Ciepłe słowa i wsparcie na trudną zimę. Rodziny w Libanie dostaną pomoc po akcji Zaopiekowani

Ta zima będzie najtrudniejsza od lat dla żyjących w Libanie syryjskich uchodźców oraz milionów Libańczyków, którzy przez gigantyczny kryzys popadli w skrajne ubóstwo. Dzięki akcji Zaopiekowani PCPM i Gazeta.pl uda się pomóc grupie szczególnie narażonych rodzin. Poza wsparciem materialnym darczyńcy przekazali im także słowa wsparcia i otuchy.

"Kochana pani Duniu, jest pani niezwykle dzielną osobą pełną miłości. Tak bardzo mi przykro z powodu wszystkich trudności, jakie panią spotkały" - pisze pani Kasia. Dwie kobiety nigdy się nie spotkały i możliwe, że nigdy nie spotkają. Kasia żyje w Polsce, Duni - kilka tysięcy kilometrów stąd, w Libanie. Połączyła je akcja Zaopiekowani

W dotkniętym zapaścią gospodarczą Libanie zima będzie dla wielu najtrudniejsza od lat - gdy z braku pieniędzy spędzą ją w zimnych domach, bez ogrzewania, bez potrzebnych leków, często kładąc się spać bez posiłku. Bez nadziei na poprawę czegokolwiek poza pogodą. Działająca na miejscu fundacja Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej razem z Gazeta.pl zbiera środki, by pomóc przetrwać tę zimę szczególnie narażonym rodzinom Libańczyków i syryjskich uchodźców. Środki pozwolą np. ogrzać dom, kupić jedzenie czy rzeczy dla dzieci lub spłacić czynsz, by uchronić się przed eksmisją. 

Do tej pory udało nam się zebrać prawie 70 tys. zł, co pozwoli przez pięć zimowych miesięcy wspierać 70 rodzin. Z tego 50 tys. zł już zostało wysłane przez PCPM do Libanu, żeby potrzebujący dostali pomoc jak najszybciej.  Zbiórka wciąż trwa - informacje o rodzinach, które można wesprzeć, znajdziecie na pcpm.org.pl/zaopiekowani.

W ramach akcji opisywaliśmy też w portalu Gazeta.pl sytuację w Libanie oraz historie niektórych z potrzebujących rodzin, a Sylwia Chutnik opublikowała krótkie opowiadanie

Postanowiliśmy też wirtualnie połączyć potrzebujące rodziny w Libanie z chcącymi pomóc w Polsce - każdy wpłacający ma możliwość napisania kilku słów do jednej z rodzin. To zrobiła pani Kasia, która napisała do Duni:

Chciałabym, żeby świat był innym miejscem, miejscem bez wojen lub bez granic, lub choćby miejscem, gdzie bezspornie pomaga się wszystkim potrzebującym, niestety nie jest. Mam nadzieję, że skromna kwota, którą Pani przekaże, pomoże Pani przestać bać się jutra. Napiszę do kilku znajomych, może razem uda nam się Pani pomóc! Jest Pani bohaterką dla swoich dzieci, życzę wszystkiego najlepszego, bezpiecznego jutra, ciepłej zimy i dużo radości ze swoich pięknych dzieci!

Darczyńcy napisali kilkadziesiąt dłuższych i krótszych wiadomości, które trafią do rodzin, by - poza wsparciem materialnym - zaoferować też wsparcie duchowe. 

"Łączę się z Wami w waszym trudzie. Jesteście dobrymi ludźmi. Wierzę, że jesteście silni i uda się Wam przetrwać ten ciężki okres i wyjść z niego jako jeszcze silniejsi. Mam nadzieję, że już niedługo będziecie mieli dużo powodów do uśmiechu" - pisał do jednej z rodzin pan Karol.

Pani Anna napisała:

Witajcie kochani. Choć się nie znamy i mieszkamy w tak odległych państwach od siebie, to jesteśmy tak samo wartościowi. Moje serce boli, że inni ludzie, dobrzy ludzie muszą cierpieć głód i bać się o przyszłość. Choć przyszłość jest dla wszystkich niepewna, to mam nadzieję, że choć ta zima będzie dla was łatwiejsza. Bardzo was serdecznie pozdrawiam, całuję i tulę wszystkich z osobna. Życzę wszystkiego dobrego z całego serca.

Czytaj nasze relacje z Libanu:

Poznaj historie rodzin, którym pomagamy:

Więcej o: