USA i pierwsza kotka Ameryki. Willow przechadza się już po Białym Domu

Biuro prasowe pierwszej damy USA poinformowało w piątek, że Bidenowie przygarnęli dwuletnią kocicę. Szaro-biała Willow szybko zadomowiła się w Białym Domu.

- Willow, kotka z farmy z Pensylwanii, zrobiła spore wrażenie na dr Jill Biden w 2020 roku, kiedy wskoczyła na scenę i przerwała wystąpienie przyszłej pierwszej damy - powiedział rzecznik Jill Biden, Michael LaRosa. - Widząc ich więź, właściciel farmy powiedział, że Willow należy już do doktor Biden - dodał dalej, cytowany przez agencję Reuters.

Zobacz wideo Biden zasnął czy tylko spuścił wzrok? Niezręczny moment na spotkaniu z premierem Izraela

Kolejne zwierzę w Białym Domu. Kotka została nazwana przez Jill Biden

Biuro pierwszej damy dodało, że rodzina Bidenów z radością powitała nowego mieszkańca Białego Domu. Imię kotce nadała sama Jill Biden. Jak przekazał jej rzecznik, zielonooka i pręgowana kocica nazywa się Willow - po rodzinnym mieście pierwszej damy, czyli Willow Grove w Pensylwanii.

Kotka Willow jest dachowcem, ale w Białym Domu zadomowiła się bardzo szybko, w czym pomogły jej ulubione zabawki i smakołyki. Rzecznik dodał, że zwierzę ma mnóstwo miejsc do wąchania i odkrywania, więc nie ma czasu na nudę.

Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl.

Internetowa impreza psa Majora - adoptowanego przez Joe i Jill Bidenów.Impreza psa Majora i zbiórka na schronisko przed inauguracją Bidena

W grudniu 2021 roku prezydent Stanów Zjednoczonych powitał w rodzinie nowego psa - owczarka niemieckiego o imieniu Commander, który miał wówczas cztery miesiące. Wcześniej natomiast zmarł ich pies Champ. Z kolei drugi pies Bidenów, Major, mieszka z przyjaciółmi rodziny po kilku incydentach zgłoszonych w Białym Domu. Major miał bowiem bronić prezydenta przed ochroniarzami.

*****

Siema! Gazeta.pl kolejny już raz gra #JedenDzieńDłużej dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Każde dodatkowe wsparcie dla tej akcji jest bezcenne. Licytujcie i kwestujcie razem z nami!

Bartoszyce. Wezwała policję, bo 'pasierb zdemolował jej mieszkanie'. Okazało się, że za wszystkim stoi kot - zdjecie ilustracyjneWezwała policję, bo "pasierb zdemolował jej mieszkanie". Winny był kot

Więcej o: