Marianna z Mariupola urodziła córkę. Rosja próbowała wykorzystać kobietę do propagandy [ZDJĘCIA]

Po środowym ataku rosyjskich wojsk na Mariupol media obiegło zdjęcie uciekającej ciężarnej pacjentki szpitala położniczego. Rosyjscy dyplomaci przekonywali w sieci, że pokazana na nim Marianna Wyszemirskaja była jedynie ucharakteryzowaną modelką. Zaledwie dzień później, w czwartek wieczorem, kobieta urodziła córkę.

W środę Rosjanie ostrzelali Mariupol w południowo-wschodniej Ukrainie. W bombardowaniu szpitala zginęły trzy osoby, w tym dziecko, a 17 zostało rannych. Atak potępił prezydent Wołodymyr Zełenski, który nazwał go ludobójstwem.

Zobacz wideo Zbombardowany przez Rosjan szpital dziecięcy w Mariupolu

Wojna w Ukrainie. Ambasada Rosji zarzuciła fotografowi AP sprzedaż podróbek

Media ilustrowały napaść na szpital zdjęciami ciężarnej pacjentki, która przy wsparciu ukraińskich żołnierzy uciekała z budynku. Ambasada Rosji w Wielkiej Brytanii rozpoznała w niej 26-letnią Mariannę Wyszemirskaję [wcześniej media podawały błędne nazwisko Podgurskaja - red.], ukraińską blogerkę, która prowadzi popularny urodowy profil na Instargramie. Dyplomaci postanowili wykorzystać ten fakt i rozsiać kolejnego propagandowego fake newsa.

Władimir Putin (zdjęcie ilustracyjne)Putin żąda od Ukrainy zmian w konstytucji. W zamian miałby wycofać wojska

Placówka przekonywała na Twitterze, że zarówno bombardowanie, jak i ewakuacja były inscenizowane, a Marianna - podstawioną, ucharakteryzowaną modelką. Zastępca ambasadora Rosji Dmitrij Poliański mówił na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ, że Jewgienij Małoletka, który jest autorem zdjęcia, rzekomo "słynie ze sprzedaży podrobionych fotografii" - podała rosyjska państwowa agencja TASS. Ani Poliański, ani pozostali rosyjscy dyplomaci nie przedstawili na to żadnych dowodów.

Małoletka współpracuje z agencją informacyjną Associated Press i nie jest jedynym jej fotografem, który udokumentował rosyjskie bombardowanie w Mariupolu. Na miejscu był również Mstysław Czernow, który też zrobił zdjęcie Mariannie.

Ukraińskie służby chowają ciała ofiar rosyjskich ataków w masowym grobie, Mariupol, 9 marca, 2022 r.Dramat w Mariupolu. Już ponad 1200 ofiar, ale "to ciała, które zebraliśmy tylko z ulic"

Marianna Wyszemirskaja urodziła córkę Weronikę. "Na cześć bogini zwycięstwa"

Pierwszym zdjęciem w zaawansowanej ciąży Marianna Wyszemirskaja pochwaliła się na Instagramie 25 stycznia, a 28 lutego opublikowała kolejne, na którym pokazała odsłonięty brzuch. Nie powinno więc budzić niczyich wątpliwości, że kobieta naprawdę oczekiwała dziecka.

 
 

W piątek 11 marca ukraińska dziennikarka Olga Tokariuk poinformowała na Twitterze, że Marianna urodziła dziewczynkę. "Dostałam wiadomość od krewnego Marianny - ciężarnej dziewczyny ze zbombardowanego szpitala w Mariupolu. Rodzinie udało się krótko porozmawiać z nią przez telefon. Wczoraj wieczorem o 22:00 Marianna urodziła córeczkę! Obie mają się dobrze, ale w Mariupolu jest bardzo zimno, a bombardowania nie ustają" - przekazała.

Jeszcze w piątek, po godzinie 20, Tokariuk zamieściła nowe zdjęcia Marianny, wykonane już po porodzie przez Jewgienija Małoletkę. Ciotka kobiety przekazała dziennikarce, że nowo narodzona dziewczynka jest zdrowa, waży 3200 gramów i dostała imię Weronika - na cześć Nike, greckiej bogini zwycięstwa.

*****************

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy sił z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule:

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Specjalne wydanie po ukraińsku z najnowszymi informacjami z Ukrainy. Gazetę możesz pobrać bezpłatnie tutaj.

Więcej o: