Korespondent TVN zapytał Ławrowa o wojnę. "Nie rozumiem, dlaczego ten dziennikarz taki jest"

Zbigniew Rau rozmawiał w Moskiwie z Siergiejem Ławrowem. Po spotkaniu odbyła się konferencja prasowa. Dziennikarz TVN Andrzej Zaucha zapytał Siergieja Ławrowa o jasną deklarację w sprawie inwazji na Ukrainę. Szef rosyjskiego MSZ najpierw szukał dyplomatycznej odpowiedzi na to pytanie, po czym niespodziewanie zwrócił się w kierunku polskiego ministra: "nie rozumiem, dlaczego ten dziennikarz taki jest".

W trakcie konferencji prasowej w Moskiwie, dzienniakrze zadawali pytania szefom MSZ Polski oraz Rosji. Wśród nich był korespondent TVN Andrzej Zaucha. Zapytał wprost Ławrowa o konkretną deklarację Rosji w sprawie inwazji na Ukrainę.

Zobacz wideo

– Jeżeli rozmawiamy o metodach inwazyjnych, to zostało to już wielokrotnie powiedziane. Różne paranoiczne scenariusze były publikowane przez zupełnie sensowne media. Widać, że ta potrzeba, odczuwana przez piszących różne scenariusze, wywarła wpływ na media. Rosja planowała ćwiczenia i zgodnie z planami je realizuje. Nadszedł czas, by je zakończyć. Zachód, mogę to zagwarantować, powie: "proszę zobaczyć, jak nacisnęliśmy na nich, to się przestraszyli". To handel powietrzem – odpowiedział Ławrow. Zaraz dodał, że na swoim terenie Rosja będzie robić to, co uważa za konieczne dla bezpieczeństwa.

Ławrow: trzeba skończyć z rusofobią

– Odrzucamy próby podejmowane przez kolegów z Zachodu, traktowania zobowiązań OBWE dotyczących bezpieczeństwa tak, jakby oni wiedzieli lepiej, jak zagwarantować bezpieczeństwo Rosji. Z tego typu aroganckim podejściem trzeba skończyć tak, jak z rusofobią – przekonywał dalej rosyjski minister.

Ławrow przypominał, że gdy państwa bałtyckie wstępowały do NATO, Rosja pytała "kolegów", czemu jest to robione, skoro nie są już przeciwnikami. - Oni odpowiadali: "oni mają swoje fobie po okresie ZSRR, trzeba je uspokoić i będą dobrymi sąsiadami". Tak samo mówili nam o Polsce, gdy wstępowała do NATO - stwierdził Ławrow.

Dziennikarz TVN Andrzej Zaucha, który próbował docisnąć ministra, dopytując, czy w takim razie inwazji nie będzie, jak sam stwierdził, odpowiedzi wprost się nie doczekał. - Siergiej Ławrow tylko się uśmiechnął i nie odpowiedział ani jednego słowa, przekazując dalszą część odpowiedzi panu ministrowi Zbigniewowi Rauowi - relacjonował Zaucha.

Za to po zakończonej wypowiedzi rosyjski minister zwrócił się bezpośrednio do szefa polskiej dyplomacji Zbigniewa Raua: Nie rozumiem, dlaczego ten dziennikarz taki jest.

Zbigniew Rau: sytuacja wokół Ukrainy pozostaje napięta

Polski szef MSZ Zbigniew Rau na wtorkowej konferencji w Moskwie podkreślał, że sytuacja wokół Ukrainy pozostaje napięta i grozi jeszcze poważniejszą eskalacją. Poinformował również, że zaproponował rosyjskiemu ministrowi nową inicjatywę dialogu na temat bezpieczeństwa europejskiego, której celem jest redukcja ryzyka konfrontacji oraz wzmocnienie bezpieczeństwa i stabilności na obszarze OBWE.

– Liczymy na zaangażowanie strony rosyjskiej w ten projekt i jej merytoryczny wkład – podkreślał szef polskiego MSZ.

Na polską propozycję, Ławrow odpowiedział następująco:

– Wysłuchaliśmy propozycji ze strony Polski, by powrócić do dialogu w obszarze bezpieczeństwa. Uważamy, że propozycja ta jest interesująca.

Ławrow był pytany także o wojska zgromadzone przy granicy z Ukrainą. - Chcę podkreślić, że te ćwiczenia są realizowane na terenie Rosji. Rozpoczęły się, są realizowane i kończą się tak, jak to zostało zaplanowane. Wielokrotnie o tym mówiliśmy. Gdy chodzi o ćwiczenia na zachodzie kraju, także ćwiczenia rosyjsko-białoruskie, są one realizowane zgodnie z grafikiem. To wszystko jest realizowane niezależnie od tego, co kto myśli, kto jak histeryzuje. Niezależnie od tego, jaki terroryzm informacyjny jest realizowany - stwierdził rosyjski polityk.

Więcej o: