Wywiad USA: Rosja gromadzi krew na granicy. Putin jest gotowy do ataku, ale nie podjął jeszcze decyzji

W obozach wojskowych przy granicy z Ukrainą Rosja gromadzi zapasy krwi i materiałów medycznych, które pozwoliłyby leczyć ewentualnych rannych - podaje Reuters, powołując się na źródła w amerykańskim wywiadzie. Tymczasem prezydent USA Joe Biden zapowiedział, że niedługo skieruje dodatkowe wojska do państw Europy Wschodniej.
Zobacz wideo Kliczko: "Jesteśmy gotowi bronić naszego miasta"

Jak podaje Reuters, obecni i byli urzędnicy amerykańscy twierdzą, że takie wskaźniki, jak gromadzenie zapasów krwi, mają kluczowe znaczenie dla określenia, czy Moskwa byłaby gotowa do przeprowadzenia inwazji na Ukrainę. - To nie gwarantuje, że nastąpi atak, ale nie przeprowadzałbyś następnego ataku, gdybyś nie miał tego [krwi - red.] pod ręką - skomentował, cytowany przez agencję, emerytowany amerykański generał Ben Hodges.

Reuters zaznacza, że zarówno rosyjskie ministerstwo obrony, jak i Pentagon nie odpowiedziały na pytania dotyczące gromadzenia zapasów krwi.

Przypomnijmy, przy granicy z Ukrainą jest już ponad 120 tys. żołnierzy rosyjskich.

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Od lewej: Lloyd Austin i Mark MilleyPentagon: Władimir Putin ma już zdolności bojowe do ataku na Ukrainę

Biden: wkrótce wyślę wojska do Europy Wschodniej

Podczas rozmowy z dziennikarzami w bazie sił powietrznych Andrews po powrocie z Pittsburgha, prezydent USA został zapytany, czy podjął już decyzje o wysłaniu do Europy Wschodniej wojsk amerykańskich.

- Skieruję wojska USA do krajów NATO w Europie Wschodniej w nieodległej przyszłości - odpowiedział Joe Biden. Dodał jednak, że nie będzie to duża liczba. Kilka dni temu na polecenie prezydenta Pentagon postawił w stan podwyższonej gotowości 8500 amerykańskich żołnierzy. Choć wchodzą one w skład NATO-wskich sił szybkiego reagowania, Biden zastrzegł sobie możliwość wysłania do krajów wschodniej flanki NATO amerykańskich oddziałów na zasadach bilateralnych (tj. wzajemnej realizacji zobowiązań).

W piątek sekretarz obrony Lloyd Austin powiedział, że rosyjska armia osiągnęła już zdolność bojową do ataku na Ukrainę, choć przyznał, że Władimir Putin prawdopodobnie nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie ataku. Szef połączonych sztabów generał Mark Milley ostrzegł Moskwę, że za ewentualną inwazję zapłaci wysoką cenę. Powiedział też, że w razie zagrożenia USA są zobowiązane do pomocy sojusznikom ze wschodniej flanki i że poważnie traktują zobowiązania wynikające z artykułu 5. Paktu północnoatlantyckiego.

USA. W Pittsburgu runął mostUSA. W Pittsburgu runął most. Na kilka godzin przed przyjazdem Bidena [ZDJĘCIA]

Siema! Gazeta.pl kolejny już raz gra #JedenDzieńDłużej dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Każde dodatkowe wsparcie dla tej akcji jest bezcenne. Licytujcie i kwestujcie razem z nami!

>>> Wylicytuj torebkę z prywatnej kolekcji Joanny Przetakiewicz

Więcej o: