Turcja. Erdogan rozmawiał z Putinem. Skrytykował decyzję ws. samozwańczych republik

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan odbył rozmowę telefoniczną z Władimirem Putinem. Podczas niej powiedział, że nie uznaje samozwańczych republik donieckiej i ługańskiej. Podkreślił, że militarny konflikt "niczego dobrego nie przyniesie".

W oświadczeniu, które po rozmowie wydało biuro prezydenta Turcji, podkreślono brak akceptacji dla działań podważających suwerenność i integralność Ukrainy.

Zobacz wideo Sankcje przestraszą Rosję? Legucka: Na razie nie są one zbyt mocne

Recep Tayyip Erdogan w trakcie rozmowy miał powiedzieć Władimirowi Putinowi, że Turcja nie uznaje dwóch samozwańczych republik z Donbasu. Równocześnie zaoferował swoją pomoc w ewentualnych negocjacjach. Erdogan podkreślił, że konflikt militarny "nie przyniesie nikomu korzyści". 

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl.

"Prezydent Erdogan, który ponowił swój apel o rozwiązanie problemu na drodze dialogu, stwierdził, że ważne jest wysunięcie dyplomacji na pierwszy plan" - czytamy w oświadczeniu tureckich władz, które cytuje Reuters. Agencja podaje, że w trakcie rozmowy przywódców Putin miał wyrazić swoje rozczarowanie ignorowaniem przez Waszyngton i NATO warunków bezpieczeństwa, które przedstawiła Rosja.

Rosja uznała niepodległość separatystycznych republik

Już wcześniej do uznania przez Rosję niepodległości dwóch samozwańczych republik odniosło się tureckie MSZ. Resort stanowczo to skrytykował, podkreślając, że taka decyzja jest naruszeniem międzynarodowych umów i pogwałceniem integralności terytorialnej Ukrainy. Należąca do NATO Turcja poprzez Morze Czarne graniczy z Ukrainą i z Rosją. Z obydwoma krajami stara się utrzymywać dobre stosunki.

Ukraińscy żołnierze patrolujący ulicę (zdjęcie ilustracyjne)Stan nadzwyczajny w Ukrainie. Co to oznacza dla obywateli? Co się zmieni?

W poniedziałek Władimir Putin podjął decyzję o uznaniu niepodległości separatystycznych regionów Ukrainy: ługańskiego i donieckiego. Niebawem po jej wydaniu Rosja skierowała tam swoje wojska. Unia Europejska i Stany Zjednoczone odpowiedziały sankcjami. Szczegóły co do europejskich kar nie są jeszcze oficjalnie znane. Z informacji brukselskiej korespondentki Polskiego Radia Beaty Płomeckiej wynika, że wśród banków objętych sankcjami ma być Bank Centralny Rosji. Na czarnej liście z zakazem wjazdu do Unii i zablokowanymi aktywami w Europie, liczącej ponad 350 nazwisk, są między innymi minister obrony Rosji, rzeczniczka MSZ i szefowa tuby propagandowej Kremla, telewizji RT, dawniej "Russia Today". Nie ma natomiast Władimira Putina.

W czwartek w Brukseli ma się odbyć kolejny, nadzwyczajny szczyt z udziałem unijnych przywódców poświęcony Rosji. 

Manifestacja w KramatorskuUkraina. Stan wyjątkowy, eskalacja napięcia, ataki cybernetyczne

Więcej o: