Ukraińcy pokazują, co przylatuje brytyjskimi C-17. Palety rakiet na rosyjskie czołgi

Jeden za drugim na Ukrainę zmierzają ciężkie samoloty transportowe RAF. Ukraińskie ministerstwo obrony opublikowało nagranie, pokazujące ładunek jednego z nich. Widać na nim palety pełne rakiet przeciwpancernych NLAW.

Brytyjskie lotnictwo uruchomiło most powietrzny w poniedziałek. Raz po razie w kierunku Ukrainy ruszają ciężkie samoloty transportowe C-17 Globemaster. Naliczono już siedem lotów do Kijowa. Przynajmniej tyle odbyło się z włączonymi transponderami i było widocznych na portalach śledzących ruch w przestrzeni powietrznej.

Początkowo duże poruszenie wywołał fakt, że lecąc na Ukrainę, omijały Niemcy. Zrodziło to podejrzenia, że Berlin blokuje dostawy broni Ukraińcom. Jednak zarówno Berlin jak i Londyn zaprzeczyły, aby doszło do jakiegoś blokowania. RAF sam wybrał trasę nad Danią.

Zobacz wideo

Zawartość C-17 początkowo nie była znana, jednak w poniedziałek brytyjski minister obrony wystąpił przed parlamentem i ogłosił, że w obliczu rosyjskiej presji na Ukrainę, Wielka Brytania zdecydowała się wesprzeć ją dostawami "lekkich systemów przeciwpancernych". Dodatkowo z bronią poleciała grupa instruktorów, którzy mają Ukraińców wstępnie nauczyć używania brytyjskiego sprzętu.

We wtorek ukraińskie ministerstwo obrony udostępniło zdjęcia i nagranie rozładunku jednego z C-17. Widać na nim wyraźnie palety z pociskami NLAW, które faktycznie są "lekkim systemem przeciwpancernym". To broń o brytyjsko-szwedzkim rodowodzie, opracowana na początku XXI wieku. Ma prosty system naprowadzania i zasięg praktyczny rzędu maksymalnie 600 metrów. Jej przeznaczeniem jest zapewnić piechocie poręczną, jednorazową i prostą do użycia broń do zwalczania wrogich transporterów opancerzonych czy czołgów na krótkich dystansach. Można ją odpalać z zamkniętych przestrzeni, takich jak budynki.

Początek negocjacji Rosja-USA w GenewieRosja chciałaby wrócić do "osieroconej" Polski

Na podstawie udostępnionego nagrania i zdjęć, uważni obserwatorzy szybko policzyli, ile mniej więcej wyrzutni NLAW jest w jednym C-17. Wyszło nieco ponad 200. Oznacza to, że od poniedziałku Brytyjczycy dostarczyli Ukraińcom ponad tysiąc rakiet, zakładając podobny ładunek w każdym z samolotów. To istotne wsparcie dla ukraińskiego wojska, które w potencjalnym konflikcie z Rosją na pewno będzie musiało się mierzyć ze znacznym ilościami rosyjskich pojazdów opancerzonych.

Wcześniej tego rodzaju broń dostarczali Ukraińcom Amerykanie w postaci systemów Javelin. Robią to małymi partiami od 2017 roku. Do dzisiaj uzbierało się niecałe sto wyrzutni i ponad 500 rakiet. Pociski Javelin to broń o większym potencjale niż NLAW. O większym zasięgu, lepszym systemie naprowadzania i silniejszej głowicy.

Nie jest jednak tak, że Ukraińcy sami nie produkują i nie posiadają broni tej kategorii. W czasach ZSRR kierowane pociski przeciwpancerne były jednym ze sztandarowych produktów ukraińskiego przemysłu. Dzisiaj są produkowane seryjnie i dostarczane systemy Korsar oraz Stugna-P, które mają bardzo przyzwoite osiągi. Łącznie mowa o niemal tysiącu wyrzutni i około siedmiu tysiącach rakiet. Na tle na przykład Polski, gdzie temat kierowanych pocisków przeciwpancernych jest w trudny do zrozumienia sposób zaniedbywany od dekad, są to liczby ogromne.

Biorąc pod uwagę produkcję krajową i dostawy zagraniczne, ukraińskie wojsko dysponuje obecnie poważnym potencjałem w zakresie broni przeciwpancernej.

Zobacz wideo
Więcej o: