Gorbaczow: "ZSRR można było mimo wszystko utrzymać". 30 lat temu rozpadł się Związek Radziecki

- ZSRR można było mimo wszystko utrzymać, gdyby stał się on konfederacją suwerennych republik - powiedział Michaił Gorbaczow w wywiadzie dla rosyjskiej agencji TASS. Zdaniem byłego pierwszego sekretarza "przed 30 laty nie doceniono problemów narodowościowych w tym państwie". Michaił Gorbaczow, ostatni przywódca ZSRR, ustąpił ze stanowiska 30 lat temu.

Wywiad z Michaiłem Gorbaczowem - ostatnim sekretarzem ZSRR i pierwszym prezydentem tego kraju - opublikowała agencja TASS w 30. rocznicę ustąpienia ze stanowiska oraz w przededniu 30. rocznicy formalnego rozpadu Związku Radzieckiego. 

Według Gorbaczowa celem władz Związku Radzieckiego było "stworzenie prawdziwej federacji z rzeczywistą suwerennością republik, które delegowałyby do centrum część swoich uprawnień". - Bezpieczeństwo, obrona, sieć transportowa, wspólna waluta. [...] Jestem pewien, że to była realna opcja. Większość republik by to poparła - powiedział Gorbaczow w wywiadzie dla agencji TASS.

Jego zdaniem Pucz Janajewa z sierpnia 1991 r. zniweczył tę szansę. Gorbaczow, jak zapewnia, nie tracił jednak nadziei. - Nawet po puczu, gdy republiki ZSRR ogłaszały niepodległość, a rola prezydenta ZSRR była bardzo osłabiona, uważałem, że Związek Radziecki można utrzymać. Zaproponowałem, by porozumieć się w sprawie Związku Suwerennych Państw - powiedział Gorbaczow. Były przywódca Związku Radzieckiego przekonywał, że proponowany przez niego scenariusz "byłby o wiele lepszy niż to, co nastąpiło po rozpadzie ZSRR".

Zdaniem Gorbaczowa "ZSRR można było mimo wszystko utrzymać, gdyby stał się on konfederacją suwerennych republik". - Jednak przed 30 laty nie doceniono problemów narodowościowych w tym państwie - stwierdził. Jak zauważają historycy, zapoczątkowana przez Gorbaczowa pierestrojka (przebudowa - red.) i głasnost (jawność  - red.) sprawiły, że obudziły się uśpione dotychczas konflikty narodowościowe - głównie na Kaukazie. W krajach b. ZSRR doszło do szeregu konfliktów zbrojnych na tle etnicznym, w których zginęło 35 tys. osób. 

Władimir PutinPutin: Zachód "bezczelnie oszukał" Rosję. I podaje przykład Polski i Rumunii

Więcej podobnych informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Pucz Janjewa. Porozumienie białowieskie  

Do puczu przeciwko rządom Gorbaczowa doszło w sierpniu 1991 roku. Władzę w kraju przejął Państwowy Komitet ds. Stanu Wyjątkowego (ros. skrót GKCzP). Na jego czele stanął wiceprezydent ZSRR Giennadij Janajew, który miał poparcie "twardogłowych", części armii i aparatu bezpieczeństwa. Pucz przyspieszył proces dezintegracji ZSRR. 8 grudnia 1991 roku przywódcy trzech republik - Białorusi, Rosji i Ukrainy: Stanisław Szuszkiewicz, Borys Jelcyn i Leonid Krawczuk - podpisali porozumienie białowieskie, formalnie kończące istnienie ZSRR i powołujące na jego miejsce Wspólnotę Niepodległych Państw. Gorbaczow 25 grudnia 1991 roku zrezygnował ze stanowiska prezydenta. 

Ćwiczenia rosyjskiej armii (zdjęcie ilustracyjne)Rosja. Rozpoczęły się ćwiczenia wojsk desantowych w pobliżu granic Ukrainy

Putin: Staliśmy się zupełnie innym krajem

W połowie grudnia nad upadkiem ZSRR ubolewał prezydent Władimir Putin. Nazwał ZSRR "historyczną Rosją" i powiedział, że kryzys gospodarczy, który nastąpił po nim był tak poważny, że był zmuszony do pracy jako taksówkarz. - To był rozpad historycznej Rosji nazywanej Związkiem Radzieckim (...) Staliśmy się zupełnie innym krajem. To, co zostało zbudowane w ciągu ponad 1000 lat, zostało w dużej mierze utracone - mówił Władimir Putin w filmie "Rosja. Nowa historia" zaprezentowanym na antenie państwowej telewizji informacyjnej RIA.

30 lat temu rozpadł się Związek Radziecki

26 grudnia 1991 roku Rada Najwyższa ZSRR przyjęła deklarację o samorozwiązaniu, co oznaczało rozpad Związku Radzieckiego. Był to koniec największego państwa komunistycznego w historii, państwa totalitarnego, które doprowadziło do zagłady wielu milionów ofiar różnych narodowości.

Proces rozpadu rozpoczął się w 1988 roku, gdy Estonia jako pierwsza ogłosiła suwerenność. Do 1991 roku niepodległość ogłosiło wszystkie 15 republik socjalistycznych składających się na ZSRR.

Rozwiązanie ZSRR ogłosił 26 grudnia Michaił Gorbaczow w specjalnej audycji telewizyjnej. Jak jednak mówi sowietolog i były polski ambasador w Rosji profesor Władysław Marciniak, ważniejszym wydarzeniem w całym procesie rozpadu ZSRR było zawarte 8 grudnia "Porozumienie białowieskie". "Ustąpił prezydent, podpisał dekret o ustąpienia ze stanowiska naczelnego dowódcy. Ale faktycznie ważniejszym wydarzeniem było podpisanie umów białowieskich, tak już kwestia była rozstrzygnięta" - powiedział były ambasador.

Światowa opinia publiczna spodziewała się chaosu po rozpadzie ZSRR. Pytania budził między innymi dalszy los arsenału ZSRR, w tym broni masowej zagłady. "Zamknął się pewien proces, w ówczesnej opinii w miarę spokojnie. Pojawiło się jednak mnóstwo znaków zapytania. Ten podstawowy to, co dalej z potencjałem nuklearnym" - powiedział profesor Marciniak.

Sowietolog zaznacza, że nie da się jednoznacznie wskazać przyczyn rozpadu ZSRR. Wśród nich najważniejsze wydają się poważnie konflikty wewnętrzne oraz polityczne, a także zapaść gospodarcza. "Porażka w Afganistanie również i w wymiarze bezpośrednim i prestiżowym, to obniżało rangę mocarstwa" - zaznaczył profesor Marciniak.

Związek Radziecki powstał 30 grudnia 1922 roku. Jego największą republiką była porewolucyjna Rosja. W skład ZSRR weszły również byłe tereny Imperium Rosyjskiego, w tym duża część Polski ze Lwowem, Wilnem, Tarnopolem i Stanisławowem.

Historycy szacują, że tylko do końca epoki stalinowskiego terroru w 1956 roku w ZSRR zostało zamordowanych i zagłodzonych ponad 60 milionów osób.

Więcej o: