Ukraińska armia zlikwidowała grupę czeczeńskich Kadyrowców. Mieli za zadanie zabić Zełenskiego

Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Ukrainy poinformował o likwidacji jednostki Czeczenów, która miała w planach zamordowanie prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.

- Dziś już wiemy, że Kadyrowcy mieli za zadanie wyeliminować naszego prezydenta. Otrzymaliśmy tę informację od przedstawicieli Federalnej Służby Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, którzy nie chcą brać udziału w tej krwawej wojnie. Dzięki temu udało nam się tę grupę wyeliminować - powiedział Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Oleksij Daniłow w wystąpieniu telewizyjnym.

Kadyrowcy - jak zawał ją Danilow - byli podzieleni na dwie grupy. - Namierzyliśmy ich. Jedną grupę załatwiliśmy z Hostomelu, a drugą mamy - można powiedzieć - na muszce - mówił. - Nikomu nie oddamy naszego prezydenta ani naszego kraju. To nasz teren, wynocha - dodał.

Kadyrowcy to paramilitarna organizacja, a właściwie prywatna armia Ramzana Kadyrowa, szefa Republiki Czeczeńskiej. Grupa jest oskarżana o porwania, tortury i morderstwa.

Zełenski: My nie wytrzymujemy - my walczymy

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w wywiadzie dla Agencji Reutera i CNN powiedział, że Rosja musi przestać bombardować ukraińskie miasta, nim rozpoczną się istotne rozmowy dotyczące zawieszenia broni. - Trzeba przynajmniej przestać bombardować ludzi, po prostu zatrzymać to, a potem usiąść przy stole negocjacyjnym - stwierdził ukraiński prezydent.

Zełenski ponownie wezwał NATO do ustanowienia nad Ukrainą strefy zakazu lotów, aby powstrzymać rosyjskie siły powietrzne. Stwierdził, że byłoby to działanie o charakterze prewencyjnym i nie oznaczałoby wciągnięcia Sojuszu w wojnę z Rosją. Przyznał jednak, że prezydent USA Joe Biden przekazał mu, że obecny czas nie jest właściwy na wprowadzenie takiego środka.

Prezydent Ukrainy pytany o to, jak długo jego kraj jest w stanie stawiać opór, stwierdził: "my nie wytrzymujemy - my walczymy". - Nasz naród będzie walczył do końca - zapowiedział. - To jest nasz dom, chronimy naszą ziemię, nasze domy. Przez wzgląd na przyszłość naszych dzieci - wyjaśnił ukraiński prezydent.

***

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy sił z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule:

Specjalne wydanie gazety po ukraińsku dla osób, które uciekają przed wojną. Możesz je pobrać bezpłatnie tutaj.

Więcej o: