Rosja. "Nowaja Gazieta": Szpitale przy granicy odsyłają pacjentów cywilnych. Przyjmują tylko żołnierzy

Szpitale w Biełgorodzie w Rosji przestają przyjmować pacjentów cywilnych, są oni odsyłani do innych placówek medycznych. Szpitale są zarezerwowane dla żołnierzy, którzy zostali ranni podczas działań wojennych w Ukrainie - informuje "Nowaja Gazieta", jedno z nielicznych niezależnych mediów w Rosji.

Wśród przeznaczonych na potrzeby wojska szpitali znalazła się m.in. miejska klinika nr 2 w Biełgorodzie - rosyjskim mieście leżącym ok. 40 km od granicy ukraińsko-rosyjskiej, które wraz z okolicznymi regionami jest zamieszkiwane przez ok. 400 tysięcy ludzi. Według doniesień rosyjskich dziennikarzy "Nowoj Gaziety" ta największa placówka w regionie udziela pomocy wyłącznie rannym żołnierzom, a pacjentom cywilnym odmawia leczenia.

Zobacz wideo Przetrwali Holocaust, teraz kryją się w schronie przed rosyjskim atakiem

Szpitale w Biełgordzie przestają przyjmować pacjentów cywilnych. Departament zdrowia zaprzecza

Andrej Ikonnikow, szef Departamentu Zdrowia obwodu Biełgorod, zaprzecza doniesieniom o tymczasowym przekształceniu szpitala w placówkę wyłącznie dla rannych żołnierzy. 

"Widzę w sieci wiele informacji, że szpital miejski 2 w Biełgorodzie nie przyjmuje już pacjentów cywilnych - to nieprawda. Pracujemy dalej jak zwykle, nie nastąpiły żadne zmiany. Placówka medyczna jest okrętem flagowym w świadczeniu nagłych i planowych zabiegów medycznych w stolicy regionu -  jest tutaj 17 wyspecjalizowanych oddziałów, ponad 1000 łóżek. Szpital jest wyposażony we wszystko, co niezbędne. Nikt nie zostanie bez pomocy"- napisał Ikonnikow na swojej stronie VKontakte.

Jednak korespondent "Nowoj Gaziety" miał być świadkiem, jak personel izby przyjęć został zwołany na walne zebranie oddziału traumatologicznego "w celu omówienia spraw z agendy wojskowej". Ponadto, jak dowiedział się dziennikarz od pracowników prywatnego centrum medycznego Pokolenie, w związku z intensywnym napływem rannych, w ich leczenie zaangażowani są także specjaliści z prywatnych klinik medycznych.

"Nowaja Gazieta" donosi, że nowoczesny szpital miejski nr 2 stał się szpitalem urazowym i jest przepełniony pacjentami rannymi podczas wojny w Ukrainie. Nie jest jasne, ilu ich jest, skąd są przywożeni, w jakim są stanie czy jak długo ma potrwać taka sytuacja. 

"Nowaja Gazieta", która pisała wprost, że Putin napadł Ukrainę i nazywała to wojną, a nie - jak chce rosyjska propaganda - "specjalną operacją wojskową w Ukrainie" - dostała już w zeszłym tygodniu ostrzeżenie. Roskomnadzor, rosyjski państwowy regulator mediów i internetu, oskarżył "Nowoju Gazietu" o "rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji". 

"Nowaja Gazieta", rosyjski prodemokratyczny dziennik, jako jeden z nielicznych ma odwagę krytykować rosyjski rząd i Putina. Jego redaktor naczelny Dmitrij Muratow otrzymał w zeszłym roku Pokojową Nagrodę Nobla.

Garri KasparowKasparow: Putin toczy wojnę z wolnym światem. W Ukrainie początek rzezi

Więcej informacji ze świata i kraju znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

***

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy sił z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule.

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Specjalne wydanie po ukraińsku z najnowszymi informacjami z Ukrainy. Gazetę możesz pobrać bezpłatnie tutaj. 

Więcej o: