Sankcje na Rosję. Kto trafił na czarną listę UE? Media podają nazwiska

W mediach pojawiła się nieoficjalna lista współpracowników Władimira Putina, którzy mieliby znaleźć się na "czarnej liście" osób objętych sankcjami Unii Europejskiej. Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Viera Jourova powiedziała natomiast, że według niej pierwszy na liście powinien znaleźć się sam prezydent Rosji.
Zobacz wideo Jakie działania mogłyby powstrzymać inwazję na Ukrainę?

Polska Agencja Prasowa, powołując się na Radio Swoboda, podaje nieoficjalną listę przedstawicieli Rosji, którzy mają zostać objęci sankcjami przez Unię Europejską. Jak czytamy, na liście ma znajdować się między innymi minister obrony kraju Siergiej Szojgu, rzeczniczka MSZ Maria Zacharowa czy wielu wojskowych. Ma to związek z uznaniem przez Moskwę niepodległości samozwańczych Donieckiej i Ługańskiej Republik Ludowych. 

Nieoficjalnie: Lista współpracowników Putina, których mają dotknąć sankcje

We wtorek (22 lutego) zapadła wstępna zgoda na sankcje Unii Europejskiej wobec Moskwy. Wspólnota ograniczy Rosji dostęp do unijnych rynków i obłoży restrykcjami rosyjskie banki, które finansują operacje wojskowe. Unia wskazała również listę osób, na które nałożony zostanie zakaz wjazdu na teren wspólnoty, a także którym zamrożone zostaną aktywa finansowe.

Wcześniej Niemcy ogłosiły, że wstrzymują certyfikację gazociągu Nord Stream 2, który miał transportować gaz z Rosji do Niemiec z pominięciem właśnie Ukrainy. Wielka Brytania ogłosiła z kolei sankcje wymierzone w pięć rosyjskich banków i w trzech biznesmenów.

Jak czytamy w komunikacie PAP, Radio Swoboda miało uzyskać informacje na temat Rosjan, których dotkną sankcje, od źródeł w Komisji Europejskiej. I tak zdaniem stacji, na liście osób, które mają dotknąć sankcje, są: minister obrony Rosji Siergiej Szojgu, rzeczniczka MSZ Maria Zacharowa, szefowa RT Margarita Simonjanna, szef administracji prezydenta Władimira Putina Anton Wajno, wiceprzewodniczący Dumy Państwowej Piotr Tołstoj czy dziennikarz telewizyjny Władimir Sołowjow. 

Unia Europejska nakłada sankcje na Rosję. Wiceprzewodnicząca KE: Putin powinien być pierwszy na liście

Prezydent Rosji Władimir Putin powinien znaleźć się na liście objętych sankcjami - uważa wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Viera Jourova. Jourova oceniła, że pominięcie rosyjskiego prezydenta na liście objętych sankcjami było błędem.

Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej, cytowana przez czeski dziennik "Hospodarzske Noviny", powiedziała, że Władimir Putin "powinien być pierwszy na liście". Gazeta zaznacza, że zwykle przywódcy reżimów zostają objęci sankcjami na samym końcu, co pozwala utrzymywać kanały komunikacji. - Zawsze pojawia się pytanie, czy świadczy to o sztuce profesjonalnej dyplomacji, czy o słabości. Moim zdaniem raczej o tym drugim - dodała Jourova.

Więcej na temat konfliktu rosyjsko-ukraińskiego znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Donald TuskDonald Tusk o agresji Rosji na Ukrainę: To początek galopującej wojny

Sankcje na Rosję. Departament Stanu USA opublikował listę podmiotów

Departament skarbu USA opublikował listę rosyjskich podmiotów objętych sankcjami. Dotyczą one między innymi dwóch banków ważnych dla Kremla i synów osób z otoczenia prezydenta Putina.

Sankcjami objęto Wnieszekonombank i Promswiazbank oraz 42 podmioty przez nie kontrolowane. Jak podkreślają Amerykanie, restrykcje utrudnią Rosji finansowanie zbrojeń poza swoimi granicami. Sankcje personalne objęły: Denisa Bortnikowa - syna szefa Federalnej Służby Bezpieczeństwa Aleksandra Bortnikowa, Władimira Kirijenkę - syna zastępcy szefa kancelarii prezydenta Siergieja Kirijenki oraz Piotra Fradkowa - syna byłego premiera i szefa Służby Wywiadu Zagranicznego Michaiła Fradkowa. Wśród przedsiębiorstw na liście są firmy budowlane Elitnyje Doma i Bajkal Centyr, a także kilka firm świadczących usługi finansowe. Na czarnej liście znalazł się też klub sportowy CSKA Moskwa.

Prezydent USA Joe BidenBiden: USA nakładają sankcje na Rosję. Jesteśmy gotowi, aby pójść dalej

Rosja - sankcje zapowiedziała także Japonia

Japonia zapowiedziała objęcie Rosji oraz dwóch separatystycznych republik na wschodzie Ukrainy sankcjami. Japońskie władze oczekują koordynacji w tym zakresie z pozostałymi państwami G7.

Premier Japonii Fumio Kishida zapowiedział, że sankcje będą dotyczyć głównie kwestii ekonomicznych. Japońskie władze ogłosiły też wstrzymanie wydawania wiz dla osób reprezentujących władze dwóch samozwańczych republik i zamrożenie ich aktywów. Wprowadzony zostanie zakaz handlu z podmiotami znajdującymi się na terytorium dwóch samozwańczych republik. Japonia włącza też w pakiet własnych sankcji amerykańską propozycję zakazu obrotu nowymi rosyjskimi obligacjami. Władze Japonii po raz kolejny zaapelowały do Kremla o powrót do dyplomatycznych sposobów rozwiązania konfliktu.

Więcej o: