USA. Sąd Najwyższy unieważnił rozporządzenie Joe Bidena ws. szczepień pracowników

Amerykański Sąd Najwyższy uznał za bezprawny wprowadzony przez administrację prezydenta Joe Bidena nałożony na duże firmy obowiązek zaszczepienia pracowników lub poddawania ich regularnym testom na COVID-19. Sąd zgodził się na wprowadzenie obowiązku szczepień dla części pracowników ochrony zdrowia.
Zobacz wideo Biden: Będę prezydentem wszystkich Amerykanów

Obowiązek szczepień lub poddawania pracowników regularnym testom na COVID-19 miał wejść w życie 4 stycznia i objąć firmy zatrudniające co najmniej 100 osób. Za złamanie tych regulacji pracodawcom groziła kara do 14 tysięcy dolarów. Grupa republikańskich gubernatorów i polityków zaskarżyła jednak do sądu rozporządzenie Joe Bidena. Sprawa ostatecznie trafiła do Sądu Najwyższego, który stosunkiem głosów sześciu do trzech uznał, że rząd federalny nie otrzymał od parlamentu uprawnień do nakładania obowiązku szczepień.

Protest antyszczepionkowców na placu przed Zgromadzeniem Narodowym w SofiiSzturm antyszepionkowców na budynek bułgarskiego parlamentu. Starcia z policją

USA. Sąd Najwyższy zablokował wymóg szczepień pracowników lub obowiązkowych testów

Za uznaniem nakazu szczepień za bezprawny głosowali sędziowie konserwatywni, (w tym powołani niezgodnie z prawem nominaci Trumpa) przeciwko liberalni. Z wcześniejszych wyroków sądów niższych instancji wynika, że większość sędziów uznaje kwestię obowiązku szczepień za prerogatywę władz stanowych, a nie federalnych.

W innym orzeczeniu Sąd Najwyższy utrzymał wprowadzony przez prezydenta Bidena obowiązek szczepienia pracowników zakładów opieki zdrowotnej korzystających z dotacji federalnych w ramach programów Medicaid i Medcare. Ta decyzja, która dotyczy 17 milionów pracowników, zapadła stosunkiem głosów pięciu do czterech.

Więcej informacji na temat aktualnej sytuacji pandemicznej znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Koronawirus w USASzczyt hospitalizacji w USA. Szpitale mają problemy kadrowe

Rząd USA zakupi dodatkowe 500 milionów szybkich testów na COVID-19

Każdego dnia w Stanach Zjednoczonych wykrywa się ponad 800 tysięcy infekcji koronawirusem. Tymczasem ze sklepów i aptek zostały wykupione wszystkie testy antygenowe. W wielu przychodniach i mobilnych punktach testów PCR wizyty są zajęte na tydzień do przodu, a na wyniki trzeba czasem czekać ponad pięć dni. Rząd USA liczy na to, że problem uda się częściowo rozładować dzięki domowym testom antygenowym.

Prezydent Joe Biden poinformował, że polecił swoim urzędnikom zakup dodatkowych 500 milionów takich zestawów. Wcześniej rząd federalny także zamówił 500 milionów. - W przyszłym tygodniu uruchomimy stronę internetową, na której będziecie mogli zamówić testy, które zostaną wysłane do waszych domów - zapowiedział prezydent USA.

Poza testami Amerykanie otrzymają też wysokiej jakości maseczki. One również mają być darmowe. W czwartek 13 stycznia Joe Biden poinformował też, że wysyła wojskowy personel medyczny do najbardziej przeciążonych szpitali.

Więcej o: