Wojna w Ukrainie. Rosja zaatakowała cywilów z Borodzianki. Dmytro Kułeba: Pokażcie to Rosjanom

Dmytro Kułeba, minister spraw zagranicznych Ukrainy, opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie zdewastowanego bloku znajdującego się na jednym z kijowskich osiedli. "Gdy rosyjscy kłamcy mówią, że nie zrzucają bomb na ukraińskie miasta, pokażcie im to zdjęcie budynku mieszkalnego w Borodziance" - napisał.
Zobacz wideo Dramatyczne sceny z Borodzianki. Wojna doprowadziła to miejsce do ruiny

Mija tydzień, odkąd Rosjanie weszli na terytorium Ukrainy. Wojna nieustannie toczy się wokół Kijowa. W niewielkim mieście na północny zachód od stolicy, Borodziance, ludności udało się odeprzeć rosyjski atak, jednak okoliczne budynki zostały zamienione w ruinę - podaje Reuters. "Płomienie z jednego płonącego budynku mieszkalnego rozświetliły niebo przed świtem" - pisze agencja, która rozmawiała z mieszkańcami. Tymczasem szef ukraińskiego MSZ opublikował zdjęcie jednego z okolicznych bloków.

Rosjanie zaatakowali Borodziankę. "Zaczęli strzelać do supermarketu, który był już spalony"

"Za każdym razem, gdy rosyjscy kłamcy mówią, że nie zrzucają bomb na ukraińskie miasta, pokażcie im to zdjęcie budynku mieszkalnego w Borodziance w obwodzie kijowskim. Rosjanie bombardowali miasto przez dwa dni, zabijając wielu cywilów" - napisał na Twitterze Dmytro Kułeba.

- Zaczęli strzelać ze swojego transportera opancerzonego w kierunku parku przed pocztą - powiedział w rozmowie z agencją Reutera jeden z mieszkańców Borodzianki. - Potem ci dranie uruchomili czołg i zaczęli strzelać do supermarketu, który był już spalony. Ponownie się zapalił - dodał.

Ukraina i Rosja zgodziły się na utworzenie korytarzy humanitarnych. Druga runda negocjacji

W czwartek 3 marca pod Brześciem na Białorusi odbyło się drugie spotkanie delegacji Ukrainy i Rosji. Jak podaje Informacyjna Agencja Radiowa, obie strony uznały potrzebę utworzenia korytarzy humanitarnych do ewakuacji ludności cywilnej z obszarów wojny. Dalsze rozmowy mają być kontynuowane podczas trzeciej rundy negocjacji. Doradca ukraińskiego prezydenta podkreślił jednak, że Ukrainie nie udało się uzyskać zamierzonych celów, czyli m.in. zawieszenia broni.

***

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy sił z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule:

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Więcej o: