Ukraina. Dziennikarz przy ukraińskiej armii: Ludzie robią wszystko. "Oni obronią Kijów"

Dziennikarz współpracujący z ukraińską armii opowiedział, jak wygląda obecnie sytuacja w Kijowie. - W środku miasta są zbudowane barykady dosłownie ze wszystkiego. W Kijowie od dwóch tygodni nie funkcjonują śmieciarki. One są ustawione, wywrócone na ulicach, przygotowane do tego, żeby móc się bronić - powiedział.

Trwa 16. dzień inwazji Rosji na Ukrainę. Mateusz Lachowski, akredytowany dziennikarz przy ukraińskiej armii, a także dokumentalista z Łódzkiej Szkoły Filmowej był gościem programu Beaty Lubeckiej w Radiu ZET. Na antenie mogliśmy usłyszeć, jak wygląda obecnie sytuacja w Kijowie.

Zobacz wideo Ukraińskie siły zniszczyły konwój rosyjskich czołgów niedaleko Kijowa

Wojna w Ukrainie. Dziennikarz przy ukraińskiej armii: W Kijowie brakuje właściwie wszystkiego

Jak przyznał Lachowski, w Kijowie brakuje obecnie właściwie wszystkiego, ponieważ niewiele sklepów jest otwartych, a do pozostałych ustawiają się długie kolejki. Wiele osób wyjechało ze stolicy Ukrainy, choć w mieście nadal pozostało od miliona do półtora miliona mieszkańców.

- Połowa wyjechała, ale połowa została - podkreślał gość Beaty Lubeckiej, dodając, że przychodzi też wiele paczek z całej Europy, głównie z Polski. Mimo to brakuje sprzętu (noktowizorów, kamizelek kuloodpornych nowego typu, amunicji, okularów taktycznych, nauszników, noszy) czy medykamentów (żeli na rany, opasek samouciskowych, antybiotyków).

Dziennikarz podkreślił także, że siłom Rosji "daleko do zdobycia Kijowa, Kijów nie został otoczony". - W środku miasta są zbudowane barykady dosłownie ze wszystkiego. W Kijowie od dwóch tygodni nie funkcjonują śmieciarki. One są ustawione, wywrócone na ulicach, przygotowane do tego, żeby móc się bronić. Wszystko zostało wykorzystane do tego, żeby to miasto zablokować i przygotować do obrony - podkreślił Lachowski.

Więcej wiadomości z Ukrainy znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Prezydent Przemyśla Wojciech BakunCzego potrzeba uchodźcom? Prezydent Przemyśla: Tłumaczy i psychologów

Inwazja Rosji na Ukrainę. "Ci ludzie robią wszystko, żeby tego wroga zatrzymać"

Lachowski podkreślił także, że morale Ukraińców "jest doskonałe". - Potrzeby są bardzo duże, a ci ludzie robią wszystko, żeby tego wroga zatrzymać - powiedział, dodając: "Oni obronią ten Kijów. Tak, jak wielu mi powiedziało: 'Albo obronimy Kijów, albo zginiemy'". - Tutaj nie ma myślenia, że może wydarzyć się cokolwiek innego - wyjaśnił.

Gość Beaty Lubeckiej zaznaczył, że na froncie walczą zarówno ludzie, którzy wcześniej walczyli już w Donbasie, jak i ci, którzy nie mają żadnego doświadczenia. Są osoby starsze, nawet przed 60., są kobiety pracujące jako sanitariuszki, ale też w wojsku. Lachowski zwrócił jednak uwagę, że Rosjanie od początku inwazji "zabili więcej cywili niż żołnierzy ukraińskich". - To coś mówi o tym, jak ta wojna przez Rosję jest prowadzona - dodał.

****************

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy sił z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule.

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Więcej o: