Donieck. Separatyści ogłaszają "mobilizację", ukraińska armia odpowiada: strzelają z cywilnych osiedli

W sobotę rano ukraińska armia przekazała, że odnotowano 12 przypadków naruszenia zawieszenia broni przez prorosyjskich separatystów w Donbasie. Władze samozwańczych Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej, separatystycznych regionów na wschodzie Ukrainy, ogłosiły powszechną mobilizację.

Ukraińska armia podała nowe informacje o sytuacji w regionie. Jak przekazano, wspierane przez Rosję oddziały separatystów od początku doby 19 razy otwierały ogień. Podczas ostrzałów używały uzbrojenia zakazanego zgodnie z mińskimi uzgodnieniami pokojowymi. W 16 atakach siły prorosyjskie używały artylerii kalibru 120 i 122 mm. Jak czytamy w komunikacie ukraińskiej armii, bojówkarze "strzelają z cywilnych osiedli" i w ten sposób próbują zmusić siły rządowe do ich ostrzałów, aby potem oskarżać ukraińskie wojsko o ataki na cywilów.

Siły Zbrojne Ukrainy podkreślają, że nie otwierają ognia w kierunku cywilnych obiektów i przestrzegają norm prawa międzynarodowego. W wyniku prowadzonych przez prorosyjskie siły ostrzałów zginął ukraiński żołnierz.

Donieck i Ługańsk ogłaszają mobilizację: "Wzywam". Ukraińskie władze: prowokacje

Tymczasem liderzy prorosyjskich separatystów z samozwańczych republik Donieckiej i Ługańskiej ogłosili powszechną mobilizację. Dienis Puszilin, przywódca bojówkarzy z Doniecka, twierdzi, że jest to odpowiedź na - jak to określił - "ataki, planowane przez ukraińską armię". To argument powtarzany w ostatnich dniach przez propagandę rosyjską i separatystów.  - Działamy wyłącznie na poziomie dyplomatycznym - przekazał rzecznik ukraińskiego MSZ Dmytro Kułeba. "Kategorycznie sprostowujemy doniesienia rosyjskiej propagandy w sprawie rzekomych operacji ofensywnych Ukrainy czy jakichkolwiek dywersji w zakładach chemicznych" - przekazał. Doniesienia o prowokacjach ze strony Rosji potwierdzają też zachodnie agencje wywiadowcze.

Zobacz wideo Czy czeka nas czas ciągłych napięć na linii Rosja-reszta świata? Gen. Pacek wyjaśnia

- Wzywam rodaków, którzy są w rezerwie, aby udali się do komisji wojskowych. Dziś podpisałem dekret o powszechności mobilizacji - mówił w sobotę Puszylin w nagraniu zamieszczonym na Youtubie. 

 

Podobny komunikat wygłosili przedstawiciele drugiej z separatystycznych republik Ługańskiej Republiki Ludowej.  "Ogłaszam na terytorium Ługańskiej Republiki Ludowej ogólną mobilizację. Należy o tym natychmiast zawiadomić Radę Ludową ŁRL i rząd" - napisano w dokumencie.

Rozpoczęła się ewakuacja ludności z Doniecka

Przywódca samozwańczej tzw. Donieckiej Republiki Ludowej Denis Puszylin w nagraniu wideo poinformował także, że rozpoczęła się ewakuacja ludności z zajętego przez prorosyjskich bojówkarzy Doniecka. Jak dodał, w kierunku rosyjskiego Rostowa wywiezione zostaną w pierwszej kolejności kobiety i dzieci. Oskarżył jednocześnie Kijów o to, że Ukraina gromadzi siły i zamierza dokonać ofensywy.

Doniesienia o zamiarze ataku zdementował również naczelny dowódca ukraińskich sił zbrojnych generał Walerij Załużny, który poinformował, że ukraińskie wojsko nie planuje ofensywy w Donbasie. Jak podkreślił, ukraińskie wojsko nie poddaje się prowokacjom, nie ostrzeliwuje też terytoriów cywilnych, a to właśnie tam bojówkarze rozmieścili swoje pozycje.

Departament Stanu USA skomentował, że ogłoszenie o ewakuacji w Donbasie przez władze tak zwanych republik ludowych "jest cynicznym i okrutnym wykorzystaniem ludzi jako pionków". W orzeczeniu Departamentu Stanu USA czytamy też: "Ogłoszenia takie jak te są dalszą próbą zaciemnienia rzeczywistości, poprzez kłamstwa i dezinformację, że Rosja jest agresorem w tym konflikcie".

O propagandzie Kremla w kontekście ewakuacji uchodźców z Donbasu mówiła na antenie TVN 24 Karolina Zbytniewska, redaktorka naczelna portalu EURACTIV.pl. - To jest przygotowywanie opinii publicznej na to, co może nastąpić. Służby wywiadowcze państw zachodnich wskazują, że wysoce prawdopodobne jest sfabrykowanie ataku na jeden z tych busów ewakuujących cywilów do Rosji, żeby pokazać, że naprawdę zmagają się oni z realnym zagrożeniem życia. Putin też nas przygotowuje do takich ataków, mówiąc o "ludobójstwie" na ludziach w Donbasie - powiedziała. - Ta szczególna mobilizacja w Donbasie powinna niepokoić - dodała.

Więcej najnowszych informacji o sytuacji na Ukrainie przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

J. Biden: Putin podjął decyzję o inwazji na Ukrainę

Prezydent USA Joe Biden wyraził przekonanie, że Władimir Putin podjął decyzję o inwazji na Ukrainę. Biden ostrzegł prezydenta Rosji przed konsekwencjami ataku i wezwał by wybrał drogę dyplomacji. Prezydent USA zapowiedział obronę całego terytorium NATO.

Podczas wystąpienia w Białym Domu Joe Biden powiedział, że Rosja rozpoczęła prowokacje, które mają uzasadnić inwazję na Ukrainę. Prezydent USA wyraził przekonanie, że atak jest już tylko kwestią dni i dodał, że jeśli Rosja dokona inwazji, to będzie odpowiedzialna za katastrofalną i niepotrzebną wojnę z wyboru.

- USA i sojusznicy są gotowi do obrony każdego cala terytorium NATO przed jakimkolwiek zagrożeniem naszego kolektywnego bezpieczeństwa - powiedział Joe Biden i ostrzegł Moskwę przed natychmiastowymi i dotkliwymi konsekwencjami ataku na Ukrainę.

Ewakuacja ludnościPrzerzut uchodźców z Donbasu do Rosji. "Moskwa wykorzysta każdą prowokację"

Tymczasem zdjęcia satelitarne firmy Maxar pokazują wzmożoną aktywność wojskową na Białorusi, Krymie i w zachodniej Rosji. - Prawie połowa stanu rosyjskich żołnierzy w pobliżu granicy z Ukrainą jest w gotowości bojowej i na pozycjach do ataku - przekazał agencji Reutera przedstawiciel resortu obrony USA.

 Ługańsk, podobnie jak Donieck, od 2014 roku jest kontrolowany przez prorosyjskich separatystów. 

Więcej o: