Putin znów grozi Zachodowi. Przypomniał żądania ws. Ukrainy. "Zepchnęli nas do granicy"

Prezydent Rosji Władimir Putin w wypowiedzi wyemitowanej w niedzielę w państwowej telewizji stwierdził, że rozważy różne możliwości, jeśli państwa zachodnie nie spełnią jego oczekiwań związanych z kwestią rozszerzenia NATO o Ukrainę - podaje Associated Press.

Jak zwraca uwagę AP, Moskwa na początku tego miesiąca zażądała, by NATO nie zgodziło się na członkostwo Ukrainy, a także wycofało swoje siły z Europy Środkowej i Wschodniej. Putin ostrzegał, że "agresywny" kurs Zachodu może spotkać się z "odpowiednimi środkami wojskowo-technicznymi".

Putin znów grozi Zachodowi, tym razem wątek "wojskowych ekspertów". "Musimy powiedzieć 'stop'"

W niedzielę prezydent Rosji doprecyzował, że odpowiedź jego kraju "może być różnorodna" i "będzie zależeć od tego, jakie propozycje przedstawią mu eksperci wojskowi".

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Putin przekonywał w niedzielę, że NATO mogłoby rozmieścić na Ukrainie pociski, które w ciągu kilku minut mogłyby dotrzeć do Moskwy. - Zepchnęli nas do granicy, której nie możemy przekroczyć. Doszli do punktu, w którym po prostu musimy im powiedzieć "Stop" - stwierdził polityk, cytowany przez AP.

Zobacz wideo Czy czeka nas atak Rosji na Ukrainę? Kwaśniewski: Sytuacja z Ukrainą jest trudna

Manewry Rosji przy granicy z Ukrainą

W sobotę rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało o zakończeniu manewrów przy granicy z Ukrainą. W trwających miesiąc ćwiczeniach wzięło udział ponad 10 tysięcy żołnierzy. Obejmowały one Południowy Okręg Wojskowy i odbywały się głównie w okolicach Rostowa, Krasnodaru oraz Krymu, którego aneksji Rosja dokonała w 2014 roku. Część działań wojskowych przeprowadzono na Kaukazie i w Armenii.

Władimir PutinWładimir Putin wyznaczył "czerwoną linię" ws. Ukrainy. Chwali się też nową bronią

Kraje Zachodu ostrzegały przed ewentualną próbą inwazji na Ukrainę. Niepokój wywołało znaczące zwiększenie liczby rosyjskich żołnierzy stacjonujących wzdłuż granicy z Ukrainą z 93 do 104 tysięcy. Na zarzuty dotyczące ewentualnej inwazji Rosja odpowiadała, że ma prawo dowolnie przegrupowywać swoja armię w granicach kraju.

Przeprowadzając manewry, Rosja ostrzegła NATO i Unię Europejską, aby Sojusz nie został rozszerzony o państwa leżące na wschodzie Europy. Był to także sygnał, że Stany Zjednoczone nie powinny zakładać nowych baz wojskowych w krajach będących dawnymi republikami radzieckimi.

Więcej o: