Uchodźcy z Ukrainy. "Pierwszy raz musiałam wyjechać, jak była awaria Czarnobyla, teraz znów uciekam"

- W Kijowie wojna. Wszędzie barykady, a na ulicach stoją jeże przeciwko czołgom - relacjonowała w TVN 24 ukraińska emerytka Ala Pilipienko. Kobieta już drugi raz w życiu została zmuszona do ucieczki z Ukrainy, pierwszy raz - gdy była awaria elektrowni w Czarnobylu.

Każdego dnia do Polski docierają dziesiątki tysięcy uchodźców z Ukrainy. W niedzielę Straż Graniczna poinformowała, że do naszego kraju dotarło już ponad milion osób. Wśród nich znalazła się Ala Pilipienko, emerytka uciekająca z Kijowa.

Zobacz wideo „Nasz Charków był pięknym miastem. Odbudujemy go i wrócimy do domu" [Gazeta.pl na granicy]

Emerytowana Ukrainka Ala Pilipienko o swoim życiu: "Znów uciekam"

Ala Pilipienko przekroczyła granicę w Hrebennem (woj. lubelskie). Stamtąd m.in. straż pożarna przewoziła uchodźców do punktu recepcyjnego w szkole podstawowej w Lubyczy Królewskiej. Na przyjezdnych czekały gorące napoje, słodycze i posiłki. W jednym z namiotów reporter trafił na Alę Piliplienko, która znów została zmuszona do ucieczki z Ukrainy.

Przeczytaj więcej informacji z Ukrainy na stronie głównej Gazeta.pl 

- Drugi raz uciekam ze swojego kraju. Pierwszy raz musiałam wyjechać z Prypeci, kiedy była awaria czarnobylska. Potem wróciłam do Kijowa i teraz znów uciekam - powiedziała Pilipienko cytowana przez TVN 24. Zanim trafiła na granicę ukraińsko-polską, z Kijowa przedostała się do Lwowa. - We Lwowie było po prostu strasznie. Poczekalnie zamknięte, toalety i kasy nie pracują - relacjonowała.

Uchodźcy z Ukrainy - Przemyśl 7 marca 2022Ile będzie kosztowało utrzymanie 1 mln uchodźców? "Nawet 10 mld zł rocznie"

Pilipienko - podobnie jak wielu innych Ukraińców - dodała, że jest bardzo wdzięczna Polakom za okazaną pomoc. Do rozmowy włączyła się Ola, obywatelka Ukrainy, która uciekła z kraju z nastoletnią córką. W Kijowie miała dobrze prosperujący biznes, ale wojna wszystko zaprzepaściła. - Wszystko się waliło. Kijów to duże piękne miasto, europejskie miasto - mówiła. Reporterom pokazała zdjęcia zniszczonych domów i pożarów wywołanych przez rosyjskie bomby.  

********

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy sił z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule.

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Specjalne wydanie po ukraińsku z najnowszymi informacjami z Ukrainy. Gazetę możesz pobrać bezpłatnie TUTAJ>>>

Więcej o: