Amelka śpiewała w bunkrze "Mam tę moc". Po sześciu dniach prawie bez wody i jedzenia dotarła do Polski

Amelka ma siedem lat i bardzo lubi śpiewać. Nagranie z kijowskiego bunkra, na którym wykonuje piosenkę "Mam tę moc", obiegło cały świat i stało się rozdzierającym symbolem wojny w Ukrainie. Dziewczynka bezpiecznie dotarła do Polski z babcią i bratem, ale w Kijowie zostali jej rodzice.

W czwartek 24 lutego o godzinie 3 polskiego czasu rosyjskie wojska zaatakowały Ukrainę. Żołnierze uderzyli zarówno z ziemi, jak i z powietrza. Ukraińska armia stawia twardy opór, ale sytuacja zmienia się z minuty na minutę. Na stronie głównej Gazeta.pl prowadzimy relację na żywo.

Amelka spędziła wraz z rodziną w bunkrze blisko sześć dni - brakowało im jedzenia i wody. Dziewczynka w końcu została ewakuowana do Polski razem ze starszym bratem Miszą i babcią, podczas gdy jej rodzice - Lila i Roman - zostali w atakowanym przez Rosjan Kijowie.

Śpiewała w kijowskim bunkrze "Mam tę moc"

Amelka nie tylko pięknie śpiewa, ale i jest ujmująco skromna. Z dziewczynką rozmawiała dziennikarka TVP World. Zapytana, czy jest artystką, Amelka odpowiedziała: - Coś tam sobie podśpiewuję. Uczyłam się, i to nie jest tak, że od razu zaczęłam dobrze śpiewać - podkreśliła.

Tak wspomina wieczór, kiedy nagrano jej interpretację utworu "Mam tę moc" z animacji "Kraina lodu":

Troszkę się wstydziłam, to było wieczorem, więc mogłam być zmęczona. Ale zaśpiewałam i bardzo się starałam. To było przecież moje marzenie. Jedyne, co się nie zgadzało, to, że byłam w jakiejś piwnicy, a nie na scenie. Ale wyobrażałam sobie, że jestem na scenie, że są tam tysiące osób.

Kiedy Amelka śpiewała w bunkrze, jej głos nie zadrżał ani razu. Za to wszyscy dorośli naokoło przerwali swoje dotychczasowe zajęcia i zaczęli jej słuchać. Niektórzy nie byli w stanie powstrzymać łez.

Zobacz wideo Amelka śpiewa "Mam tę moc" w kijowskim bunkrze. Teraz zna ją cały świat

Do Amelki napisała na Twitterze autorka piosenki Kristen Anderson-Lopez: "Kochana Dziewczynko z pięknym głosem, mój mąż i ja napisaliśmy tę piosenkę jako część historii o uzdrowieniu cierpiącej rodziny. Sposób, w jaki to śpiewasz, jest jak magiczna sztuczka, która rozprzestrzenia światło w twoim sercu i leczy każdego, kto ją usłyszy. Śpiewaj dalej! My słuchamy!".

Dziewczynka w bunkrze śpiewa 'Mam tę moc'Autorka "Mam tę moc" napisała do dziewczynki, która śpiewała piosenkę w schronie

Teraz największym marzeniem Amelki jest to, żeby w Ukrainie nastał pokój.

Jej rodzina do Polski jechała blisko dwa dni. Ewakuacja była trudną decyzją, ale w takich warunkach nie było innej możliwości - tłumaczyła babcia dziewczynki w wywiadzie z TVP. Zapytana, dlaczego jej dzieci postanowiły zostać w Kijowie, tłumaczyła, że synowa i syn prawdopodobnie wstydzili się opuścić stolicę:

Ja też nie chciałam wyjeżdżać, ale trzeba było ratować dzieci. Amelia wytłumaczyła sobie to tak, że trzeba było uciekać, a rodzice też kiedyś przyjadą.

Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska w rozmowie z TVP powiedziała też, że ewakuacja Amelki była o tyle ważna, że dziewczynka mogłaby zostać zamordowana przez Rosjan.

- Musiała uciekać nie tylko przed bombami, ale i chęcią zemsty. Bohaterów się tam zbija. Wojna Putina wymierzona jest w ludność cywilną. Amelia była celem. Dlatego trzeba była ją jak najszybciej przywieźć do Polski i to się udało - przekazała w trakcie wywiadu.

Mama Amelki, Lila, w wywiadzie z "Daily Mail" powiedziała: - Zawsze wiedziałam, że Amelia jest bardzo zdolna i do tego jest słodkim aniołkiem. Teraz to samo wie cały świat. Tragedią jednak jest to, że stała się gwiazdą, bo otaczało ją tule śmierci i destrukcji. Bardzo trudno było mi się pożegnać z dziećmi, ale to było potrzebne, żeby zapewnić im bezpieczeństwo.

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy siły z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule:

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Specjalne wydanie po ukraińsku z najnowszymi informacjami z Ukrainy. Gazetę możesz pobrać bezpłatnie tutaj

W tym tekście piszemy "w Ukrainie" zamiast wyrażenia "na Ukrainie", do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Od lat trwa debata, która forma jest odpowiedniejsza i niesie większy ładunek szacunku dla narodów (skoro mówimy "we Francji", "w Szwajcarii", czemu mówić "na Słowacji" czy "na Ukrainie"?). Część językoznawców podkreśla, że użycie "w" nie jest językowo niepoprawne i zależy w zasadzie od woli mówiącego, czy piszącego.

Protesty w wyrazie solidarności z Ukrainą (zdjęcie ilustracyjne)Dlaczego piszemy "w Ukrainie"? Wyjaśnienia językoznawców

Więcej o: