Wkrótce spotkanie Blinkena z Ławrowem. Rzeczniczka Białego Domu: Rosja może zaatakować w dowolnym momencie

Sekretarz stanu USA Antony Blinken spotka się w piątek z szefem rosyjskiej dyplomacji Seriejem Ławrowem. Jen Psaki, rzeczniczka Białego Domu, oświadczyła, że Rosja w każdej chwili może rozpocząć inwazję.

Szef amerykańskiej dyplomacji Antony Blinken rozmawiał telefonicznie ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem. Według komunikatu Departamentu Stanu rozmowa dotyczyła deeskalacji sytuacji wokół Ukrainy, a Blinken wyraził jednoznaczne poparcie dla suwerenności tego kraju. Rzecznik Departamentu Stanu Ned Price poinformował w komunikacie, że w rozmowie telefonicznej Blinken i Ławrow podsumowali ubiegłotygodniowy dialog dwustronny Rosja-USA oraz spotkania na forum Rady Rosja-NATO i OBWE.

Zobacz wideo Czeka nas telewizyjna rewolucja. Co to oznacza?

Antony Blunken spotka się w Genewie z Sergiejem Ławrowem

Według komunikatu szef amerykańskiej dyplomacji podkreślał konieczność kontynuowania działań dyplomatycznych i deeskalacji napięcia związanego z "głęboko niepokojącym" gromadzeniem rosyjskich wojsk przy granicy z Ukrainą.

- Sekretarz wyraził niezachwiane zobowiązanie USA do wspierania suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy i podkreślił, że jakiekolwiek dyskusje na temat bezpieczeństwa Europy muszą obejmować sojuszników z NATO i europejskich partnerów, w tym Ukrainę - oświadczył Ned Price.

Boeing C-17 Globemaster III (zdjęcie ilustracyjne)Wlk. Brytania przekazała Ukrainie broń przeciwpancerną. Samoloty ominęły Niemcy

Podczas rozmowy Blinken i Ławrow zgodzili się, że powinni spotkać się osobiście. Jak informuje Reuters, spotkanie dyplomatów ma odbyć się w najbliższy piątek w Genewie. Blinken przekaże rosyjskim władzom ostrzeżenie przed poważnymi konsekwencjami agresji wobec Ukrainy.

Wcześniej Departament Stanu poinformował, że Antony Blinken udaje się do Europy. We wtorek spotka się z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, a w środę uda się do Berlina. 

Jen Psaki: Jesteśmy w punkcie, w którym Rosja może w dowolnym momencie dokonać ataku

Do napiętej sytuacji na rosyjsko-ukraińskiej granicy odniosła się na konferencji Jen Psaki. Rzeczniczka Białego Domu, że Rosja w każdej chwili może rozpocząć inwazję i po raz kolejny wezwała władze na Kremlu do deeskalacji. Podczas briefingu w Białym Domu Jen Psaki powiedziała, że obecny kryzys został wywołany przez prezydenta Putina, który zgromadził 100 tysięcy żołnierzy przy granicy z Ukrainą, w tym kierując rosyjskie oddziały na Białoruś.

- W naszej ocenie jest to bardzo niebezpieczna sytuacja. Jesteśmy w punkcie, w którym Rosja może w dowolnym momencie dokonać ataku na Ukrainę - mówiła Psaki.

Psaki zaprzeczyła informacjom, że zrezygnowano z wykluczenia rosyjskich banków z systemu SWIFT jako potencjalnej sankcji wobec Rosji. - Nie zrezygnowaliśmy z żadnej opcji. Prowadzimy bliskie konsultacje z naszymi europejskimi partnerami w sprawie poważnych konsekwencji dla Rosji - oświadczyła.

Psaki dodała, że jedną z kluczowych konsekwencji rosyjskiej inwazji musi być groźba zablokowania możliwości uruchomienia Nord Stream 2.

Jen PsakiRzeczniczka Białego Domu: Rosja chce sfabrykować pretekst do inwazji na Ukrainę

Więcej o: