Wojna w Ukrainie. Trwają naloty i ewakuacja z oblężonych miast [PODSUMOWANIE]

Na przełomie trzynastej i czternastej doby od początku rosyjskiego ataku na Ukrainę, wciąż trwają ostrzały miast i obiektów cywilnych. Z niektórych okupowanych terenów, m.in. miejscowości Sumy czy Irpień, udało się jednak ewakuować część cywilów. Rosjanie po raz kolejny informują o otwarciu korytarzy humanitarnych. Dotychczas nie udało się z nich skorzystać mieszkańcom Mariupola. Za każdym razem korytarz był ostrzeliwany przez wroga.

Ukraina. Trwa ewakuacja z oblężonych miast

>>>Z ukraińskiego miasta Sumy udało się ewakuować 3,5 tysiąca cywilów - informują lokalne władze. Od rana w Sumach oraz w położonym niedaleko Kijowa mieście Irpień trwało zawieszenie broni, zorganizowane po to, by pozwolić cywilom uciec z oblężonych miejsc. Był to pierwszy w trakcie tej wojny przypadek, kiedy udało się utrzymać rozejm przez cały dzień.

Ewakuacja cywilów busami trwała wczoraj od rana do późnego wieczora. Według lokalnych władz, z miasta Sumy wywieziono 3,5 tysiąca osób. Połowa z nich to studenci-obcokrajowcy. Większość trafiła do oddalonego o 150 kilometrów miasta Pochwica na zachodzie kraju, w stosunkowo bezpiecznym obwodzie połtawskim. Jeden z posterunków w Sumach został w ciągu dnia ostrzelany, ale nie zakłóciło to całej operacji.

Cywilów udało się też wywieźć z Irpienia niedaleko Kijowa, który był w ostatnich dniach intensywnie ostrzeliwany przez Rosjan.

Był to pierwszy udany przypadek ewakuacji cywilów. W sobotę i w niedzielę nie udało się wywieźć ludzi z oblężonego Mariupola, bo Rosjanie zaczęli strzelać do uciekających.

Rosyjskie władze zapowiedziały, że w środę od godziny 10 rano wstrzymają ogień w pięciu miastach, w tym w Kijowie, Czernihowie i Mariupolu, by dać szansę cywilom na ucieczkę. Dokładne warunki rozejmu nie są na razie znane.

Wcześniej Rosja proponowała już podobne zawieszenie broni, tyle że stawiała warunek - cywile mieliby jechać do Rosji lub na Białoruś, która włączyła się do działań zbrojnych po stronie rosyjskiej. Taki warunek był dla ukraińskiej strony nie do zaakceptowania. Ponadto za każdym razem w takim przypadku okupanci Mariupola strzelali do opuszczających miasto cywilów.

Zobacz wideo "Nasz Charków był pięknym miastem. Odbudujemy go i wrócimy do domu" [Gazeta.pl na granicy]

Więcej najnowszych informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Trwają naloty i ostrzały miast i obiektów cywilnych

>>>Podczas rosyjskiego nalotu na Sumy, na północnym wschodzie Ukrainy, zginęło 21 osób - podał w nocy z wtorku na środę portal Nexta. Jak informuje kancelaria prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, z miasta ewakuowano ok. pięciu tysięcy osób. Co najmniej jedna osoba zginęła, a 14 zostało rannych podczas bombardowania Ochtyrki.

"Zagrożenie atakiem rakietowym w obwodzie kijowskim. Nadal trwają naloty w Kijowie, Żytomierzu, Czernihowie i Wasylkowie - mieszkańców prosi się o to, by nie opuszczali schronu" - podała po godz. 5 "Ukraińska Prawda".

"Kolejny alarm przeciwlotniczy ogłoszono w środę rano w obwodzie kijowskim" - informuje z kolei agencja Ukrinform.

Ukraińska łódź patrolowa "Słowiańsk" zatopiona przez Rosjan

>>>Ukraińska łódź patrolowa "Słowiańsk" została zatopiona przez Rosjan. Jak informuje na Facebooku marynarka wojenna Ukrainy, "podczas kolejnej misji bojowej statek został zaatakowany z powietrza".

"W czasie bitwy jednostka doznała zniszczeń i zatonęła. Ekipa dzielnie stawiała opór do końca. Podczas akcji poszukiwawczo-ratowniczej udało się uratować część załogi. Niestety nie wszystkich"- poinformowano.

"Nigdy nie zapomnimy i nie wybaczymy!"- głosi wpis marynarki wojennej Ukrainy na Facebooku.

Prezydent Ukrainy: Dziękuję prezydentowi USA za uderzenie w serce machiny wojennej Putina

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podziękował prezydentowi Joe Bidenowi za ogłoszenie embarga na import rosyjskiej ropy i gazu do USA.

"Jestem bardzo wdzięczny Stanom Zjednoczonym i prezydentowi Joe Bidenowi za osobiste przywództwo w uderzeniu w serce machiny wojennej Putina i zakaz importu ropy naftowej, gazu i węgla z Rosji na rynek amerykański. Zachęcam inne państwa i ich liderów do pójścia tym śladem" - napisał na Twitterze Wołodymyr Zełenski.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden ogłosił dzisiaj, że jego kraj nie będzie importował rosyjskiej ropy, gazu i węgla. Podpisał już dekret w tej sprawie. To kolejny krok w sankcjach wobec Rosji za jej inwazję na Ukrainę. Joe Biden zapowiedział też, że Stany Zjednoczone poniosą część kosztów związanych z przyjmowaniem uchodźców z Ukrainy. Tej kwestii będzie poświęcona rozpoczynająca się jutro wizyta wiceprezydent Kamali Harris w Polsce i Rumunii.

Rosyjska agencja prasowa Interfax podaje, że we wtorek 8 marca Władimir Putin również podpisał dekret, który ma zapewnić bezpieczeństwo Federacji Rosyjskiej w zakresie działalności gospodarczej. Dokument dotyczy zakazu importu lub eksportu z Rosji surowców. Nie jest jednak jasne, jakich dokładnie surowców ma dotyczyć zakaz, lista ma zostać podana później. Państwa objęte sankcjami będą ogłoszone w ciągu dwóch dni. 

Andrzej Duda: Rosja nie ma potencjału do frontalnego ataku

>>>Prezydent Andrzej Duda napisał, że Rosjanie nie mają potencjału do przeprowadzenia frontalnego ataku. We wpisie opublikowanym na Twitterze powołał się na słowa prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. "Zamiast tego terroryzują cywilów bezlitośnie bombardując wsie i miasteczka. Rosyjskie okrucieństwo tylko wzmacnia wolę walki i determinację Obrońców Ukrainy. Kto może niech Ich wspiera!" - czytamy we wpisie prezydenta Dudy na Twitterze.

Pentagon odrzuca propozycje Polski w sprawie MiG-ów

>>>Pentagon odrzuca polską propozycję przekazania samolotów MiG Stanom Zjednoczonym, które Amerykanie mieliby przekazać Ukrainie. Rzecznik Pentagonu John Kirby oświadczył, że "tego rodzaju operacja budzi poważne wątpliwości dla całego sojuszu NATO".

Rzecznik Pentagonu ocenił, że polska propozycja odzwierciedla złożoności kwestii przekazania maszyn. "Perspektywa myśliwców będących w dyspozycji rządu Stanów Zjednoczonych, odlatujących z bazy USA/NATO w Niemczech w przestrzeń powietrzną nad Ukrainą, która jest w sporze z Rosją, budzi poważne wątpliwości dla całego sojuszu NATO" - oświadczył Kirby dodając, że nie jest jasne, czy istnieje ku temu solidne uzasadnienie.

"Będziemy nadal konsultować się z Polską i innymi sojusznikami z NATO w tej kwestii i związanych z nią trudnych wyzwaniach logistycznych, ale nie uważamy, aby propozycja Polski była możliwa do utrzymania" - dodał Kirby, podtrzymując wcześniejsze stanowisko, że decyzja o przekazaniu Ukrainie polskich samolotów należy ostatecznie do polskiego rządu.

***

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy sił z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule:

Specjalne wydanie po ukraińsku z najnowszymi informacjami z Ukrainy. Gazetę możesz pobrać bezpłatnie tutaj.

Więcej o: