Putin i Macron rozmawiali przez telefon. Kreml: USA i NATO "nie uwzględniły fundamentalnych obaw Rosji"

Prezydenci Francji i Rosji Emmanuel Macron i Władimir Putin rozmawiali telefonicznie o sytuacji wokół granic Ukrainy. Pałac Elizejski nie poinformował na razie o szczegółach dyskusji, choć obszerne stanowisko wydał Kreml. Nieoficjalne źródła informują, że rozmowa prezydentów trwała ponad godzinę.

Jak poinformował Kreml, obaj politycy wymienili poglądy na temat walki z koronawirusem, jednak "głównym tematem rozmowy była kwestia zapewnienia Rosji długoterminowych, prawnie zabezpieczonych gwarancji bezpieczeństwa, m.in. w kontekście niedawnych rozmów rosyjsko-amerykańskich w Genewie oraz spotkania w ramach Rady Rosja-NATO w Brukseli".

"Władimir Putin zaznaczył, że strona rosyjska będzie uważnie studiować otrzymane 26 stycznia pisemne odpowiedzi od Stanów Zjednoczonych i NATO na projekty umów o gwarancjach bezpieczeństwa, po czym będzie decydować o dalszych działaniach" - czytamy w komunikacie strony rosyjskiej.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Kreml twierdzi też, że USA i NATO "nie uwzględniły tak fundamentalnych obaw Rosji, jak zapobieganie ekspansji NATO, odmowa rozmieszczenia systemów broni uderzeniowej w pobliżu rosyjskich granic, a także powrót potencjału militarnego i infrastruktury bloku w Europie do pozycji z 1997 r.".

Strona rosyjska zasugerowała również, że ukraińskie władze powinny nawiązać dialog z separatystami na wschodzie.

"Omówiono praktyczne aspekty współpracy dwustronnej, w tym w dziedzinie energetyki jądrowej. Prezydenci Rosji i Francji zgodzili się pozostać w bliskim kontakcie" - dodano w komunikacie.

Zobacz wideo Jak Polska chce dozbroić Ukrainę? Ociepa: To jest pytanie z natury wrażliwych

MSZ Francji: Do dialogu trzeba dwojga

Francuski minister spraw zagranicznych Jean-Yves Le Drian w piątkowym wywiadzie dla stacji RTL (udzielonym jeszcze przed rozmową Putina z Macronem) wyraził gotowość do kontynuowania rozmów z Kremlem, aby deeskalować napięcie. Ostrzegł też Rosję przez sankcjami ze strony europejskich państw w przypadku inwazji na Ukrainę.

- Od prezydenta Putina zależy, czy chce konfrontacji, czy konsultacji. Jesteśmy gotowi na konsultacje. Ale do dialogu trzeba dwojga - powiedział Jean-Yves Le Drian.

Podczas ćwiczeń okręty Floty Czarnomorskiej prowadziły ostrzał artyleryjski do celów powietrznych i morskichRosyjskie okręty wojenne na Morzu Czarnym. Trenują ostrzał [WIDEO]

Szef MSZ stwierdził, że sytuacja na ukraińskiej granicy jest "bardzo napięta i poważna" i że ryzyko inwazji rosyjskich wojsk jest realne. Nazwał też Rosję "potęgą nierównowagi", która chce ograniczyć suwerenność Ukrainy.

- Mówimy Władimirowi Putinowi, ale także Ukraińcom i Europejczykom na wschodzie kontynentu, że jakiekolwiek naruszenie integralności terytorialnej Ukrainy spotka się z masowymi reperkusjami ze strony wspólnoty europejskiej i sojuszu transatlantyckiego - zapewnił szef francuskiego MSZ.

Władimir Putin składający wieniec na cmentarzu obrońców LeningraduWojna to dla Rosji spore ryzyko. Dlaczego nią grozi?

Również w piątek prezydent Francji Emmanuel Macron ma rozmawiać z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.

Tymczasem szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow w medialnych wypowiedziach udzielanych w piątek ostrzegł, że ewentualne amerykańskie sankcje wobec Rosji byłyby równoznaczne z zerwaniem stosunków ze Stanami Zjednoczonymi. Polityk ocenił też, że "wprowadzenie sankcji nie służy niczyim interesom".

Więcej o: