Rozdarty Izrael poparł Ukrainę. Reakcja Rosji błyskawiczna

Choć wydawać by się mogło, że izraelski rząd będzie starał się za wszelką cenę zachować neutralność wobec agresywnych działań Rosji, w środę po południu tamtejsze MSZ wydało specjalne oświadczenie. To pierwszy od rozpoczęcia konfliktu głos z Izraela, który wyraża poparcie dla Ukrainy.

Więcej ważnych informacji o wojnie w Ukrainie znajdziecie na Gazeta.pl

Jeszcze w środę premier Izraela Naftali Bennett prosił ministrów, aby nie komentowali rosyjskich działań w Ukrainie. Był też bardzo ostrożny w komentowaniu ewentualnych sankcji. Podobną strategię przyjął Przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych i Obrony Knesetu Ram Ben-Barak, który stwierdził w rozmowie z izraelską stacją radiową 103 FM, że gdyby Stany Zjednoczone nałożyły sankcje na Rosję, postawiłoby to Izrael w "trudnej sytuacji". Jak jednak dodał, "ostatecznie, jeśli kiedykolwiek Izrael będzie musiał wybrać stronę, wybierze stronę amerykańską".

Wojna w Ukrainie, trwa ostrzał z wielu kierunków [Relacja na żywo] Wojna w Ukrainie, trwa ostrzał z wielu kierunków [Relacja na żywo]

Izrael za Ukrainą 

Atak, który rozpoczęły nad ranem rosyjskie wojska, odmienił nieco narrację Izraelczyków. W czwartek po południu tamtejsze MSZ wystosowało specjalne oświadczenie, w którym wyrażono poparcie dla integralności terytorialnej i suwerenności Ukrainy. Dokument ten został podpisany zarówno przez premiera Naftali Bennetta, jak i ministra spraw zagranicznych Yaira Lapida oraz ministra obrony Benny'ego Gantza. Politycy zadeklarowali też gotowość Izraela do przekazania natychmiastowej pomocy humanitarnej Ukrainie. Ponadto, potwierdzili prowadzenie dialogu z międzynarodowymi partnerami na temat sposobów przywrócenia ścieżki dyplomatycznej.

Jak jednak zauważył dziennik "Haaretz", w deklaracji nie wymieniono ani Rosji, ani prezydenta Putina. "Odzwierciedla to skomplikowaną sytuację, w jakiej znalazł się Izrael w związku z tym kryzysem" - czytamy. 

Jest reakcja Rosji 

Na oświadczenie izraelskiego MSZ bardzo szybko zareagowała strona rosyjska. Głos na ten temat zabrał podczas odbywającego się co miesiąc briefingu Rady Bezpieczeństwa ONZ na temat Bliskiego Wschodu, zastępca ambasadora Rosji przy ONZ Dmitrij Polianski. Jak stwierdził, jego kraj jest "zaniepokojony ogłoszonymi przez Tel Awiw planami rozszerzenia działalności osadniczej na okupowanych Wzgórzach Golan, co jest bezpośrednio sprzeczne z postanowieniami Konwencji Genewskiej z 1949 r.".

Przywołał także stanowisko Rosji, która ma "nie uznawać izraelskiej zwierzchności nad Wzgórzami Golan, które są niezbywalną częścią Syrii".

Wzgórza, o których mówił Polianski, są pod kontrolą Izraela od czasu wygranej przez ten kraj wojny sześciodniowej w 1967 roku. Choć aneksji tego regionu nie uznała ONZ, w 2019 r. zrobił to prezydent USA Donald Trump. Izraelscy politycy chcieliby utrzymać względną neutralność w sprawie Ukrainy, aby nie narazić się na konflikt dyplomatyczny z Rosją. Wszelkie napięcia na linii z Moskwą mogłyby utrudnić im przeprowadzenie kolejnych ataków w Syrii, gdzie Rosja jest obecnie ważną siłą.

Ukrainki z Polski mówią o sytuacji swoich bliskich. 'Cały czas słychać strzały'Ukrainki w Polsce drżą o swoich bliskich. "Cały czas słychać strzały"

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy sił z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule.

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Źródło: Haaretz

Więcej o: