Ukraina. Amerykańscy dyplomaci ze względów bezpieczeństwa spędzili noc w Polsce

Ze względów bezpieczeństwa amerykańscy dyplomaci przebywający we Lwowie w nocy zostali przewiezieni do Polski. Sekretarz stanu Antony Blinken podkreślił w wydanym przez Departament Stanu oświadczeniu, że mimo decyzji o przeniesieniu pracowników "zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy w obliczu rosyjskiej agresji jest niezachwiane.

"Dziś Departament Stanu ponownie podejmuje działania na rzecz bezpieczeństwa i ochrony obywateli USA, w tym naszego personelu. Personel Departamentu Stanu, obecnie będący we Lwowie, spędzi noc w Polsce" - czytamy w komunikacie opublikowanym w poniedziałek przez amerykański Departament Stanu.

Zobacz wideo Jakie działania mogłyby powstrzymać inwazję na Ukrainę?

Ambasada USA: Zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w suwerenność Ukrainy jest niezachwiane

Personel ma regularnie wracać na Ukrainę, aby nieprzerwanie prowadzić prace dyplomatyczne. "Zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy w obliczu rosyjskiej agresji jest niezachwiane" - podkreślił w oświadczeniu Departament Stanu sekretarz stanu Antony Blinken. W dalszej części dokumentu czytamy, że przeniesienie pracowników jest środkiem ostrożności, który ma zapewnić personelowi ambasady bezpieczeństwo. Blinken podkreślił, że działania Stanów Zjednoczonych w żaden sposób nie podważają poparcia Amerykanów dla Ukrainy. 

Manewry wojskowe w pobliżu granicy białorusko-ukraińskiejRosja i Białoruś przygotowują się do ćwiczeń. Są zdjęcia satelitarne

Antony Blinken: Potępiamy to z całą mocą, stoimy z Ukrainą, co przekazałem ministrowi Kułebie

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmyro Kułeba rozmawiał telefonicznie z amerykańskim sekretarzem stanu Antonym Blinkenem. Szef ukraińskiego MSZ poinformował, że głównym tematem rozmowy były sankcje wobec Rosji w odpowiedzi na jej "bezprawne i agresywne działania". Amerykański sekretarz stanu Antony Blinken napisał po rozmowie, że decyzja Rosji o uznaniu "niepodległości tak zwanych republik kontrolowanych przez jej własnych pełnomocników jest działaniem haniebnym". "Potępiamy to z całą mocą, stoimy z Ukrainą, co przekazałem ministrowi Kułebie" - poinformował Antony Blinken.

Z kolei w Nowym Jorku odbyło się nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ, poświęcone uznaniu przez Rosję niepodległości dwóch separatystycznych tak zwanych republik ludowych na wschodzie Ukrainy. Ambasador USA przy ONZ Linda Thomas-Greenfield nazwała uznanie przez Władimira Putina niepodległości tych regionów rażącym złamaniem prawa międzynarodowego i karty Narodów Zjednoczonych. Zapowiedziała, że Stany Zjednoczone podejmą kolejne kroki w odpowiedzi na działania Rosji.

Funkcjonariusze ukraińskiej straży granicznej patrolują ukraińsko-białoruską granicę państwowąSullivan: Rosja ma w planach brutalną inwazję. Chce zmiażdżyć, zniszczyć

Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl. 

Zeszłej doby w Donbasie poległo dwóch ukraińskich żołnierzy, 12 zostało rannych

Do ataków minionej doby dochodziło wzdłuż całej linii rozdziału sił. Ukraińskie wojsko donosi o 84 ostrzałach, w większości z użyciem artylerii kalibru 120, 122 i 152 mm. Rannych zostało 12 ukraińskich wojskowych. Dwóch poległo.

Minionej doby wiele ataków ze strony sił prorosyjskich skierowanych było w stronę infrastruktury cywilnej. Ostrzelano m.in. elektrociepłownię w mieście Szczastia. Od północy do godzin porannych dokonano trzech ostrzałów. W nocy media donosiły, że na teren tzw. Donieckiej i Ługańskiej Republik Ludowych wjechać miały regularne oddziały rosyjskiej armii. Wcześniej prezydent Władimir Putin uznał marionetkowe państwa, które osiem lat temu były stworzone przez Rosję. Ukraina i społeczność międzynarodowa nazwały działania Rosji naruszeniem suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy.

Więcej o: