Rosja-Ukraina. Obrady z udziałem Władimira Putina były nagrane? Wskazuje na to zegarek ministra

Serwis Ukraińska Prawda sugeruje, że posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego z udziałem Władimira Putina zostało uprzednio nagrane. Portal zwraca uwagę na momenty, w których wideo miało być sklejane oraz... drastyczną różnicę godziny wskazywanej przez zegarek rosyjskiego ministra obrony.
Zobacz wideo Po co Putinowi destabilizacja sytuacji na Ukrainie? Poseł Zalewski tłumaczy

W miniony poniedziałek w Moskwie odbyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa kraju w sprawie sytuacji w Donbasie. W jego trakcie Władimir Putin zapowiedział podjęcie decyzji ws. uznania przez Rosję niepodległości dwóch "republik ludowych" powołanych w Donbasie przez prorosyjskich separatystów. Kilka godzin później prezydent Rosji podpisał dekret o uznaniu niepodległości samozwańczych Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej

Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Rosji zostało wcześniej nagrane? Tak sugerują ukraińskie media 

"Transmitowane na żywo posiedzenie rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa mogło zostać zaplanowane wcześniej" - tak możemy przeczytać na stronie Ukraińskiej Prawdy. Serwis zwraca uwagę na szczegóły, które wydają się potwierdzać tę tezę. 

Portal opisuje, że jeden z uczestników rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa, rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu, dwukrotnie pokazał swój zegarek na żywo przed kamerą około godziny 18:30 czasu moskiewskiego. Za pierwszym razem zegarek wskazywał godz. 12:47, a za drugim 13:38. Tymczasem ujęcia te zostały ukazane na wizji na przestrzeni... jednej minuty. Drugim szczegółem jest pokazanie Władimira Putina w dwóch różnych pozach w jednej sekundzie nagrania. 

Serwis dodaje, że Rosjanie już wcześniej wyreżyserowali inne nagranie. Mowa o apelach liderów Donieckiej Republiki Ludowej, Denisa Puszylina i lidera Ługańskiej Republiki Ludowej, Leonida Pasicznika, w których mówią o ewakuacji ludności w związku z "zagrożeniem z Kijowa. Ich przemówienia zostały opublikowane 18 lutego, a "Ukraińska Prawda" sugeruje, iż zostały nagrane dwa dni wcześniej. 

Rosja nic nie robi sobie z sankcji. Władimir Putin i jego doradcy twierdzą, że zachód "się zmęczy"

Europa wraz ze Stanami Zjednoczonymi jednogłośnie zapowiada sankcje wobec Rosji w związku z jej działaniami na wschodzie Ukrainy. Jakie to będą sankcje? Na razie do końca nie wiadomo, ale mówi się m.in. o zablokowaniu otwarcia gazociągu Nord Stream 2. 

Z posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Rosji wynika, że Władimir Putin i jego obóz władzy nie obawiają się zachodu i twierdzą, że podobnie jak w przypadku Gruzji w 2008 roku, zachód "zmęczy się" i sam poprosi Rosję o powrót do rozmów, o czym świadczą słowa Dimitrija Miedwiediewa, byłego prezydenta Federacji Rosyjskiej. 

- Teraz wiemy, co się będzie działo. Znamy wszystkie problemy i trudności, wszystkie te propozycje sankcji [...]. Rozumiemy, że presja będzie ogromna, ale zdajemy sobie sprawę z tego, jak przeciwstawiać się tej presji - powiedział Miedwiediew.

Czołg na terenie DonieckaRosja wkracza do Donbasu. Kolumny czołgów i transporterów [WIDEO]

Więcej o: