Chiny wspierają prezydenta Kazachstanu. "Sprzeciwiamy się siłom zewnętrznym celowo wywołującym zamęt"

"Jako braterski sąsiad i stały wszechstronny partner strategiczny, Chiny są gotowe dołożyć wszelkich starań, aby zapewnić Kazachstanowi niezbędne wsparcie" - stwierdził w przesłanym prezydentowi Kazachstanu oświadczeniu przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinping. Chiński przywódca pochwalił kazachskiego polityka za podjęcie "zdecydowanych środków".

Przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinping w komunikacie przesłanym prezydentowi Kazachstanu Kasymowi-Żomartowi Tokajewowi przekazał "szczerze kondolencje" w związku z ostatnimi wydarzeniami w Kazachstanie.

"W krytycznym momencie podjęliście zdecydowane i potężne środki, aby szybko uspokoić sytuację, odzwierciedlając odpowiedzialność męża stanu i wysoce odpowiedzialne stanowisko wobec kraju i narodu" - stwierdził Xi Jinping.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Chiński przywódca podkreślił, że "Chiny stanowczo sprzeciwiają się wszelkim siłom podważającym stabilność Kazachstanu i zagrażającym bezpieczeństwu Kazachstanu, stanowczo sprzeciwiają się wszelkim siłom podważającym spokojne życie narodu kazachskiego, stanowczo sprzeciwiają się siłom zewnętrznym celowo wywołującym zamęt w Kazachstanie i wszczynającym 'kolorową rewolucję'".

Ałmaty, 5 stycznia 2022 r.Kazachstan. Prezydent kraju wytypował winnych, NATO "zaniepokojone" sytuacją

W swoim stanowisku polityk zaznaczył również, że Chiny "stanowczo sprzeciwiają się wszelkim siłom, próbującym podważyć przyjaźń chińsko-kazachstańską" oraz "ingerencji we współpracę dwustronną".

"Jako braterski sąsiad i stały wszechstronny partner strategiczny, Chiny są gotowe dołożyć wszelkich starań, aby zapewnić Kazachstanowi niezbędne wsparcie, aby pomóc Kazachstanowi w przezwyciężeniu trudności. Bez względu na ryzyko i wyzwania, przed którymi stoją, Chiny są zaufanym przyjacielem i partnerem Kazachstanu, a Chińczycy zawsze będą stać po stronie Kazachów" - zapewnił Xi Jinping.

Zobacz wideo Czy grozi nam polexit? Pytamy Aleksandra Kwaśniewskiego

Kazachstan. Protesty w związku z m.in. wzrostami cen gazu

W Kazachstanie w zamieszkach zginęło kilkadziesiąt osób, wśród nich funkcjonariusze sił porządkowych - podały tamtejsze media. W związku tym prezydent Kasym-Żomart Tokajew ogłosił 10 stycznia dniem żałoby narodowej.

Organy ścigania wszczęły postępowania karne w związku z trwającymi od 2 stycznia demonstracjami. Śledztwa są prowadzone między innymi przeciwko szefowi Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego Karimowi Masimowowi oraz niektórym członkom zdymisjonowanego rządu. Według ostatnich doniesień co najmniej 180 firm handlujących gazem jest podejrzewanych o zmowę cenową. 

Zamieszki w KazachstanieKazachstan. Rozkaz prezydenta: strzelać do demonstrantów bez ostrzeżenia

W Kazachstanie nadal jest niespokojnie. Lokalne media informują o pojedynczych przypadkach starć sił porządkowych z grupami demonstrantów, których władze nazywają "terrorystami". Protestujący w trakcie zamieszek zdemolowali część budynków rządowych i redakcji państwowych stacji telewizyjnych. Niezależny portal informacyjny ORDA napisał, że w wyniku aktów wandalizmu straty poniosło około 850 firm. Szkody oszacowano na prawie 200 milionów dolarów.

Służby porządkowe Kazachstanu dostały rozkaz strzelania do każdego, kto nie podporządkuje się wezwaniom funkcjonariuszy, szczególnie do tych osób, które są uzbrojone. MSW poinformowało o zatrzymaniu prawie 4,5 tysiąca demonstrantów, wśród nich mają być obcokrajowcy.

Na prośbę prezydenta Kasyma-Żomarta Tokajewa do Kazachstanu przylecieli żołnierze sojuszniczych państw, zrzeszonych w poradzieckiej Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym. Sekretariat organizacji podał, że kontyngent będzie liczył około 2,5 tysiąca osób. Jednak, według rosyjskich mediów, w Kazachstanie jest już ponad 2600 żołnierzy państw ODKB. Agencja Interfax napisała, że Rosja kontynuuje przerzut wojsk do Kazachstanu, wykorzystując siedemdziesiąt samolotów Ił-76 i pięć An-124.

Więcej o: