Mariupol. Rosjanie ogłosili zawieszenie broni i otwarcie korytarzy humanitarnych. I znów zaczęli strzelać

Rosjanie znów zapowiadają otwarcie korytarzy humanitarnych do ewakuacji cywilów. Wcześniej wszystkie zawieszenia broni były przez nich łamane. Teraz także pojawiła się groźba manipulacji.

Więcej informacji o wojnie w Ukrainie znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

AKTUALIZACJA: Około 11.00 agencja UKRINFORM poinformowała, że Rosjanie ponownie rozpoczęli atak w kierunku korytarza humanitarnego z Mariupola, wcześniej oczyszczonego z zapór i min. Także ukraińskie wojska potwierdzają, że z Mariupola nie wypuszczono dziś dzieci, kobiet i osób starszych. Rosjanie rozpoczęli atak w kierunku korytarza.

Szef ukraińskiego MSZ poinformował, że Rosja przetrzymuje 300 tys. cywilów jako zakładników w Mariupolu, uniemożliwia humanitarną ewakuację pomimo porozumień z Międzynarodowym Czerwonym Krzyżem. "Jedno dziecko zmarło wczoraj z powodu odwodnienia. Zbrodnie wojenne są częścią przemyślanej strategii Rosji. Wzywam wszystkie państwa, aby publicznie domagały się od Rosji wypuszczenia ludzi" - napisał Dmytro Kułeba.

Rosyjskie Ministerstwo Obrony rano poinformowało o zawieszeniu broni w Ukrainie. Przerwa w walce miała się zacząć we wtorek od godz. 8. Dodatkowo zapowiedziano otwarcie korytarzy dla pięciu atakowanych miast, w tym Kijowa. Wicepremierka Ukrainy ostrzega jednak, że Rosjanie będą manipulować.

Zobacz wideo Jak wygląda ewakuacja Ukraińców? Wyszkowski: Rosjanie np. ostrzelali 20 autobusów gotowych do ewakuacji ludzi

Rosjanie zapowiadają otwarcie korytarzy humanitarnych. Wcześniej nie dotrzymywali słowa

Poza Kijowem korytarze humanitarne do ewakuacji cywilów miały zostać otwarte w Czernichowie, Sumach, Charkowie i Mariupolu. Większość z dróg ewakuacji prowadzi do Rosji lub Białorusi.

Uruchomiono już korytarz humanitarny w Sumach. Informację przekazała wicepremierka Ukrainy Iryna Wereszczuk. Za konwojem wojskowym mają podążać mieszkańcy w prywatnych samochodach. NEXTA we wtorek rano pokazała nagrania z transportu pierwszych ewakuowanych obywateli.

Dzisiejsze zawieszenie broni to nie pierwsza taka obietnica Rosjan. Wcześniej podczas rozmów z władzami Ukrainy Rosjanie obiecywali otwarcie zielonych korytarzy m.in. w Chersoniu, po czym całkowicie odcięli miasto od wsparcia Ukraińców.

Chersoń zdobytyWojna w Ukrainie. Rosyjscy żołnierze gwałcą Ukrainki. "Nasz opór to troska o siebie samych"

Wicepremierka Ukrainy ostrzega, że i tym razem wojska Putina mogą planować zasadzkę. - Mamy informację, że strona rosyjska zaplanowała zakłócenie pracy korytarza z miejscowości Sumy. Przygotowywane są manipulacje z trasą, tak aby zmusić ludzi, by pojechali inną drogą - nieuzgodnioną i niebezpieczną - powiedziała Wereszczuk.

Czerwony Krzyż informował wczoraj, że korytarze humanitarne zostały przez Rosjan zaminowane. Wszystkie wcześniejsze próby zawieszenia broni były łamane przez Rosjan. W Irpieniu podczas ewakuacji otworzono do cywilów ogień. Zabito trzy osoby, w tym dzieci.

Wojna w Ukrainie - zdjęcie ilustracyjneWojna w Ukrainie. Czerwony Krzyż: Korytarze humanitarne zostały zaminowane

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy sił z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule.

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Więcej o: