Rosyjskie media: Eksplozja gazociągu w obwodzie ługańskim. Ekspert: Ukraina nie ma danych o zakłóceniach

W piątek późnym wieczorem na terenie obwodu ługańskiego we wschodniej Ukrainie doszło do eksplozji gazociągu - informują rosyjskie media. Na miejsce miały zostać wysłane jednostki ratownicze. Część komentatorów, powołując się na dane strony ukraińskiej, poddaje jednak w wątpliwość te doniesienia.

O wybuchu informuje m.in. agencja RIA Novosti. "W sobotnią noc w Ługańsku zagrzmiała eksplozja" - czytamy w depeszy. Lokalne media informują z kolei, że doszło do dwóch wybuchów w odstępie ok. 40 minut. Informacje w tej sprawie przekazały władze samozwańczej republiki. W mediach społecznościowych publikowane są nagrania, na których widać płonący w oddali obiekt. 

Na miejsce, jak podają media, miały przyjechać służby i jednostki ratownicze. Szczegóły zdarzenia obecnie nie są znane. Nie ma też informacji o ewentualnych ofiarach. 

Ekspert: Nie oglądałbym się na media rosyjskie

Doniesienia rosyjskich agencji poddaje w wątpliwość część komentatorów w mediach społecznościowych. "W sprawie wideo wybuchu nie oglądałbym się na media rosyjskie ani marionetki Gazpromu jak Luganskgaz założony chyba dla krotochwili. Przedstawiciele wartego uwagi operatora gazociągów na Ukrainie podają, że nie ma żadnych zakłóceń dostaw gazu" - napisał na Twitterze Wojciech Jakóbik, analityk rynku energii serwisu Biznes Alert. 

"Wideo drugiej eksplozji gdzieś pod Ługańskiem krążące już w sieci może być równie dobrze innym nagraniem z tej pierwszej albo filmem sprzed kilku lat, a kto wie czym jeszcze. Uwaga na wrzutki" - przestrzega Jakóbik. 

Chwilę później ekspert opublikował wpis ze zdjęciem z miejsca zdarzenia. 

Z kolei szef ukraińskiego Naftogazu stwierdził w wypowiedzi dla agencji Interfax, że w 2014 roku gazociąg w którym miało dojść do eksplozji został odłączony od jednolitego systemu przesyłowego Ukrainy i nie jest wykorzystywany do tranzytu i dostaw gazu do kraju.

Ługańsk, podobnie jak Donieck, od 2014 roku jest kontrolowany przez prorosyjskich separatystów. 

Ukraiński wywiad: Niektóre obiekty zostały zaminowane 

W piątek po południu ukraiński wywiad informował o zaminowaniu niektórych obiektów infrastruktury publicznej w Doniecku. Celem takiego działania miała być "destabilizacja sytuacji na czasowo okupowanych terytoriach państwa i stworzenie podstaw do oskarżania Ukrainy o ataki terrorystyczne". 

Więcej o: