USA. Policja przypadkiem zastrzeliła 14-latkę. Kula przebiła ścianę przymierzalni [ZDJĘCIA]

Policja w Los Angeles śmiertelnie postrzeliła 14-letnią klientkę sklepu odzieżowego. Do tragedii doszło w momencie wymiany ognia z napastnikiem, który wcześniej zaatakował inną kobietę - podała agencja Associated Press.

Zdarzenie miało miejsce w czwartek rano czasu lokalnego, w sklepie Burlington Coat Factory w Północnym Hollywood w Los Angeles. Świadkowie mówili telewizji KCBS-TV, że pewien mężczyzna zachowywał się nieobliczalnie - groził, że zacznie zrzucać przedmioty z górnego piętra i zaatakował jedną z klientek blokadą do roweru.

Zobacz wideo Policja próbowała dogonić złodzieja samochodów. Pościg zakończył się rozbiciem czterech aut

USA. Przypadkowa śmierć 14-latki. Dziewczyna zmarła w przymierzalni

Na miejsce wezwano policję. Doszło do wymiany ognia między napastnikiem a mundurowymi. Podejrzany został zastrzelony i zmarł w sklepie, ale jedna z policyjnych kul przebiła ścianę i trafiła 14-letnią dziewczynę, która była akurat w przymierzalni z matką - podała policja. Nastolatka zginęła. Śledczy nie od razu wiedzieli, czy była w garderobie, zanim zaczęła się strzelanina, czy też wbiegła tam, aby się ukryć - dodano.

Jasełka w Ełku (Facebook/Czwórka Ełk)Jasełka w Ełku. Uczniowie w mundurach i z bronią. W sieci fala komentarzy

"Ten chaotyczny incydent skutkujący śmiercią niewinnego dziecka jest tragiczny i druzgocący dla nas wszystkich" - przekazał szef policji Michel Moore w oświadczeniu wydanym późnym wieczorem w czwartek. "Jest mi niezmiernie przykro, że życie straciła tak młoda dziewczyna. Wiem, że nie ma słów, które mogłyby złagodzić niewyobrażalny ból rodziny" - podkreślił.

Więcej informacji ze świata znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

szwedzka policja, zdj. ilustracyjneSzwecja. Zastrzelił mężczyznę i uciekł hulajnogą. Ofiara to przywódca gangu

Moore zapowiedział, że zostanie wszczęte "przejrzyste dochodzenie" w sprawie strzelaniny i dodał, że nagrania z monitoringu oraz zapis rozmowy z linią alarmową 911 zostaną zbadane do poniedziałku 27 grudnia. Śledczy ustalą, czy atak był przypadkowy czy zaplanowany. Zastępca komendanta Dominic Choi twierdzi jednak, że nic nie wskazuje, by nastolatka była spokrewniona z osobą, która została zaatakowana. Nazwiska dziewczyny i podejrzanego nie zostały ujawnione. Nie stwierdzono jeszcze kim jest kobieta, która z poranioną twarzą, ramionami i szyją trafiła do szpitala.

Więcej o: