Afganistan. Eksplozja w Kabulu. Zginęło co najmniej jedno dziecko, czterech talibów jest rannych

Co najmniej jedno dziecko zginęło, a czterech talibów zostało rannych w niedzielnym wybuchu bomby w stolicy Afganistanu, Kabulu - poinformowało tamtejsze ministerstwo spraw wewnętrznych.
Zobacz wideo Polski Ład. Na czym polega ulga dla klasy średniej i czy z niej zrezygnować? [Q&A]

Lokalne władze poinformowały, że do eksplozji doszło ok. godz. 12 czasu lokalnego w dzielnicy Bagrami w Kabulu (Afganistan). Naoczni świadkowie przekazali mediom, że w wyniku zdarzenia zginęło co najmniej jedno dziecko. Rannych zostało czterech talibów. Przekazy są jednak rozbieżne - niektóre media donoszą, że zginęło dwoje dzieci, a rannych zostało dwóch talibów.

Według relacji świadków, samochód talibów najechał na bombę przydrożną. Potwierdził to rzecznik departamentu bezpieczeństwa w Kabulu. "Mina przydrożna, której celem był talibski pojazd wojskowy wybuchła w niedzielę w dzielnicy Kabulu Bagrami, w wyniku czego zginęło dziecko, a czterech talibów odniosło obrażenia" - przekazał General Mobin, cytowany przez See.news.

Żadna osoba ani grupa nie przyznała się jeszcze do zamachu.

Afganistan. Szef ONZ ostrzega przed katastrofą

"Większości Afgańczyków grozi śmierć" - alarmuje szef Organizacji Narodów Zjednoczonych. Chodzi o gwałtownie pogarszającą się sytuację humanitarną w przejętym przez talibów kraju, gdzie dodatkowo zaczęła się ostra zima. ONZ apeluje o fundusze na pomoc dla Afgańczyków.

Szef ONZ Antonio Guterres podkreślał przed kilkoma dniami, że bieda w Afganistanie dotknęła już większości społeczeństwa, a jej rozmiary stale rosną. - Dzieci są sprzedawane, by wyżywić innych członków rodziny. Nieogrzewane szpitale pełne są niedożywionych dzieci. A ludzie palą swoje majątki, by móc się ogrzać - mówił Guterres.

Służby przed synagogą w TeksasieUSA. Porywacz z synagogi w Teksasie nie żyje. Uwolniono zakładników

Kilka dni temu ONZ ogłosiła zbiórkę na pomoc humanitarną dla Afganistanu. By dostarczyć najbardziej potrzebną pomoc trzeba będzie, zdaniem organizacji, zebrać aż 5 miliardów dolarów. Szef ONZ zaapelował równocześnie do krajów Zachodu, by odmroziły afgańskie pieniądze na zagranicznych kontach. Zostały one zablokowane wraz z dojściem talibów do władzy.

Meczet Eid GahAfganistan. Potężna eksplozja przed meczetem w Kabulu. Są ofiary śmiertelne

Kryzys w Afganistanie trwa już od kilku lat, ale sytuacja znacznie pogorszyła się w sierpniu, gdy talibowie przejęli władzę. Kraj został odcięty od zagranicznej pomocy, dzięki której do tej pory mógł przetrwać. Ludzie stracili też większość oszczędności.

Szacuje się, że teraz natychmiastowej pomocy potrzebuje co najmniej 22 miliony Afgańczyków. ONZ twierdzi, że na wiosnę poniżej progu ubóstwa może znaleźć się nawet 96 procent mieszkańców kraju.

Więcej o: