Pentagon: Władimir Putin ma już zdolności bojowe do ataku na Ukrainę

Amerykański sekretarz obrony Lloyd Austin ostrzegł, że rosyjska armia osiągnęła już zdolność bojową do ataku na Ukrainę. Szef Pentagonu dodał, że Władimir Putin prawdopodobnie nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji o inwazji. Austin wyraził również przekonanie, że nadal jest szansa na dyplomatyczne rozwiązanie konfliktu. Tymczasem Rosja rozszerzyła w piątek listę obywateli UE objętych zakazem wjazdu na jej terytorium.
Zobacz wideo Czy Polska jest gotowa na cyberataki? Minister Ociepa wyjaśnia

Podczas konferencji prasowej w Waszyngtonie sekretarz obrony USA powiedział, że Rosja zgromadziła pokaźne siły na Krymie, na Białorusi i wzdłuż granicy z Ukrainą.

- Choć nie uważamy, że prezydent Putin podjął już ostateczną decyzję o użyciu tych wojsk przeciwko Ukrainie, to z pewnością osiągnął już taką zdolność - ostrzegł szef Pentagonu. Dodał, że Putin ma szereg opcji ataku - od zajęcia znaczącego obszaru Ukrainy po działania polityczny takie jak uznanie separatystycznych regionów.

USA pomogą bronić się Ukrainie

Szef amerykańskich połączonych sztabów generał Mark Milley ostrzegł, że rosyjska inwazja na Ukrainie mogłaby mieć tragiczne konsekwencje. Miley dodał, że choć USA nie planują wysłania na Ukrainę swoich sił, to pomogą się jej bronić. - Jeśli Rosja zdecyduje się na inwazję na Ukrainę, to zapłaci za to cenę w postaci ofiar i innych znaczących efektów - ostrzegł generał.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Milley zwrócił uwagę, ze Ukraina graniczy z czterema krajami NATO: Polską, Słowacją, Węgrami i Rumunią. - Prezydent i sekretarz obrony polecili podnieść gotowość naszych jednostek na wypadek konieczności wsparcia naszych sojuszników z NATO - powiedział szef połączonych sztabów USA i wezwał Rosję by poszła drogą dyplomatyczną. 

Paweł Kukiz i Michał KołodziejczakKukiz już w 2019 r. wiedział, że służby inwigilują lidera Agrounii

NATO gotowe do zwiększenia obecności wojsk w Europie Wschodniej

Sekretarz Generalny NATO Jens Stoltenberg oświadczył wcześniej w piątek, że Sojusz jest gotowy do zwiększenia obecności wojsk w Europie Wschodniej. Dodał, że bacznie obserwuje przerzut rosyjskich wojsk i broni na Białoruś.

Jens Stoltenberg, zabierając głos online podczas odbywającego się Waszyngtonie spotkania jednego z think-tanków, mówił, że Rosja nadal wzmacnia obecność wojskową na granicy z Ukrainą. Według niego, są już tam tysiące rosyjskich żołnierzy, samoloty i systemy rakietowe S-400, mimo, że Rosja dementuje informacje o planowaniu inwazji na terytorium sąsiada.

"Ze strony NATO jesteśmy gotowi do politycznego dialogu. Ale jesteśmy także gotowi odpowiedzieć, jeśli Rosja wybierze konfrontację militarną"- powiedział Stoltenberg. "Nie mamy w planach wysyłania żołnierzy na Ukrainę"- dodał. Jens Stoltenberg mówił też, że Zachód jest przygotowany na różne formy agresji rosyjskiej na Ukrainę, niekoniecznie na atak lądowy. Dodał, że budowa siły wojskowej Rosji przy granicach Ukrainy może prowadzić do inwazji na ten kraj, ale są też inne metody agresji. Wymienił cyberatak, próbę zamachu stanu lub sabotaż. 

Roman GiertychRoman Giertych po atakach na rodzinę. "Posłuchajcie, skur******"

Rosja rozszerzyła listę obywateli UE objętych zakazem wjazdu. Unia odpowiada

Tymczasem Rosja rozszerzyła listę obywateli Unii Europejskiej, którzy zostali objęci zakazem wjazdu. W specjalnym oświadczeniu rosyjskie MSZ napisało, że chodzi między innymi o szefów prywatnych firm wojskowych, przedstawicieli resortów obrony i spraw wewnętrznych, parlamentów oraz rządów części państw Unii Europejskiej. Ministerstwo nie podało konkretnych nazwisk, ale w komunikacie podkreślono, że na liście znalazły się osoby, które w ocenie Moskwy są odpowiedzialne za „szerzenie antyrosyjskiej polityki".

Według rosyjskiego MSZ, rozszerzenie listy osób objętych zakazem wjazdu to odpowiedź na podobne działania państw Unii Europejskiej. Jednocześnie resort wezwał Brukselę do odstąpienia od polityki sankcji, którą nazwał "ślepym zaułkiem". 

Unia Europejska potępiła decyzję Rosji o nałożeniu sankcji na kolejnych przedstawicieli Wspólnoty. 

"Ta decyzja, pozbawiona przejrzystości, nie ma żadnego uzasadnienia prawnego i spotka się z odpowiednią reakcja. Rosja nadal podsyca atmosferę napięć w Europie zamiast przyczyniać się do deeskalacji" - napisał rzecznik szefa unijnej dyplomacji Peter Stano.

***
>>>>> Siema! Gazeta.pl kolejny już raz gra #JedenDzieńDłużej dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Każde dodatkowe wsparcie dla tej akcji jest bezcenne. Licytujcie i kwestujcie razem z nami!

Więcej o: