Zełenski w odezwie do narodu. "Nie mamy de facto granicy z Polską". Podziękował też Andrzejowi Dudzie

- To koszmar, to prawdziwa porażka. 18-, 20-latkowie, żołnierze, którzy nie wiedzą, po co walczą i giną. Po co i dlaczego muszą być na cudzej ziemi. Rosja na pewno mogłaby dać im coś innego niż śmierć - powiedział prezydent Ukrainy w sobotniej odezwie do obywateli. Zełenski wyraził także "bezgraniczną wdzięczność" Andrzejowi Dudzie. - Nie mamy de facto granicy z Polską, z przyjacielską bratnią Polską, bo razem stoimy po stronie dobra - podkreślił.
Zobacz wideo Płk dr Łukasiewicz: Widzimy obraz rosyjskiej armii, który wymusza teren Ukrainy i pora roku

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w piątek 4 marca wieczorem opublikował nagranie ze swojego biura w Kijowie, na którym zdementował pogłoski, jakoby wyjechał ze stolicy. - Nikt nigdzie nie uciekł. Kochamy biegać, ale teraz nie jest czas na ćwiczenia. Pracujemy - powiedział. W sobotę głowa państwa opublikowała natomiast nowe nagranie, na którym między innymi dziękuje Polsce za wsparcie.

Wołodymyr Zełenski w odezwie do narodu: Jestem bezgranicznie wdzięczny Andrzejowi Dudzie

Zełenski regularnie umieszcza w sieci nagrania, w których zwraca się zarówno do rodaków, jak i ludzi na całym świecie, informując o aktualnej sytuacji Ukrainy.

- Wolny narodzie wolnej Ukrainy, to już 10 doba naszej wojny ojczyźnianej. Szczerej wiary i pracy przez 24 godziny na dobę. 10 dzień, mijający jak jedna noc bez końca, niedająca nam spoczynku. [...] Późno w nocy rozmawiałem z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem oraz prezydentem Polski Andrzejem Dudą. Nasze współdziałanie jest stałe, nasze rozmowy codzienne. Jestem bezmiernie wdzięczny każdemu z nich, jestem bezgranicznie wdzięczny Andrzejowi Dudzie za jego zdecydowanie oraz pomoc w naszej wspólnej sprawie chronienia ludzi. Dziękuję też całemu zespołowi Andrzeja, Agacie, przyjaciołom - podkreślił Zełenski, zgodnie z tłumaczeniem przedstawionym na antenie TVN24.

Więcej aktualnych wiadomości z Ukrainy znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Wojna w Ukrainie. Strażacy przeszukują gruzy budynku mieszkalnego uszkodzonego przez rosyjskie rakietyWojna w Ukrainie. W wyniku inwazji Rosji zginęło co najmniej 32 dzieci

Prezydent Ukrainy: Rosja na pewno mogłaby dać swoim żołnierzom coś innego niż śmierć

- Udało nam się nie dopuścić do katastrofy humanitarnej na granicy. Udało się zorganizować sytuację tak, że tysiące ukraińskich kobiet i dzieci otrzymują żywność i schronienie. Nikt nie zadaje pytań, nie pytają, skąd przyjeżdżają, jakiej są narodowości wiary, wiary, ile mają pieniędzy. Nie mamy de facto granicy z Polską, z przyjacielską bratnią Polską, bo razem stoimy po stronie dobra - kontynuował prezydent Ukrainy. Zełenski wyraził także przekonanie, że już niedługo Ukraińcy będą mogli wrócić do domów. - Już myślimy o przyszłości dla wszystkich Ukraińców po wojnie. O tym, jak ożywić nasze miasta, jak znowu odbudować gospodarkę - mówił, wymieniając kolejne międzynarodowe decyzje dotyczące pomocy kierowanej Ukrainie, a także dziękując Europejczykom za ich protesty. 

Zełenski odniósł się także do sytuacji samej armii Rosji. - To koszmar, to prawdziwa porażka. 18-, 20-latkowie, żołnierze, którzy nie wiedzą, po co walczą i giną. Po co i dlaczego muszą być na cudzej ziemi. Rosja na pewno mogłaby dać im coś innego niż śmierć - podkreślił prezydent Ukrainy. Jak dodał, Ukraińcy pokazują Rosjanom, że ci przegrają, ponieważ "nie ma innej możliwości". - Bo nie da się wygrać z ludźmi, którzy bez broni zatrzymują sprzęt wojskowy, którzy nie biorą nic z rąk okupantów - zaznaczył.

***

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy sił z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule:

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Więcej o: