Gen. Pacek: Wydaje się, że konflikt jest zażegnany, na teraz, ale Rosja ma swoje strategie na wiele lat

- Ci, którzy obserwują działania Rosji od lat wiedzą, że to kraj, który nie odpuszcza. Nie wiadomo czy rzeczywiście nie dojdzie do eskalacji tego konfliktu. Wojska wciąż są pod granicą - mówił w Porannej Rozmowie Gazeta.pl generał Bogusław Pacek.
Zobacz wideo Poranna rozmowa Gazeta.pl gościem generał Bogusław Pacek

Biały Dom twierdzi, że podane przez Kreml informacje o wycofaniu części wojsk spod granic Ukrainy są nieprawdziwe. Wysoki rangą przedstawiciel amerykańskiej administracji powiedział, że Rosja nadal zwiększa liczebność swoich wojsk wzdłuż ukraińskiej granicy. Moskwa publicznie deklaruje jednak chęć deeskalacji i gotowość do działań dyplomatycznych.

Gen. Pacek: Wydaje się, że konflikt jest zażegnany, na teraz, ale Rosja ma swoje strategie na wiele lat

- Wydaje się, że konflikt jest zażegnany, na teraz, ale Rosja ma swoje strategie na wiele lat - uważa generał Bogusław Pacek. 

Jak zaznacza ekspert, Ukraina jest celem strategicznym Federacji Rosyjskiej od wielu lat. - Jednak widzimy tutaj także drugi cel, który jest nowy. Mianowicie propozycja nowej struktury bezpieczeństwa w Europie i na świecie - dodaje.

- Ci, którzy obserwują działania Rosji od lat wiedzą, że to kraj, który nie odpuszcza. Nie wiadomo czy rzeczywiście nie dojdzie do eskalacji tego konfliktu. Wojska wciąż są pod granicą - zaznacza gen. Pacek.

Napięcie na Ukrainie, region Ługańska na wschodzie kraju.Prorosyjscy separatyści oskarżają Kijów o ostrzał. Ukraina zaprzecza

W jego ocenie wojna NATO - Rosja jest jednak mało prawdopodobna. Czekają nas za to długie zmagania dyplomatyczne, zimna wojna między Federacją Rosyjską a Zachodem. 

- Ten okres może być długi. Przypomnijmy, że Chiny wspierają Rosję w nękaniu Ukrainy. Wiele kwestii jest łagodzonych przez kontrakt dostawy gazu do Chin. To działanie na wypadek sankcji. Takich wątków jest więcej. Musimy przyzwyczaić się do napięcia - mówi.

Gen. Pacek: Putin strzelił sobie w kolano, wywołując to napięcie

Zdaniem eksperta Władimir Putin bardzo konsekwentnie działa w Europie osłabiając zdolności UE. Plusem jest jednak to, że Europa zaprezentowała w tej sprawie wspólne stanowisko.

- USA bardzo mocno skonsolidowały działania przywódców państw. To, co się dzieje przy granicy z Ukrainą jest testem dla NATO i UE, z którego wnioski wyciągnie Rosja - mówi generał.

- Nic tak nie podnosi zdolności Sojuszu jak realne zagrożenie. Wtedy budzi się świadomość, motywacja i zaangażowanie. Poprawia się kondycja tego typu sojuszu - dodaje.

Jak podkreśla, Władimir Putin strzelił sobie w kolano, wywołując to napięcie. - Trwający od lat konflikt w Donbasie spowodował w Ukraińcach przyzwyczajenie do wojny. (...) Kolejne groźby sprawiają, że Ukraińcy znów są skonsolidowani - tłumaczy gen. Pacek. 

Konflikt Rosja-UkrainaBiały Dom: Kreml zwiększa liczebność wojsk na granicy z Ukrainą

- Wpuszczenie w ślepą uliczkę Putina przez USA polegało na tym, że jeśli Rosja uwikła się w wojnę na Ukraine to wynik będzie niekorzystny dla Rosji. To sprawiłoby, że jej moc osłabłaby - stwierdza.

W jego ocenie Putin wie, że jeśli nie załatwi swoich celów teraz, to z czasem będzie mu coraz trudniej. Prawdopodobnie rosyjski wywiad uznał, że to właściwy moment. USA wydają się zaangażowane sprawami z Chinami i Dalekim Wschodem. - Prawdopodobnie uznał, że to moment najwłaściwszy - dodaje.

- Putin musiał zdawać sobie sprawę z tego, że uwikła się w konflikt długofalowy, a Ukraina nadal będzie dostawać realne wsparcie od Zachodu. Myślę, że wariant wojny totalnej z Ukraina nigdy nie wchodził w grę - zaznacza.

Więcej o: