Afganistan. Pół roku po przejęciu władzy przez talibów kraj głoduje. A Biden chce "ukraść pieniądze"

Stany Zjednoczone po wycofaniu się z Afganistanu i przejęciu władzy przez talibów zamroziły siedem miliardów dolarów rezerw, jakie afgański bank centralny ma w USA. To przyczyniło się do kryzysu finansowego. Teraz Joe Biden chce, by połowa tych środków trafiła do rodzin ofiar terroryzmu. To kradzież - mówią i talibowie, i ich przeciwnicy. Kraj zmaga się z zapaścią gospodarczą, która powoduje skrajną biedę i głód.
Zobacz wideo Wracając w ruiny. 70-letni Afgańczyk planuje odbudować swój dom

W połowie sierpnia ubiegłego roku z Kabulu wycofywały się ostatnie amerykańskie wojska, uciekł prezydent Afganistanu, sił zbrojne przestały walczyć, a talibowie przejęli władzę. Pół roku później w kraju nie ma wojny domowej, jest jednak gigantycznych rozmiarów kryzys. 

Nawet połowa mieszkańców mierzy się widmem głodu, a milion dzieci może być zagrożonych śmiercią z tego powodu. Gospodarka - dotychczas uzależniona od pomocy zagranicznej - załamała się wraz z wyjazdem organizacji międzynarodowych i przedstawicielstw innych państw, wprowadzeniem nowych praw przez talibów oraz zamrożeniem afgańskich rezerw na zagranicznych kontach. 

Więcej o kryzysie humanitarnym w Afganistanie oraz tym, jak przyczyniają się do niego sankcje i blokada rezerw przeczytasz w tym artykule: 

Kobieta żebrząca na ulicy w KabuluAfganistan. Zdesperowane matki nie jedzą, aby nakarmić dzieci

Teraz Afgańczycy mierzą się nie tylko z reżimem talibów i kryzysem, ale też perspektywą stałej utraty rezerw finansowych kraju. Decyzja prezydenta USA Joe Bidena o tym, co zrobić z siedmioma miliardami dolarów zamrożonych środków wywołała wściekłość u talibów oraz ich zwolenników, a także u przeciwników ich reżimu.

"Biden chce ukraść pieniądze Afgańczyków"

Afgański bank centralny w momencie przejęcia władzy przez talibów miał rezerwy w innych krajach, w tym siedem miliardów dolarów w USA. Te środki zostały zamrożone - talibowie nie są uznawani przez społeczność międzynarodową za legalne władze, dlatego zablokowano im dostęp do pieniędzy. To doprowadziło do kryzysu finansowego w Afganistanie przez utratę płynności banków. Od pewnego czasu pojawiały się apele, by środki zostały na jakichś zasadach odmrożone.

W piątek Joe Biden podpisał zarządzenie, które daje możliwość podzielenia pieniędzy. Połowa miałaby zostać przeznaczona na pomoc humanitarną dla Afganistanu - pod warunkiem uzyskania odpowiedniej decyzji sądowej, a druga połowa - na odszkodowania dla rodzin ofiar zamachów z 11 września. Według Białego Domu decyzja ma pomóc w "stworzeniu ścieżki, która pozwoli, by środki dotarły do Afgańczyków i nie zostały przejęte przez talibów".

Nawet jeśli tak się stanie, to procedury prawne potrwają miesiące i środki nie będą mogły być wykorzystane w zaradzeniu obecnemu kryzysowi humanitarnemu, opisuje Al Dżazira. Co najmniej jedna z grup rodzin ofiar zamachów z 11 września przekonuje, że te środki należą się im jako odszkodowanie. 

Zamachy przeprowadzone przez Al Kaidę były powodem zaatakowania Afganistanu przez USA. Organizacja terrorystyczna działała w tym kraju i tam miał ukrywać się jej lider Osama bin Laden. Jednak w samych zamachach nie brali udziału Afgańczycy - większość terrorystów pochodziła z Arabii Saudyjskiej. Ponadto - na co zwraca się uwagę w komentarzach do decyzji Bidena - społeczeństwa Afganistanu jest bardzo młode i większości mieszkańców nie było nawet na świecie w 2001 roku.

Po ogłoszeniu decyzji w kraju odbył się protesty, których uczestnicy mówili, że Stany Zjednoczone i Biden chcą "ukraść pieniądze Afgańczyków". Także talibowie mówią o "zrabowaniu pieniędzy ludu Afganistanu". Równie krytyczni są ich przeciwnicy. Grupa "Afgańczycy dla lepszego jutra" oświadczyła, że decyzja prezydenta USA jest "krótkowzroczna, okrutna, pogorszy postępującą katastrofę w kraju i dotknie miliony Afgańczyków, z których wielu jest na krawędzi głodu".

Władimir PutinUkraina. Putin wycofuje wojska? Rosyjski MON: Rozpoczęto już załadunek

Bank centralny Afganistanu skrytykował decyzję Bidena. W komunikacie podkreślono, że pieniądze nie należą ani do rządu, ani do żadnego ugrupowania (a więc i talibów), tylko do społeczeństwa Afganistanu. Bank postrzega zamrożenie funduszy i przeznaczenie ich na własne cele "niesprawiedliwością wobec Afgańczyków". 

Afganistan. Bez pieniędzy, jedzenia, lekarzy

Kryzys ma niszczący wpływ na zdrowie i życie Afgańczyków oraz całe społeczeństwo. Wielu dorosłych zostało bez pracy, za to dzieci pracują coraz częściej, przez co tracą możliwość edukacji.

Rosnące ubóstwo oraz odcięcie od pomocy nakłada się na skutki suszy, razem prowadząc do niedożywienia. Problem dotyka niemal wszystkich mieszkańców kraju, z czego połowie grozi głód. Szczególnie duże jest zagrożenie dla dzieci. Jednocześnie system opieki zdrowotnej jest na skraju upadku.

Polska Misja Medyczna, organizacja niosąca pomoc w różnych częściach świata, pisze, że ze względu na brak funduszy pracownicy placówek od miesięcy nie otrzymują pensji, kliniki borykają się z niedoborami leków i opatrunków, a pacjenci nie mają dostępu do niezbędnych im świadczeń zdrowotnych. Kobiety, których potrzeby medyczne są bardziej złożone ze względu m.in. na ciąże, są bardziej narażone na powikłania w wyniku braku dostępu do opieki. Dodatkowym utrudnieniem jest strach przed niebezpieczną podróżą, ograniczona mobilność wynikająca z konieczności posiadania męskiego opiekuna, duże odległości od placówek aż w końcu brak przeszkolonego personelu żeńskiego, który jako jedyny może podjąć się opieki nad pacjentką.

Wreszcie reżim talibów odbiera Afgańczykom - a szczególnie Afgankom - prawa człowieka. Dziewczynki i kobiety mają utrudniony dostęp do edukacji i pracy, ograniczono im możliwość podróżowania po kraju (bez męskiego "opiekuna". Ograniczana jest wolność słowa, prawo do protestu. 

Pomoc dla Afganistanu nie jest nawet bliska powrotu do skali, jaka była tam przed sierpniem 2021 roku. Jednak niektóre organizacje humanitarne starają się wznawiać wsparcie, powstają też lokalne inicjatywy. 

Polska Misja Medyczna zbiera środki na pomoc w Afganistanie. Można wesprzeć ich działania wpłatą przez stronę pmm.org.pl lub przekazując darowiznę na numer konta Polskiej Misji Medycznej: 62 1240 2294 1111 0000 3718 5444 z dopiskiem Afganistan. 

Konflikt Rosji z Ukrainą zaostrza się. Z mieszkańcami partnerskiego Kaniowa solidaryzują się władze ChełmnaCBS: Rosyjskie jednostki zaczęły przemieszczać się na pozycje do ataku

Więcej o: