Wielka Brytania. Medycy będą chodzić od drzwi do drzwi i proponować szczepienia

Będą chodzić od drzwi do drzwi i proponować szczepienia. Jak informuje"Daily Mail", brytyjski rząd poważnie rozważa wysłanie medyków w rejony o niskim współczynniku wyszczepienia. Chce w ten sposób dotrzeć do kilku milionów Brytyjczyków, którzy nie zdecydowali się na przyjęcie szczepionki przeciwko COVID-19.

Brytyjski rząd podejmuje kolejne kroki, żeby walczyć z pandemią koronawirusa. Akcja szczepień trwa przez całe Boże Narodzenie.

To jest czas dla rodziny. To czas, który chcesz spędzić z bliskimi, i często właśnie w takich chwilach mamy okazję zastanowić się nad priorytetami. A priorytety są takie, że chcesz chronić siebie i tych, których kochasz

- powiedział dr Najib Seedat w punkcie szczepień we wschodnim Londynie.

Koronawirus w Izraelu (zdjęcie ilustracyjne)Izrael. Rząd wprowadza szczepienia czwartą dawką. "Będziemy w czołówce"

Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Medycy ruszą w teren

Rząd w Londynie szuka jednak nowych rozwiązań, aby zachęcić obywateli do szczepień. Jak donosi "Daily Mail", jednym z pomysłów jest wysłanie medyków... w teren. Mieliby oni chodzić od drzwi do drzwi proponując szczepienia. Głównym celem byłby regiony z małą liczbą zaszczepionych osób bądź oddalone od placówek medycznych, np. na odległej prowincji. W Wielkiej Brytanii ciągle prawie pięć milionów obywateli jest niezaszczepionych. 

Brytyjczycy przetestowali już nowe rozwiązania w Ipswich, mieście we wschodniej Anglii. Wstępne wyniki są obiecujące. Dzięki metodzie od drzwi do drzwi szczepienia przyjęło tam dodatkowe 150 osób.

W rejonach Londynu o niskim współczynniku wyszczepienia pukanie do drzwi daje dobre rezultaty. Myślę, że miałoby to bardzo pozytywny wpływ na zwiększenie wskaźników szczepień

- uważa Dan Poulter, parlamentarzysta i lekarz. A sytuacja na Wyspach jest coraz groźniejsza. 24 grudnia 2021 roku zanotowano ponad 120 tys. nowych przypadków zakażeń koronawirusem. Według danych służb sanitarnych za gwałtowny wzrost zakażeń odpowiedzialny jest wariant omikron. Rozprzestrzenia się on bardzo szybko, dużo szybciej niż delta. 

Więcej o: