Wojna w Ukrainie. Tak wygląda ogrom zniszczeń w Mariupolu widziany góry [WIDEO]

Na filmie z 14 marca widać część zniszczeń, których Rosjanie dokonali w Mariupolu. Kamera drona pokazuje m.in. wielopiętrowe budynki mieszkalne, niemal w całości poczerniały po bombardowaniach i pożarach.

Zmasowane ataki na Mariupol we wschodniej Ukrainie trwają od dwóch tygodni, a miasto znajduje się na granicy katastrofy humanitarnej. Mieszkańcy mają problemy z dostaniem wody, żywności i prądu, a sytuacja pogarsza się z dnia na dzień. Rosjanie ostrzeliwują i bombardują miasto, czego efekty można zobaczyć na krótkim filmie z poniedziałku, gdzie widać gęsty szary dym unoszący się z pozostałości po wysokich blokach: 

Zobacz wideo

Ewakuacja Mariupola

W poniedziałek 14 marca po raz pierwszy od oblężenia Mariupola udało się utworzyć działający korytarz humanitarny, który umożliwia ewakuację części mieszkańców. Jak donosi Reuters, przez pierwsze dwie godziny, miasto miało opuścić około 160 samochodów osobowych. To jedyny sposób, w jaki można się w tej chwili wydostać z Mariupola. Nie ma możliwości przejazdu dla autobusów ani autokarów. 

Wyjazd z miasta został umożliwiony dzięki lokalnemu zawieszeniu broni. "O pierwszej Rosjanie otworzyli punkt kontrolny i ci, którzy mają samochody i paliwo, zaczęli wyjeżdżać z Mariupola w kierunku Zaporoża" - powiedział Andrei Rempel, przedstawiciel rady miejskiej, w rozmowie z serwisem Reuters. Nie wiadomo, gdzie w tej chwili znajduje się ten konwój samochodów, ani ilu osobom łącznie udało się wyjechać. Na drogach z Mariupola do Zaporoża znajduje się kilka punktów, które są kontrolowane przez wojsko rosyjskie. Podczas ewakuacji miasto jest cały czas bombardowane przez Rosjan, z wyjątkiem korytarza humanitarnego. 

Przed wybuchem wojny Mariupol zamieszkiwało ok. 400 tysięcy osób, ale nie wiadomo, ilu udało się opuścić miasto przed oblężeniem. Władze miasta podają za to, że do tej pory zginęło co najmniej 2,5 tysiąca osób.

***

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy siły z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule:

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Więcej o: