Ukraina. Separatyści znów oskarżają o ostrzał, Kijów zaprzecza i relacjonuje: Pociski trafiają w domy

W piątek nad ranem wspierani przez Rosję separatyści na wschodzie Ukrainy oskarżyli Kijów o przeprowadzenie ostrzału artyleryjskiego - informuje Reuters. Ukraińskie wojsko stanowczo zaprzecza, tłumacząc, że to oddziały tzw. separatystów otwierały ogień 50 razy, z czego 39 razy z użyciem uzbrojenia zakazanego w myśl mińskich uzgodnień.

Jak podaje agencja Reutera, wspierani przez Rosję separatyści na wschodzie Ukrainy oskarżyli w piątek rano Kijów o przeprowadzenie ostrzału artyleryjskiego. Rosyjska agencja RIA Novosti informuje nawet o dwukrotnym ostrzale na terytorium tzw. Ługańskiej Republiki Ludowej. Taką informację - jak relacjonuje rosyjska agencja - przekazało też biuro Donieckiej Republiki Ludowej przy Centrum Kontroli i Koordynacji Reżimu Wstrzymania Ognia w Donbasie, które w piątek rano wystosowało specjalne oświadczenie. "O godz. 5.30 12 pocisków kalibru 122 mm zostało wystrzelonych w kierunku Petrowskich".

Zobacz wideo Jakie mogą być dla Rosji gospodarcze konsekwencje zaatakowania Ukrainy? Ekspert wyjaśniaJakie mogą być dla Rosji gospodarcze konsekwencje zaatakowania Ukrainy? Ekspert wyjaśnia

W czwartek rano prorosyjscy rebelianci również oskarżyli wojska ukraińskie o ostrzelanie ich pozycji ogniem moździerzowym. Ukraina stanowczo zaprzecza i prostuje, że to ona znalazła się pod ostrzałem. 

Więcej najnowszych informacji o sytuacji na Ukrainie przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Ukraina: Pociski trafiają w cele cywilne

Ukraińskie służby informują, że w czwartek do 22:00 wspierane i kierowane przez Rosję oddziały separatystów otwierały ogień 50 razy, z czego 39 razy z użyciem uzbrojenia zakazanego w myśl mińskich uzgodnień. Jak wskazano, bojówkarze używali broni strzeleckiej, wielkokalibrowych karabinów maszynowych, granatników, moździerzy, czołgów oraz artylerii kalibru 122 mm i 150 mm. Ostrzały były prowadzone wzdłuż całej linii rozdziału sił w obwodach Donieckim i Ługańskim.

Konflikt Rosja-Ukraina - na zdjęciu ćwiczenia ukraińskiego wojskaGorąco na wschodzie Ukrainy. "W każdej chwili może dojść do eskalacji"

Jak przekazano, pociski artyleryjskie wielokrotnie trafiały w cele cywilne: domy, stację kolejową, szkołę i przedszkole w Stanicy Ługańskiej. W wyniku ostrzałów rannych zostało pięciu cywili i jeden wojskowy. Ukraińskie władze mówią o możliwych prowokacjach ze strony sił prorosyjskich i przygotowaniach do eskalacji. Według informacji ukraińskiej armii bojówkarze ewakuują ludność z niektórych zajętych przez siebie miejscowości. Siły rządowe zapewniają, że nie planują ofensywnych działań.

Ukraina przygotowuje się na ewentualne odparcie ataku. - W związku z zaostrzeniem sytuacji stanowiska znajdujące się po naszej stronie linii kontaktowej zostały wzmocnione zarówno sprzętem, jak i ludźmi - powiedział Polskiej Agencji Prasowej stacjonujący w pobliżu Mariupola żołnierz Sił Zbrojnych Ukrainy. - Wycofanie się nie wchodzi w grę, będziemy bronić naszych domów - dodał.

Wyjątkowa skala ostrzału w Donbasie 17 lutegoWyjątkowe 28 ostrzałów w pół dnia w Donbasie

Więcej o: