Dziennikarka Ukraina24 w rozmowie z Gazeta.pl: Koleżanka stała po chleb. Dostali jeden na cztery osoby

Ukraina cały czas broni się przed inwazją Rosji, której wojska 24 lutego dokonały agresji na terytorium sąsiada. O tym, jak obecnie wygląda życie cywili w Ukrainie, czego najbardziej potrzebują i jak walczyć z rosyjską dezinformacją, mówiła w wydaniu specjalnym "Porannej rozmowy Gazeta.pl" dziennikarka telewizji Ukraina24, Lesia Vakuliuk.

Jednym z gości Porannej Rozmowy Gazeta.pl prowadzonej przez  Łukasza Rogojsza była dziennikarka telewizji Ukraina24 - Lesia Vakuliuk. Zapytana o to, jak wygląda sytuacja cywili w Ukrainie, poinformowała, że większość cywili ucieka z kraju. Sytuacja jest dramatyczna. Ludzie są przerażeni.

Zobacz wideo Vakuliuk: Potrzebujemy teraz bandaży, latarek, mąki, drożdży

- Moja koleżanka wyjechała z dzieciakami do Wiednia. Powiedziała, że na dworcu w Kijowie sytuacja jest dramatyczna. Mężczyźni biją kobiety, żeby dostać się do pociągu - poinformowała dziennikarka.

Lesia Vakuliuk zapytana o to, czego ludzie w Ukrainie potrzebują teraz najbardziej, wymieniła między innymi: leki przeciwbólowe, bandaże, latarki, baterie, chleb, mąka i drożdże, pampersy, podpaski dla kobiet.

Więcej informacji z Ukrainy na stronie głównej Gazeta.pl

 - W moim miasteczku, w którym mieszkałam sześć lat, nie ma żadnego sklepu, wszystkie zostały zniszczone. Ludziom kończy się jedzenie. Koleżanka z pracy pisała, że stała w kolejce po chleb. Dostali jeden bochenek na cztery osoby - poinformowała Vakuliuk.

Rzecznik Pentagonu John Kirby podczas konferencji 2.03.2022Pentagon: rosyjskie czołgi nie posuwają się do przodu

Dziennikarka Lesia Vakuliuk: Bardzo się cieszę, gdy moi znajomi piszą na Facebooku, że żyją

Jak przyznała dziennikarka, cztery miesiące skończyła remont domu. Dziś nie wie nawet, czy ten dom jeszcze stoi, czy nie został zniszczony.

- Niektórzy moi koledzy poszli do obrony terytorialnej, niektórzy pracują w telewizji, inni pracują w domu. Nie mogą wyjechać, bo cały czas są strzały i wybuchy. Rosyjscy żołnierze strzelają do cywili - dodała.

- Bardzo się cieszę, gdy moi znajomi piszą na Facebooku, że żyją. Parę dni temu w ataku na wieżę telewizyjną w Kijowie zginął mój kolega, operator, który nie zdążył uciec - przyznała.

Prowadzący porannej rozmowy zapytał dziennikarkę o to, jak wygląda obecnie praca ukraińskich dziennikarzy.

- Nie ma różnych stacji telewizyjnej, jest jedna, do której włączyli się pracownicy z wielu stacji. Jak dodała, część dziennikarzy, prezenterów czy kamerzystów wyjechała do Lwowa i tam pracują. - 24 godziny na dobę mówimy o tym, co się dzieje w naszym kraju - zdradza.

Rosyjscy żołnierzeWyciekły rozmowy rosyjskich żołnierzy. Słychać płacz, przekleństwa

Wojna w Ukrainie. Walka z dezinformacją

Łukasz Rogojsz pytał również o dezinformację w kraju. - Rosjanie w telewizji kłamią, mówią wszystko odwrotnie, niż jest tutaj w Ukrainie - stwierdziła stanowczo Lesia Vakuliuk.

Dziennikarka dodała, że Rosjanie nie mogą działać przez ukraińskie media, ale mogą szerzyć dezinformację przez grupy na portalach społecznościowych.

- Moja pasierbica ma 19 lat, zapisała się jako wolontariuszka i pracuje w portalach społecznościowych. Jej praca polega na tym, że gdy widzi, że jest jakaś dezinformacja, to ona ją blokuje, żeby ta informacja nie szła dalej.

Jak poinformowała dziennikarka, "to nie jest tylko wojna z czołgami i z bronią. To jest też wojna z informacją". - Moją bronią są słowa - podsumowała Vakuliuk i podziękowała Polakom za wszystko, co robią dla Ukrainy.

- Wiem, co dla nas robicie i to jest dla nas bardzo ważne - dodała.

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy sił z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule.

Specjalne wydanie gazety po ukraińsku dla osób, które uciekają przed wojną. Możesz je pobrać bezpłatnie tutaj.

Więcej o: