Węgry winią Unię za kryzys swojej waluty. Orban nie poprze sankcji energetycznych wobec Rosji

Niemcy i Węgry nie zamierzają poprzeć sankcji energetycznych wobec Rosji. Nasi zachodni sąsiedzi tłumaczą to zbyt dużym uzależnieniem kraju od dostaw surowców rosyjskiego pochodzenia. Z kolei Węgrzy chcą bronić wartości swojej waluty, która ich zdaniem mocno osłabła ze względu na unijne sankcje.

Europa w ostatnich kilkudziesięciu latach bardzo mocno uzależniła się od rosyjskich dostaw gazu i ropy. Konieczność dywersyfikacji w tym sektorze zapowiedziała przewodnicząca Rady Europejskiej Ursula von der Leyen. Unia nałożyła i wciąż nakłada sankcje na Rosję, ale Niemcy i Węgrzy są sceptyczni właśnie, co do kwestii energetyki. 

Zobacz wideo Kowal: Trzeba zatrzymać Putina i trzeba zrobić wszystko, żeby to osiągnąć

Niemcy nie opowiedzą się za sankcjami energetycznymi dla Rosji. Są zbyt uzależnieni od jej surowców

Niemcy będą nadal kupować gaz ziemny, ropę i węgiel z Rosji pomimo agresji Władimira Putina na Ukrainę - poinformował w poniedziałek rząd w Berlinie. Kraj, podobnie jak Europa, jest w zbyt dużym stopniu uzależniony od rosyjskich surowców energetycznych. Kanclerz Olaf Scholz powiedział, że to uniemożliwia nagłe zerwanie kontaktów handlowych z Rosją. 

- Zaopatrzenie Europy w energię do ogrzewania, mobilności, wytwarzania energii elektrycznej i przemysłu, nie może być obecnie zapewnione w inny sposób - powiedział. Jak dodał, energia z Rosji jest potrzebna do normalnego funkcjonowania wszystkim mieszkańcom. Wcześniej Niemcy zapowiadały reorganizację swojej polityki energetycznej, ale widać, iż nie dojdzie do tego z dnia na dzień. 

Zależność naszych zachodnich sąsiadów od rosyjskich dostaw jest bowiem zbyt duża. Według oficjalnych danych Niemcy, największy na świecie nabywca rosyjskiego gazu, otrzymują ponad połowę swojego gazu, około jedną trzecią węgla i jedną czwartą ropy z Rosji. Ta współpraca trwa od dziesięcioleci, dlatego nagłe zerwanie stosunków handlowych może być po prostu niemożliwe. Proces będzie zatem długotrwały. 

Węgry chcą chronić swoją walutę. Nie zamierzają poprzeć sankcji energetycznych wobec Rosji

Z kolei minister finansów Węgier Mihaly Varga powiedział w filmie opublikowanym na Facebooku, że jego rząd nie poprze żadnych sankcji na rosyjską energetykę. - Węgierski rząd nie poprze takiego posunięcia (sankcji na rosyjskie surowce - przyp. red.) na żadnym forum międzynarodowym. 

Jako główny powód takiej decyzji podał rzekomy negatywny wpływ unijnych sankcji na krajową walutę, czyli forinta. - Węgierska waluta stała się ofiarą brukselskich sankcji, które wyrządziły znaczne szkody węgierskiej gospodarce – stwierdził. 

Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl.

W poniedziałek rano węgierski froint odnotował ogromną deprecjację wartości. Jego kurs aktualnie wynosi 0,013 zł. Waluta może być jednak tylko zasłoną dymną. Warto pamiętać, że Węgry są najbardziej uzależnionym krajem Unii Europejskiej od rosyjskich surowców, a rosyjski gaz stanowi jedną czwartą węgierskiego miksu energetycznego.

****

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy sił z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule.

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Więcej o: