Francji Herve Grandjean.

"Francja zezwoliła na realizację niektórych umów zawartych w 2014 roku na podstawie tzw. klauzuli dziadka wskazującej, że warunki umów nie mogą być zmieniane, gdy interesariusze z nich korzystali wcześniej" - dodał rzecznik resortu na Twitterze.

O sprawę wysyłki broni do Rosji mimo embarga został zapytany także Emmanuel Macron, który był z wizytą u ukraińskich uchodźców w Maine-et-Loire. - Francja w 2014 roku przestrzegała prawa międzynarodowego. Prezydent Francois Hollande podejmował decyzje, w tym bardzo mocne i strukturalne w tamtym czasie. Wszystkie kontrakty, które Francja realizowała, a które wówczas nie były zgodne z tym, co postanowiono w 2014 r., zostały przerwane - podkreślił prezydent Francji.

- Francja podjęła decyzje, które musiała podjąć w 2014 roku i tutaj ich bronię, nawet jeśli to nie ja je podjąłem, to my skrupulatnie się ich trzymaliśmy i to trzeba było zrobić - przekonywał dalej Macron. 

Przeczytaj więcej informacji ze świata na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Ataki na Kijów nie ustają. Celem agresora znów budynki cywilne

W 2014 roku Unia Europejska nałożyła embargo na eksport broni do Rosji

Od 1 sierpnia 2014 roku Unia Europejska nałożyła embargo na eksport broni do Rosji, co było odpowiedzią na wojnę w Donbasie i aneksje Krymu. Mimo tego Francois Hollande, a później także Emmanuel Macron pozwolili na "dyskretne dostawy broni". - Sprzęt zainstalowany na śmigłowcach bojowych, bombowcach, czołgach jest dziś używany przeciwko ludności cywilnej w konflikcie w Ukrainie - komentuje dziennikarka Ariane Lavrilleux z portalu Disclose, cytowana przez France24.

Jak zauważa, na podstawie stanowiska UE z 2008 roku, kraje członkowskie są zobowiązane do "nieeksportowania broni, jeśli grozi to zaostrzeniem lub przedłużeniem konfliktu". Z danych portalu wynika, że dostawy miały być realizowane nawet do 2020 roku. - Rząd nie neguje naszych rewelacji, ale jednocześnie nie wyjaśnia, dlaczego utrzymywał sprzedaż broni do Rosji, podczas gdy rosyjskie samoloty bombardowały ludność cywilną w Syrii po tym, jak Rosja zaanektowała Krym w 2014 r., przecież istniało ryzyko eskalacji militarnej - komentuje Ariane Lavrilleux z Disclose.

Jak podaje France24, francuski przemysł zbrojeniowy jest regularnie krytykowany za wysyłanie broni do reżimów oskarżonych o łamanie praw człowieka, takich jak Arabia Saudyjska i Egipt. "We Francji decyzje o sprzedaży broni pozostają pod kontrolą władzy wykonawczej, a opinie w sprawie sprzedaży wydaje międzyresortowa komisja złożona z przedstawicieli ministerstw obrony, spraw zagranicznych, gospodarki i służb wywiadowczych, a także premiera. Obrady tej komisji są tajne i nigdy nie wiadomo, dlaczego w pewnych przypadkach odmawia lub wyraża zgodę na niektóre dostawy broni. Kontrola parlamentu w tym aspekcie jest natomiast ograniczona do minimum - posłowie muszą zadowolić się rocznym raportem przekazywanym przez Ministerstwo Sił Zbrojnych. Ten ostatni wymienia podpisane umowy, liczbę transakcji według kraju, wydane licencje, ale milczy na temat rodzaju dostarczonego sprzętu" - czytamy na France24.

Joe BidenZamiast prezydenta Joe Bidena, Rosja objęła sankcjami jego ojca

Więcej o: