Samolot Abramowicza wypatrzony w Tel Awiwie. Izraelski minister: Nie będziemy drogą obejścia sankcji nałożonych na Rosję

Na lotnisku w Tel Awiwie wypatrzony został prywatny samolot, który ma należeć do obłożonego międzynarodowymi sankcjami oligarchy Romana Abramowicza. Tymczasem izraelski minister spraw zagranicznych po raz pierwszy od wybuchu wojny w Ukrainie wyraźnie zapowiedział, że Izrael nie będzie ścieżką pozwalającą na obejście zachodnich sankcji.

W czwartek 24 lutego o godzinie 3 polskiego czasu rosyjskie wojska zaatakowały Ukrainę. Żołnierze uderzyli zarówno z ziemi, jak i z powietrza. Ukraińska armia stawia twardy opór, ale sytuacja zmienia się z minuty na minutę. Na stronie głównej Gazeta.pl prowadzimy relację na żywo.

Zobacz wideo

Od wybuchu wojny w Ukrainie izraelskie władze starały się zachowywać neutralnie wobec obydwu stron konfliktu zbrojnego. Premier Izraela Naftali Bennett przeprowadza rozmowy zarówno z Wołodomyrem Zełenskim, jak i Władimirem Putinem. Choć pojawiły się doniesienia, że miał doradzać prezydentowi Ukrainy, by przystał na rosyjskie żądania, to oficjalne komunikaty z Tel Awiwu podkreślają, że Bennett prowadzi mediacje po to, by powstrzymać przelew krwi.

Izrael: Nasze niebo nie jest dostępne dla rosyjskich samolotów

Minister spraw zagranicznych Izraela Yair Lapid przekazał podczas wizyty w Słowacji w osobnym oświadczeniu:

Izrael nie będzie ścieżką do obejścia sankcji nałożonych na Rosję przez USA i inne zachodnie kraje. Rząd pracuje nad tym w porozumieniu z instytucjami bankowymi, finansowymi i lotniczymi.

Minister nie odniósł się bezpośrednio do sprawy rosyjskiego oligarchy. A tymczasem samolot należący do Romana Abramowicza przyleciał na lotnisko Ben Gurion w Tel Awiwie w niedzielę, o czym donosi informator agencji Reuters. Planowo samolot miał wylecieć z kraju w poniedziałek. 

Jak się okazuje, na lotnisku widziany był także sam Abramowicz. Zauważono go na chwilę przed tym, jak wspomniany samolot wyleciał do Stambułu. Widziano go w strefie VIP z maską zsuniętą na brodę. Reutersowi nie udało się jednak ustalić, czy wsiadł na pokład i odleciał do Turcji.

Przypomnijmy, że w miniony weekend policja w Porto zatrzymała rabina, który pomagał Romanowi Abramowiczowi w zdobyciu portugalskiego obywatelstwa. Oligarcha nie chce być już Rosjaninem - nakładane przez zachodnie kraje sankcje na rosyjskich bogaczy ewidentnie utrudniają prowadzenie interesów. Abramowicz np. nie może przez nie sprzedać klubu piłkarskiego Chelsea, a do tego wszystkie zgromadzone przez niego w Wielkiej Brytanii aktywa zostały zamrożone.

Śledczy z Porto ustalili, że rabin Daniel Litvak miał wydać miliarderowi dokument, który pozwoli mu oficjalnie stać się Portugalczykiem. Chodzi o przepisy dotyczące Żydów sefardyjskich, którzy zostali wygnani z Półwyspu Iberyjskiego podczas średniowiecznej inkwizycji. Ośrodek w Porto, którego Litvak jest rabinem, zajmuje się procesem nadawania im portugalskiego obywatelstwa. Abramowicz w istocie nosi powszechne nazwisko żydowskie, które pochodzi z tego obszaru.

Lokalne władze od stycznia prowadziły jednak śledztwo w sprawie Litvaka, który miał dopuszczać się nadużyć w tym procederze. Podejrzewa się, że brał także udział w praniu pieniędzy czy fałszowaniu dokumentów. Policja w miniony piątek przeprowadziła nalot na nieruchomości z nim związane i zebrała tam dowody. Na razie trwa ich analiza, niewykluczone, że na jej mocy Abramowicz straci nowo nabyte obywatelstwo.

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy siły z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule:

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Specjalne wydanie po ukraińsku z informacjami z Ukrainy. Gazetę możesz pobrać bezpłatnie tutaj

Więcej o: