"Nie wierzcie propagandzie". Dziennikarka wbiegła przed kamery w rosyjskim studiu. Grozi jej 15 lat więzienia

Rosjanie przegrywają wojnę informacyjną na wielu frontach, ale propaganda krajowa wydawała się być w miarę stabilna. Jednak nawet tam pojawiają się kolejne pęknięcia - w poniedziałek, do studia głównej rosyjskiej stacji podczas nagrywania wiadomości, wbiegła kobieta z transparentem o wojnie w Ukrainie. Najnowsze doniesienia dotyczące aktywistki są niepokojące.

Według niepotwierdzonych informacji podawanych przez "Nowaja Gazieta", kobieta, która pojawiła się na nagraniu za prezenterką wiadomości, to Marina Owsiannikowa, dziennikarka pracująca w rosyjskiej stacji. Na kartce, którą trzyma przed sobą, jest napisane: "Stop wojnie. Nie wierzcie propagandzie. Okłamują Was. Rosjanie przeciw wojnie".

Owsiannikowa miała także wcześniej zamieścić w sieci nagranie, w którym mówi o tym, że jej tata jest Ukraińcem, a mama Rosjanką i twierdzi, że "przez 10 pokoleń nie zatrzemy hańby tej wojny". "Wstyd mi, że pozwoliłam na kłamstwa wypowiadane na ekranach telewizorów, że pozwoliłam na zombifikację Rosjan. Siedzieliśmy cicho, gdy wszystko to dopiero się zaczynało w 2014 roku" - mówi na nagraniu. 

Kobieta miała zostać zatrzymana i przewieziona na komisariat policji. Zgodnie z ostatnimi zmianami w prawie, grozi jej teraz do 15 lat więzienia. Według najnowszych informacji, po 10 godzinach od incydentu, z aktywistką wciąż nie ma kontaktu. Prawnicy organizacji OVD-Info, walczącej o prawa człowieka, nie są w stanie zlokalizować Owsiannikowej od momentu jej aresztowania. 

Zobacz wideo

Protesty w Rosji

Od wybuchu wojny w Ukrainie, przez Rosję przetaczają się protesty, skutecznie i brutalnie tłumione przez służby. Do 13 marca zatrzymano z powodu wychodzenia na ulice prawie 15 tysięcy osób w kraju. Przetrzymywane są zarówno osoby, które głośno wyrażają swoje niezadowolenie z działań wojsk rosyjskich na wschodzie Ukrainy, jak i ci, którzy filmują wydarzenia w rosyjskich miastach. Pojawiły się także zdjęcia i opisy zdarzeń, gdy Rosjanie byli zatrzymywani przez policję jeszcze zanim zdążyli rozwinąć plakaty i transparenty.

***

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy siły z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule:

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Więcej o: